Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

ProzART cz.4

Poza warsztatami stworzyłam stronki art journalowe, ta była na wyzwanie Finn "zaszalej z taśmami i paskami papieru":


text says: "I was afraid of emptiness. And you?"


A ta była ot tak, na rozgrzewkę, z tekstem  znalezionym w ogólnodostępnych materiałach przygotowanych przez organizatorki:


I jeszcze przedwarsztatowe LO, aż wstyd pokazywać po tych pracach z poprzednich postów ;)


Uwielbiam wędzonego łososia...  :D

I to by było na tyle z prac wykonanych na ProzART.Było naprawdę super i mam nadzieję, że będą kolejne edycje i że będę mogła znów wziąć udział! Dzięki dziewczyny!  :*


sobota, 24 sierpnia 2013

ProzART cz. 3

 Kolejna praca powstała na warsztatach z Czekoczyną. Jestem wielką wielbicielką jej kobiecego, starociowego stylu, jednocześnie delikatnego i intensywnego kolorystycznie. Szalenie bym chciała umieć tak swobodnie posługiwać się farbami i operować kolorami jak ona... Do tego Kasia jest naprawdę świetną nauczycielką! Pewnie dlatego szczególnie te warsztaty sprawiły mi wiele radości, a powstały LO jest chyba moim ulubionym ;) No i zdjęcie podoba mi się wyjątkowo, bo to najbardziej ja - przyłapana na czytaniu, jak zwykle  ;)








Zostały mi do pokazania jeszcze prace art journalowe i LO zrobione przed warsztatami, więc będzie jeszcze jeden post ProzARTowy ;)  Bardzo dziękuję za wszystkie życzliwe komentarze i cieszę się, że zaglądacie do mnie, mimo że przez wakacje moja aktywność internetowa spadła do absolutnego minimum i nie bardzo można było liczyć na moje komentarze... Co na pewno się zmieni z nadejściem jesieni, na co jednak wcale nie czekam z niecierpliwością, a nawet można powiedzieć, że wręcz przeciwnie ;)

piątek, 23 sierpnia 2013

ProzART cz.2

 Kolejne warsztaty były z.... ktoś jeszcze nie rozpoznaje?   ;)))  Oczywiście z Finnabair, naszą scraperską dumą narodową i międzynarodową gwiazdą, której niesamowity styl jest łatwo rozpoznawalny i całkowicie nie do podrobienia, mimo że wiele osób się stara, ze mną włącznie, he he ;)   W każdym razie warsztaty były świetne i myślę, że wreszcie pojęłam pewne aspekty, które do tej pory były dla mnie niezrozumiałe. Nie mówiąc już o tym, że po prostu bawiłam się świetnie - psikanie, stemplowanie, tuszowanie, a do tego kupa żelastwa, kwiatków i koronek, czegóż można chcieć więcej?  :)





Ciąg dalszy nastąpi, bo to jeszcze nie koniec!

pozdrawiam wszystkich zaglądaczy, buziaki! :*  :*  :*

czwartek, 22 sierpnia 2013

ProzART cz.1

 Wróciłam i dopiero dochodzę do siebie po zderzeniu z rzeczywistością. Te (prawie) 4 dni były jak scrapowe niebo - dostęp do najróżniejszych pięknych przydasi, możliwość tworzenia o dowolnej niemal porze (niektóre uczestniczki zasiadały do scrapowego stołu o 5! rano!), wzajemne wsparcie duchowe i możliwość podglądania innych przy tworzeniu, cudna pogoda, relaksujące otoczenie - po prostu marzenie! No i oczywiście odbyły się warsztaty, pierwsze były z Karolą i taka na nich praca powstała:

 


Widziałam, że Tores pokazała też pracę z tego warsztatu, ja zawsze lubię pooglądać, jak jednak różne prace powstają z tych samych materiałów i na tych samych warsztatach...

ciąg dalszy nastąpi :)))

niedziela, 19 maja 2013

razem

W sobotę odbyło się spotkanie Koła Gospodyń Miejskich i Podmiejskich, na którym wreszcie mogłam być obecna! Przyjęły nas gościnne progi sklepu stonogi, a po składkowym grillu (mniam, mniam!) Kasia zagoniła nas do zapowiedzianej pracy - LO wg mapki. Mój LO ma co prawda z mapką chyba niewiele wspólnego, ale najważniejsze, że JEST! Nie dość, że zaczęłam, to jeszcze skończyłam. No normalnie jestem z siebie dumna! ;)
Zdjęć kilka, bo kolory ciężko uchwycić...






Za użyczenie pięknego dziurkacza brzegowego dziękuję serdecznie Berberis *:  *:  *:
A praca wykonana została na papierach Ayeedy, czyli 13arts, które swego czasu wygrałam w candy :)
Zdjęcie szkodników zresztą też ma już swoje lata...


No i weekend minął, zapowiada się kolejny pracowity tydzień...

poniedziałek, 17 września 2012

LOsowe rodzeństwo

 Oba LO powstały w jeden (sobotni) wieczór, mają ten sam bazowy materiał genetyczny, więc w sumie są jak rodzeństwo. Choć raczej nie bliźniacze ;)



I odrobina szczegółów:



Szczegółowe materiałoznawstwo można znaleźć na blogu stonogi :)


Jakoś tak zawsze wychodzi, że LO robię tradycyjne, bez mediów najczęściej. Te wyszły prawie C&S ;) Jak wam się podobają? Bardzo jestem ciekawa opinii i z góry za nie dziękuję! :*

piątek, 15 czerwca 2012

nie jesteś sam


 Moje najnowsze LO, na przepięknych materiałach -  ze sklepu stonogi.pl oczywiście :) Szczegółowe materiałoznawstwo można już znaleźć na sklepowym blogu, w TYM poście.







 Zdjęcie dość wiekowe, biorąc pod uwagę, że jego bohater niedługo skończy 7 lat, ale bardzo je lubię. Poza tym nie mam nic do dodania, tym razem wyjątkowo udało mi się odpowiedni journaling zamieścić na LO ;)

pozdrawiam przedweekendowo (podobno ma się zrobić ciepło i pogodnie?)
coco.nut

ps. tradycyjnie polecam powiększenia zdjęć ;)

ps2. przypominam o stonogowym  wyzwaniu #8 - nagroda naprawdę warta wysiłku!!!

piątek, 1 czerwca 2012

LO z kozą

 Zdjęcie Antosia karmiącego kozę w zoo czekało na oprawę czas dość długi, szkodnik zdążył nawet sporo urosnąć od tego czasu. Ale co się odwlecze, to nie uciecze - jak mówi pewne przysłowie - pojawiły się idealne papiery ( w przesłodkie marchewki!) i powstał taki wiosenny LO:


 Jest oczywiście przestrzenny, na zbliżeniach poniżej widać:



A bardziej szczegółowe materiałoznawstwo można znaleźć oczywiście na blogu stonogi :)

i pozdrawiam wszystkie dzieci - duże i małe - z okazji ich święta!

środa, 29 lutego 2012

kolorowo jest na pewno ;)

Miało być kolorowo, co najmniej 5 kolorów - tak sobie założyły Scrapujące Polki. I ten warunek jest niewątpliwie spełniony - jest zielony, amarant (to praca z chłopcem na zdjęciu, więc nie może być po prostu różowy przecież!), niebieski, fioletowy, czerwony, żółty i pomarańczowy ;) Co do pozostałych właściwości, to powiedzmy sobie szczerze, że jest to jedna z tych prac - nazwijmy to "eksperymentalnych" - które się czasem zdarzają... W końcu droga do doskonałości i harmonii jest kręta i łatwo się zgubić ;)


Trochę się jednak nawycinałam, podudlałam, nawet chlapnęłam sobie, a co! i efektów 3D też nie pożałowałam, można zobaczyć na tej fotce, o:


Bardzo proszę o łaskawe podejście w komentarzach, za które z góry dziękuję wszystkim odwiedzającym! :* U mnie nie ma weryfikacji obrazkowej, która tak strasznie ostatnio utrudnia życie, więc zostawienie komentarza trwa dosłownie chwileczkę, szczerze zachęcam :)

A teraz spróbuję wgrać fotkę na SP, ciekawa jestem, czy mi się to w końcu uda...

piątek, 20 maja 2011

boy with toys

Że się tak z angielska wyrażę ;)
A tak w ogóle, to poszłam do swojej pracowni ze szczerym zamiarem stworzenia karteczek z okazji zbliżającego się mamowego święta... W efekcie zarwałam noc tworząc takiego LOsa:

Oscrapowałam mojego synka Jasia, który na Gwiazdkę dwa lata temu otrzymał wymarzony wtedy zestaw LEGO, taki ze smokiem, wieżą czarownika i zwodzonym mostem. Materiałoznawstwo i kilka bliższych szczegółów można przeczytać na blogu stonogi.pl ;)

A tu jeszcze szczegóły:



I co myślicie? Bo mnie się nawet podoba...
Pozdrawiam przedweekendowo!

ps. I'm linking to Scrap The Boys :)

środa, 27 kwietnia 2011

bransoletkowy LO

Chciałam gorąco podziękować - za wszystkie gratulacje i życzenia okołowielkanocne! :* :* :*

I zaprezentować pierwszy LO wykonany na "zamówienie" stonogi.pl. Po szczegóły, czyli opis i takie tam różne, zapraszam na firmowego bloga ;)





Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy!!! :)

sobota, 12 lutego 2011

gdzie ta wiosna?

A konkretnie rzecz biorąc - gdzie te żaby? Na zdjęciu szkodnik mój starszy ze dwa lata temu, podczas naszej tradycyjnej wiosennej wizyty w kórnickim Arboretum, w porze kwitnięcia magnolii. Widok to niezapomniany, kto może się wybrać - szczerze polecam! W trakcie takiego spaceru nie ograniczamy się do oglądania wspomnianych drzewek i krzewów, a wtedy zrobiliśmy sobie mały postój koło stawku. Jaki niesamowity koncert dawały wtedy żaby!!! Pełno ich było przy brzegu, w trzcinach, nadymały te swoje podgardla i kumkały jak oszalałe! Jasiek na zdjęciu właśnie je obserwuje :)
A tło tego LO/ramki jest całkowicie własnej roboty, ot - pokleiłam trochę wstążek... ;)

To zdjęcie jest w cieniu, ale bez lampy:


A to zdjęcie w pełnym słońcu, które nas dziś cieszyło swą obecnością na niebie:


Wykorzystałam (oprócz tasiemek oczywiście, które pochodzą z miejsc przeróżnych, niektóre są w moich zbiorach od ho ho ho!) ulubione ostatnio moje alfabety - 3 różne!

Zgłaszam tę pracę tu i tu - oba te wyzwania mnie zainspirowały jednocześnie i bardzo się cieszę, bo dzięki nim mam pierwszą ozdobę wiosenną w domu :)

czwartek, 10 lutego 2011

chciałam romantycznie...

Ale trudno oscrapować romantycznie chłopca, żeby nie przesadzić, nawet mając takie klimatyczne zdjęcie - jedno z moich ulubionych :)
W każdym razie eksperymentuję sobie cały czas z maskami i mgiełkami, tu na papierach Idylla ze scrap.com.pl z dodatkiem stworków wyciętych z takich papierów. Gdzieniegdzie rozmazałam nieco Crackle Accent, na napisach na przykład ;)
I co myślicie?


Zrobiłam jeszcze jedno zdjęcie, może lepsze?


eeeeee, wcale nie lepiej... zawsze na żywo jakoś lepiej te moje prace wyglądają :(

ps. postanowiłam uzewnętrznić moich - dotychczas ukrytych - obserwatorów, zapraszam do zapisów! :)

poniedziałek, 10 stycznia 2011

zadumany

Nie jest to lift niczyjej pracy, w dodatku bez żadnej mapki i do żadnego wyzwania, i bez pomocy palety jakiejś... Nie wiem, czy to tak wypada w ogóle jeszcze? ;)

Rozmyślam jeszcze nad wstawieniem po lewej stronie dużego tekturowego nawiasu, tylko musiałabym go poszukać i zdecydować się na jakiś kolor :)

Materiałoznawstwo:
papier bazowy, napis i ćwiek z ptaszkiem - scrap.com.pl, klucz - scrapiniec, papierki dodatkowe - ILS, mgiełki - na-strychu.

czwartek, 30 grudnia 2010

eksperyment

Czyli Jaś przeprowadzający eksperyment z kryształami. Zestaw do stworzenia niebieskich kryształów Gwiazdor zostawił w zeszłym roku u cioci Kasi i to ona pomaga w przygotowaniu badań (na zdjęciu widać jej rękę ;)


Zdjęcia z lampą, choć jest dzień i pełno śniegu za oknem, czyli - teoretycznie - powinno być jasno... No i kolory przez to niestety przekłamane :(

A napis to moje nowe stemple kowbojskie, strasznie się z nich cieszę! :D Reszta to misz-masz przeróżny, ale papier bazowy pochodzi ze scrap.com ;) Jeden ćwiek jeszcze kupiłam w Tiimari, którego już nie ma zresztą, a ten z gałązką dawno dawno w scrapart... Reszty nie pamiętam :)

piątek, 30 lipca 2010

czekolada i drożdżówki z serem ;)

Była Wigilia 2007, prezenty rozdane, cała rodzina rozpakowuje je i podziwia, każdy usiłuje zobaczyć reakcje innych na swoje pomysły - wiadomo ;) Nikt jakoś się szczególnie nie zainteresował dwuletnim wtedy Antosiem (dzieci z reguły są zafascynowane nowymi zabawkami i usiłują bawić się wszystkim na raz). No cóż, na tym skrapie widać jaki prezent był wg Antosia najciekawszy :D


LO wg mapki Skissedillaskisse#70. Powiedzmy, że była bardziej inspiracją, nie trzymałam się jej bardzo ściśle.

A tu mój dzisiejszy debiut kulinarny - drożdżówki z serem. Wg tego przepisu.

Na obiad mieliśmy lazanię ze szpinakiem - mniam! A jutro idę do sąsiadki obserwować proces pieczenia chleba. Ambitne mam plany... :)

czwartek, 22 lipca 2010

na fali :)

Powstał jeszcze jeden LOsik, na fali oskrapowywania fotek nadmorskich przy użyciu wakacyjnego zestawu z ILS :)




Chciałam też podziękować tu wszystkim życzliwym duszom, które pocieszały mnie po publikacji poprzedniego LO - buziaki przesyłam!!! (nie za bardzo gorące, a może nawet przyjemnie chłodzące - lepiej podziałają przy obecnych temperaturach ;)) xxx

A szczególnie chciałabym podziękować tej koleżance, której komentarz mnie autentycznie wprawił w radosne osłupienie! Nie przypuszczałam, że mogę mieć własny styl! Ha! Dziękuję ogromnie! :*

A wczoraj zrobiłam sobie bransoletkę i wisiorek, ale nie mam zdjęć jeszcze, testuję na razie ;)
Poza tym Michelle nauczyła mnie robić granny squares (na szydełku) - dziś zakupiłam stosowne, czyli większe po prostu, szydełko, wybrałam włóczki z różnych resztek (niektóre to maja ho ho ho - dość dużo lat) i zrobiłam już 4 kwadraciki :) Ambitnie planuję zrobić z nich poduszkę, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

środa, 21 lipca 2010

zepsułam :(

Tym chlapaniem zepsułam niestety :/ Wzięłam szkolne pióro mego wakacjującego syna, bo farby nie wiem gdzie są, i pochlapałam. Wyszło jak wyszło, no trudno, mam nauczkę na przyszłość.


W użyciu był znów kit wakacyjny ILS i ćwiek kwiatkowy ze scrap.com.pl

Poza tym wróciły upały i jest nie do wytrzymania!

pozdrawiam gorąco wszystkich zaglądaczy :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...