Chyba każda z nas lubi dobre i skuteczne kosmetyki, które za razem nie obciążą naszego budżetu :) Tanie i dobre nie zawsze idzie w parze, jednak zdarza się kilka takich perełek i dzisiaj będzie właśnie o jednej z nich, czyli o Tisane - balsamie do ust (w słoiczku).
Dostępność: apteki
Cena: ok. 10 zł | 4,7 g
KWC: klik
Na początku, dla odmiany, zacznę od minusów... Na szczęście jest on tylko jeden, a mianowicie opakowanie, z którego musimy wydobyć kosmetyk palcem lub za pomocą patyczka. Jednak balsam ma przepiękny, miodowy zapach, który potrafi uzależnić i po balsam sięgam z czystą przyjemnością.
Balsam ma stałą konsystencję, która pod ciepłem palca roztapia się i z łatwością rozprowadza na ustach. Już po kilku dniach regularnego używania nawet najgorzej spierzchnięte i popękane wargi stają się miękkie i delikatne. Balsam można używać nakładając cienką warstwę lub grubszą na noc.
Balsam z Tisane jest chyba jednym z nielicznych kosmetyków, do których zdecydowanie będę powracać :)