Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2013

Lovely Curling Pump Up

Z racji tego, że promocja w Rossmannie trwa w najlepsze, postanowiłam zamieścić recenzję tuszu do rzęs Lovely Curling Pump Up. Ja kupiłam go na poprzedniej promocji za ok. 6 zł.
Maskara ma bardzo radosne opakowanie, szczoteczka sylikonowa, jest troszkę wygięta. Bardzo dobrze rozdziela rzęsy, nie skleja ich, dając efekt wydłużenia. 
 Od góry: 1) "gołe" rzęsy, 2) jedno oko pomalowane, 3) efekt końcowy
Tusz nie osypywał mi się w ciągu dnia, jednak ma dość krótką żywotność. Od otwarcia jakieś 2-3 miesiące. Za tą cenę uważam, że jest na prawdę wart przynajmniej wypróbowania.

Mi efekt jaki uzyskałam tą maskarą bardzo się podoba i na pewno powrócę do niej nie raz (jak i to zielonego tuszu z Wibo). Moje jasne i cienkie rzęsy są wydłużone i o wiele bardziej widoczne. 

U mnie tusz się sprawdził, choć czytałam o nim też mniej pozytywne opinie. Jeśli go miałyście to oczywiście piszcie czy i u Was się sprawdził czy może jednak nie byłyście z niego zadowolone - każda opinia się liczy i może pomoże niezdecydowanym w jego zakupie :) 

piątek, 22 marca 2013

Ulubieńcy zimowych miesięcy

Wczoraj był pierwszy dzień wiosny, dlatego postanowiłam pokazać Wam ulubieńców zimowych miesięcy. Mam nadzieję, że takie posty będą pokazywać się przy każdej zmianie pory roku, jako małe podsumowanie. 
Aby nie przedłużać, zaczynamy. Wybrałam kilka produktów, których używanie było dla mnie na prawdę przyjemnością.
Decubal olejek myjący: używam go głównie pod prysznicem. Całkiem dobrze się pieni, myje i do tego zostawia skórę nawilżoną. 

Isana - żurawina i biała herbata: tani i dobry żel pod prysznic o przecudownym zapachu :)
Luksja płyn pod prysznic - czekolada i pomarańcza: otulający w kąpieli zapach, zużyłam go z przyjemnością.

Wellness&Beauty - algi i minerały morskie: mnóstwo drobnych i ostrych drobinek soli, które dobrze usuwały martwy naskórek. Dzięki zawartości olejków skóra pozostaje dodatkowo nawilżona. 
Isana kakaowy krem do ciała: mimo stosowania innych balsamów musiałam co jakiś czas po niego sięgać - zapach po prostu skradł moje serce.

Isana kakaowy krem do rąk: chyba nie muszę nic więcej dodawać :) Krem do rąk ma również cudowny zapach, niestety nie jest to krem mocno nawilżający. Na zimę był troszkę za słaby.
BeBeauty płyn micelarny: tani, o przyjemnym zapachu, dobrze radzi sobie z usuwaniem mojego delikatnego makijażu.

BeBeauty żel micelarny do mycia twarzy: używam go do porannego odświeżenia twarzy i na pewno kiedyś do niego powrócę, bo niestety już mi się skończył. Muszę dodać jeszcze, że jest bardzo wydajny.

Decubal pianka do mycia twarzy: gęsta piana, która nie tylko dobrze myje twarz ale nie pozostawia uczucia ściągnięcia. 
Celulozowe gąbki: używam ich do zmywania maseczek. Tanie i wg lepsze od tych z Rossmanna.

Tusze do rzęs - Wibo i Lovely: kupiłam na pierwszej mega obniżce na kolorówkę w Rossmannie i używam na przemian. U mnie oba się sprawdziły, nie osypują się, nie odbijają na górnej powiece.

To już wszyscy moi ulubieńcy. Ciekawa jestem czy znajdują się wśród nich jakieś Wasze ulubione kosmetyki?

Nivea | lekki mus do pielęgnacji ciała - dzika malina i biała herbata

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyków, które otrzymałam w ramach testowania w Klubie Przyjaciółek Nivea. Tym razem otrzymałam dwie wersje zap...