Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą balsam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lipca 2017

Nivea | olejek w balsamie Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba

Gdy na rynku pojawiły się nowe balsamy do ciała od Nivei, byłam bardzo ich ciekawa, a zwłaszcza zapachu Kwiat Wiśni. W zamierzchłych już dla mnie czasach (czyli gdy byłam w liceum), namiętnie używałam ich mleczka do ciała - bardzo lubiłam klasyczny zapach Nivei, dlatego byłam ciekawa nowych zapachów.


Opis producenta: Wypróbuj Olejek w Balsamie NIVEA® Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba: zawiera drogocenny olejek jojoba, który został starannie połączony z szybko wchłaniajacym się balsamem; obudzi Twoje zmysły delikatnym zapachem kwiatu wiśni; zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie bez uczucia lepkości; sprawia, że sucha skóra staje się gładka i promienna.

Skład: Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Linalool, Limonene, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.

Dostępność: drogerie, markety
Cena: 22,99 zł | 200 ml
KWC: 4,8/5 [klik]

Balsam znajduje się w plastikowej, poręcznej butelce, z której jak na razie dobrze mi się go wydobywa. Zapach jak dla mnie przeobłędny - kwiatowy, ale nie jest ciężki. Utrzymuje się jakiś czas na skórze.

Konsystencja balsamu jest lekko żelowa przez co faktycznie szybko się wchłania pozostawiając skórę gładką i nawilżoną. Przez swoją lekką konsystencję, mam wrażenie, że potrzebuje nałożyć go trochę więcej niż tradycyjnego balsamu, przez co dość szybko go ubywa z opakowania. Choć jego pojemność też nie jest duża, bo tylko 200 ml, co przy jego regularnej cenie 22,99 zł (w Rossmannie) jest sporym minusem.

Jestem ciekawa innych wersji zapachowych, więc koniecznie dajcie znać, który polecacie wypróbować w pierwszej kolejności :)

czwartek, 19 listopada 2015

Dove | mleczko do ciała / skóra sucha

Używanie balsamów weszło już w mój codzienny nawyk. Właśnie niedawno skończyłam dość gęste mleczko do ciała, który idealnie sprawdzał się w chłodniejsze dni.

Opis produktu:

Odżywcze mleczko do ciała Dove do suchej skóry zostało ulepszone, by działać głębiej niż wcześniej. To mleczko do ciała nawilża oraz odżywia powierzchnię skóry przez 24 godziny. Zawiera unikalny DeepCare Complex ze składnikami odżywiającymi naturalnie występującymi w skórze oraz bogatym olejkiem, by pomagać w stopniowej odbudowie naskórka.
Skład: Aqua, Ethylhexyl Cocoate, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Isomerized Linoleic Acid, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Sodium PCA, Lactic Acid, Potassium Lactate, Urea, Collagen Amino Acids, Cera Microcristallina, Disodium Phosphate, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, BHT, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool.

Dostępność: drogerie, markety
Cena: od 14-21 zł | 250 ml, 400 ml
KWC: klik

Disign opakowań bardzo mi się podoba, proste, białe, klasyczne, jak i klasyczny zapach Dove - bardzo przypadł mi on do gustu, który dość długo utrzymuje się na mojej skórze.

Mleczko jak wspomniałam jest dość gęste, może troszkę tępo rozprowadza się na skórze. Należy je wmasować w skórę i dać chwilkę aby się wchłonęło. Mleczko pozostawia na skórze wyczuwalny, tłustawy film, jednak skóra się nie lepi. Jak dla mnie jest to dobry balsam do używania na wieczór, gdy nie musimy za chwilę ubierać się i pędem wychodzić z domu. Osobiście lubię czuć na skórze tę ochronną warstewkę :)

Balsam może nie jest super, hiper kosmetykiem, po który będę lecieć do sklepu jak tylko mi się skończy, jednak muszę przyznać, że Dove dało u mnie radę. Skóra jest odżywiona i nawilżona. A jeśli lubicie klasyczny zapach Dove to nie pozostaje nic innego jak tylko go wypróbować :)


czwartek, 14 maja 2015

Eveline Hydra Extreme 3D Spa! | kremowe mleczko nawilżajaco-wygładzające 5% UREA

Wiadomym jest, że nawilżona skóra wygląda o wiele zdrowiej, dlatego też nie możemy zapominać o niej w codziennej pielęgnacji. Dziś o balsamie, który kupiłam pod wpływem dość pozytywnych ocen, które niestety w ostatnim czasie troszkę się obniżyły...
Opis producenta: Kremowa formuła wygładza i przywraca skórze komfort. Likwiduje suchość i odnawia naskórek, zapewniając skórze długotrwały, intensywny komfort. Przywraca odpowiedni poziom nawilżania nawet bardzo przesuszonej skórze. Odbudowuje naturalną barierę chroniąca przed utratą wody. Przedłuża trwałość opalenizny poprzez intensywne nawilżanie skóry. 

Dla skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.
Olej kokosowy - posiada silne właściwości nawilżające. Doskonale chroni przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego.
Kwas hialuronowy - cząsteczki kwasu hialuronowego precyzyjnie wiążą się ze strukturami naskórka, dając uczucie głębokiego nawilżenia i ukojenia.
Masło shea - podobnie do naturalnych lipidów skórnych przeciwdziała wysuszeniu i utracie wody.
Witainy A+E+F - hamują proces starzenia, poprawiając elastyczność i miękkość naskórka.
Mocznik - składnik aktywny, który na długo nawilża skórę i zapewnia jej prawidłowe złuszczanie.

Skład: Agua, Glycine Soya Oil, Urea, Cocos Nucifera Oil, Propylene Glykol Octyldodecanol, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Shea Butter, Acrylates/c10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Panthenol, Dicaprylyl Carbonate, Triethanolamine, Allantoin, Glucose, Betaine, Hyaluronic Acid, Water / Propylene Glycol /Glycerin / Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum / Caesalpinia Spinosa Gum, Water / Butylene Glycol /Laminaria Hyperborea Extract, Polysorbate 20 / PEG 20 Glyceryl Laurate / Water / Tocopherol / Linoleic Acid / Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol / Methylparaben / Butylparaben / Ethylparaben / Isobutylparaben / Propyloparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA, Linalool, Limonene, Butylphenyl Methylpropional.
Dostępność: drogerie, markety
Cena: 14 zł | 500 ml
KWC: klik

Balsam z Eveline kupujemy w dużej butli wygodną pompką. Aplikacja jest przez to ułatwiona, niestety problem pojawia się przy wydobyciu resztek z opakowania, gdy na dnie pozostaje ok. 1-2 cm balsamu, pompka niestety go nie sięga.

Decydując się na kremowe mleczko, które ma w swoim składzie mocznik, oczekiwałam mocnego nawilżenia i wygładzenia skóry. Niestety moje wyobrażenia co do tego były zbyt duże, bo balsam odżywia skórę, jednak robi to jak każdy inny przeciętniak w tej kategorii. Mojej skórze, co prawda, to wystarcza, jednak osoby z bardzo suchą i szorstką skórą, mogłby być zawiedzione obietnicami producenta.

Czytając opinię dziewczyn na KWC, zdziwiłam się czytając, że balsam długo się wchłania i klei, bo u siebie nic takiego nie zauważyłam. Balsamując się, zaczynam od dołu i gdy kończę rozprowadzać go na rękach, mleczko na nogach jest już wchłonięte, a skóra wygładzona.

Mimo, że balsam sprawdzał się u mnie dobrze, to na pewno do niego nie wrócę, ze względu na dziwny zapach - słodko-kwaśny, troszkę dziwny... jakby lekko sfermentowanych owoców :(

sobota, 31 stycznia 2015

Evree | Max Repair - regenerujący balsam do ciała

Niedawno zamieszczałam recenzję regenerującego kremu do rąk marki Evree, który nie podbił mojego serca, jednak balsam do ciała to całkiem inna bajka - o wiele przyjemniejsza :D
Opis producenta: Regenerujący balsam do ciała do bardzo suchej skóry stworzony do wymagającej skóry, która ma tendencję do wysuszania, pierzchnięcia i ściągania. Aktywne składniki pochodzenia naturalnego tworzą jedyną w swoim rodzaju kompozycję, która przywraca skórze elastyczność i ładny wygląd.
Kluczowe składniki:
- olejek arganowy – ujędrnia skórę, przeciwdziała procesom starzenia, wzmacnia i odżywia naskórek, przywracając zdrowy wygląd,
- ceramidy – odbudowują płaszcz hydro - lipidowy skóry, przyśpieszają regenerację naskórka, ułatwiają nawilżenie skóry,
- roślinne emolienty – doskonale pielęgnują skórę i pozwalają zachować na dłużej odpowiednie nawilżenie,
- kompleks witamin A,E,F – wzmacnia strukturę tkanki łącznej.

Rezultat: od pierwszej chwili po zastosowaniu skóra jest wygładzona, miła w dotyku i zregenerowana. Dodatkowo świeży zapach, który pozostaje na skórze sprawia, że pielęgnacja staje się jeszcze przyjemniejsza.
Po kąpieli lub prysznicu należy równomiernie rozprowadzić po całym ciele. Balsam posiada wydajną formułę – wystarczy zastosować niewielką ilość na każdą część ciała i dokładnie wsmarować. 

Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Oil, Urea, Butyrosperumum Parkii Butter, Cetaeryl Alcohol, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Milk Lipids, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-60, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-Iosmethyl Ionone.

Dostępność: drogerie
Cena:19,99 zł | 400 ml
KWC: klik 
Może na początek zacznę od najmniej przyjemnej rzeczy czyli opakowanie, które niestety do praktycznych nie należy. Plastik jest gruby, balsam dość gęsty i jego wydobywanie do najłatwiejszych nie należy już na początku używania, a co dopiero gdy będzie się on kończył... 

Tak jak zapewnia producent balsam jest wydajny, myślę że starczy mi na 3 miesiące codziennego używania. Konsystencja jest gęsta, mimo to balsam świetnie rozprowadza się na ciele i dość szybko wchłania. Pozostawia na skórze wyczuwalną warstwę ochronną (warto zaznaczyć, że balsam nie posiada w składzie parafiny). Skóra jest nawilżona i nawet rano skóra wygląda jak po aplikacji balsamu, dlatego osoby które nie posiadają problemów z suchą skórą spokojnie mogą go używać co 2-3 dni. 


Z balsamu jestem zadowolona w 100%. Zapach, wydajność i nawilżenie skóry - wszystko w jednym :)

środa, 16 kwietnia 2014

Uroda - balsam do ciała silnie nawilżający z serii Melisa

Muszę Wam przyznać, że ostatnio mam sporo szczęścia jeśli chodzi o balsamy do ciała. Nie jestem osobą z bardzo suchą skórą i od kiedy systematycznie kremuję swoje ciało, problem z przesuszoną skórą na nogach mam już dawno za sobą. 
Jakiś czas temu dość głośno w blogsferze zrobiło się o kosmetykach polskiej marki Uroda. Pierwszym kosmetykiem, o którym czytałam pochlebne opinie to tonik do twarzy, ale z serii Melisa możemy dostać również płyn micelarny (moja recenzja), kremy do twarzy, maseczki oraz balsamy do ciała i kremy do rąk. Dziś chciałabym Wam powiedzieć słów kilka o balsamie do ciała. 
Balsam posiada bardzo wygodne opakowanie z pompką. Odpukać, na razie mi się nic nie zacina i nie blokuje :) Spokojnie możemy zabierać go w podróż, ponieważ pompkę można zamknąć. 
Balsam ma lekką konsystencję, przypominającą bardziej mleczko. Świetnie rozprowadza się na skórze i szybko wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Jedyne co mnie w nim drażni to zapach, pachnie mi jakoś tak trawą... 

Dostępność: małe drogerie, Natura, Carrefour (nie wiem czy jest dostępny w innych marketach)
Cena: ok. 8 zł /200 ml
KWC: klik

Teraz pora na najważniejsze czyli działanie. Balsam po prostu genialnie nawilża i odżywia moją skórę. Staje się ona gładka w dotyku. Nie wywołał u mnie żadnego podrażnienia czy uczulenia. 

Do balsamu podchodziłam sceptycznie, ale okazał się świetnym kosmetykiem, do tego polskim i nie drogim. Jeśli będziecie miały możliwość jego kupna, to (z czystym sercem) polecam go wypróbować :) 

piątek, 21 lutego 2014

Isana Med - emulsja do ciała z mocznikiem 5,5% (skóra sucha)

Mimo, że zima w tym roku jest dla na wyjątkowo łaskawa nie powinnyśmy zapominać o nawilżaniu skóry. Moja skóra nie sprawia mi większych problemów przez większą część roku, ale zimą często miałam problem z przesuszoną i ściągniętą skórą. Oczywiście regularne stosowanie balsamów znacznie zmniejsza ten dokuczliwy problem. Dzisiaj będzie o balsamie, które jest idealne właśnie na zimę lub dla osób z suchą skórą.
Opakowanie jest proste, bardzo poręczne. Mleczko nie jest bardzo gęste więc łatwo się je wydobywa i rozprowadza na skórze. W opakowaniach balsamów czy też żeli pod prysznic lubię gdy ich wieczka są proste, ponieważ ułatwia to wykorzystanie kosmetyku do samego końca - po prostu stawiamy je do góry nogami i wszystko nam ładnie spływa bez zbędnego strząsania :)
Jeśli chodzi o obietnice producenta wg mnie wszystkie są spełnione. Jak wspomniałam mleczko łatwo rozprowadza się na skórze, pozostawiając na skórze lekko wyczuwalną warstewkę ochronną. Prawdę mówiąc mi to nie przeszkadza, ponieważ wiem, że skóra jest chroniona, a balsam nie brudzi ani ubrań, ani pościeli. Moja skóra jest super nawilżona, nie jest napięta nawet jeśli zdarzy mi się opuścić raz czy dwa razy wieczorny rytuał smarowania i kremowania ciała :)
Na koniec chciałabym wspomnieć o składzie. Specem nie jestem, nie będę oszukiwać :) ale mocznik jest już na drugiej pozycji. Nie ma tu silikonów, barwników czy parabenów. Świetny dla osób z wrażliwą skórą. U mnie nie wystąpiło żadne podrażnienie czy uczulenie. Balsam nie ma dla mnie mocno wyczuwalnego zapachu.

Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 8 zł / 250 ml

Jeśli tak jak ja macie zimą problem z napiętą i suchą skórą polecam wypróbować balsam z Isany Med z mocznikiem. Tani i świetnie nawilża skórę. Czego chcieć więcej? 


czwartek, 19 września 2013

Be Beauty - regenerujący balsam do ciała

Balsamy z serii Grenn Nature niestety nie są na co dzień dostępne w Biedronce. Pojawiają się one głównie w gazetkach kosmetycznych (choć ostatnio nie widziałam ich u siebie). 

Choć wiele osób wzbrania się przed kupowaniem kosmetyków wyprodukowanych dla Biedronki uważam, że można w ich asortymencie trafić na naprawdę dobre kosmetyki. W przypadku tego balsamu mam do czynienia z tańszym odpowiednikiem balsamu wygładzającego z Tołpy (link do KWC). Poniżej obietnice producenta (balsam Be Beauty) oraz porównanie składów obu kosmetyków.

Balsam Be Beauty: 
 
Balsam Tołpa: Aqua, Paraffinum Liquidum, Caprylic / Capric Trigliceride, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Glyceryl Stearate, Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, PEG 100 Srearate, Peat Extract, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Aracis Hypogaea (Peanut) Oil, Daucus Carota Sativa (Carrot) Rooth Extract, Beta-Carotene, Tocopherol, Dimethicone, Stearic Acid, Carbomer, Disodium Phosphate, Dodium Hydroxide, Isopropyl Myristate, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, DMDM Hydantoin.
 
Oczywiście producentem obu balsamów jest Torf Corporation. Cena w przypadku balsamu z Biedronki to 5 zł, natomiast Tołpa kosztuje ok. 18 zł. Niestety czytając powyższy skład (nawet taki laik jak ja) widzimy, że nie jest on całkim naturalny...
Balsam znajduje się w miękkiej tubce, z której do samego końca wygodnie wydostaje się kosmetyk, jednak pod koniec trzeba rozciąć tubkę. Zapach jest bardzo przyjemny, świeży, ma coś z zielonej herbaty. 
Sam balsam ma dość lekką konsystencję, szybko się wchłania. Nie jest to wydajny kosmetyk. Niestety nie nawilża dogłębnie skóry. Jest to raczej typ balsamu, który sprawdzi się latem i to przy nie bardzo wymagającej skórze. 
 
Zdarza Wam się kupować kosmetyki w Biedronce, czy wolicie kosmetyki wypuszczane pod logiem sprawdzonej marki???

czwartek, 10 stycznia 2013

Fusswohl lotion do nóg rozświetlający

Dziś recenzja pierwszego produktu otrzymanego w świątecznej paczce od Rossmanna. Mowa będzie o rozświetlającym lotionie do nóg marki Fusswohl. 






Opakowanie to miękka tubka, z której z łatwością wyciska się balsam. Otwór ani za wielki, ani za mały. 
Zapach jest przyjemny, nie duszący, jednak wyczuwalny. Jak zapewnia producent na skórze nie pozostaje tłusta warstwa, jednak czuć, że jest ona nawilżona. 
Jak można zobaczyć na zdjęciu drobinki są niewielkie, ale jest ich dość sporo. Balsam testowałam na rękach i uważam, że świetnie nadaje się do rozświetlenia całego ciała a nie tylko nóg. 
Co do trwałości - drobinki utrzymują się kilka godzin, jednak wiadomo przy ściąganiu i zakładaniu ubrać się ścierają. 

Niestety jest to typ kosmetyku, którego ja nie stosuję lub robię to naprawdę bardzo rzadko. Uważam, że balsamy z drobinkami rozświetlającymi świetnie komponują się z opaloną czy też śniadą skórą. Dlatego ja powrócę do niego latem. A teraz można śmiało nim się smarować wychodząc na jakąś imprezę karnawałową :) 

Dostępność: Rossmann
Cena: 7,79 zł / 125 ml

Lubicie balsamy z rozświetlającymi drobinkami czy jednak ich unikacie??

sobota, 12 maja 2012

Ziaja Med - kuracja lipidowa - fizjoderm balsam

Balsam zakupiłam w komplecie z płynem do higieny intymnej, zestaw kupiłam za 19,90 zł. Na wstępie mogę powiedzieć, że nie żałuję tego zakupu :)


Informacje z etykiety:



Skład:



Dostępność: apteka

Cena: ok. 16 zł



Balsam zamknięty jest w typowej jak dla Ziaji butelce o pojemności 400 ml.  Na szczęście ma ona pompkę co jak dla mnie jest wielkim plusem. Nie potrzeba się męczyć by wydobyć balsam z opakowania. Pompka tylko raz mi się zacięła (jak na razie), ale tak działa bez zarzutu. 


Konsystencja jest odpowiednia, ani za gęsta, ani zbyt wodnista. Dobrze się rozsmarowuje i szybko się wchłania, nie zostawiając lepkiej warstwy.Balsam jest bez zapachu co dla niektórych osób może być minusem, inni poczytają to za plus.  



Co do nawilżania - ja nie mam wielkiego problemu ze suchą skórą dlatego w moim przypadku balsam się sprawdzil. Jednak wydaję mi się, że dla osób ze skórą suchą czy atopową mogą nie być zadowolone z jego działania. Byłby po prostu za słaby. 

Balsam ten jest moim pierwszym z Ziaji i jestem skłonna zakupić inne balsamy tej firmy. Jeśli używałyście jakiegoś balsamu z Ziaji, może któryś polecicie lub przed jakimś ostrzeżecie???? :)


sobota, 28 stycznia 2012

Nivea - Ujędrniające mleczko do ciała



Informacja od producenta:



Opakowanie duże ale poręczne. Niestety nie można w żaden sposób podejrzeć ile pozostało produktu w środku. Pojemnik zamykany jest na zatrzask, który dość łatwo się otwiera. Zamknięcie jest płaskie, co umożliwia odwrócenie butelki do góry nogami gdy zbliżamy się do końca.


Dla zainteresowanych składniki:


Zapach i konsystencja chyba typowa dla mleczek z Nivei. Miałam kiedyś to mleczko w niebieskim opakowaniu i zapach był identyczny. Mi osobiście bardzo się podoba. Mleczko ma kolor biały, nie jest ani za gęste ani zbyt lejące. Dobrze się rozsmarowuje, jednak potrzebna jest chwilka aby się wchłonął. 



Z działania tego mleczka jestem zadowolona. Stosowałam je tylko wieczorem, ale skóra była dobrze nawilżona. Co do działania ujędrniającego to też jestem zadowolona. Wszystko jest na swoim miejscu, nic nie zwisa... :) Naprawdę fajnie napina skórę. Ja nie mam mu nic do zarzucenia. Nie ukrywam, że korciło mnie aby kupić kolejną butlę tego mleczka, ale kobieca ciekawość wygrała i na razie będę próbować innych mazideł do ciała.

Moja ocena: 5/5


P.S. Po przecięciu opakowania zauważyłam, że prawie cały produkt został normalnie "wyciśnięty", więc duży plus za to, że nie marnuję się zbyt dużo produktu.

niedziela, 15 stycznia 2012

Balsam z serii Avon Naturals

Robiąc ostatnio porządki w moich kosmetykach natknęłam się jeszcze na balsam do ciała z serii Naturals o zapachu Jeżyna i Wanilia. Minął już termin ważności (uffff) więc już się nie nadaje do użycia... Całe szczęście :) Niestety balsam ma więcej minusów niż plusów, oto one:


Plusy - niestety jedynym jest tylko jego zapach, po prostu obłędny


Minusy:
- nie nawilżał skóry (nic a nic)
- kompletnie nie nadaję się do suchej skóry
- leista konsystencja






Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...