Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topielec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topielec. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2013

Topielec

Bardzo intrygująca nazwa, nieprawdaż? A po przeczytaniu przepisu zastanawiałam się, czy to ciasto w ogóle się uda. i owszem, owszem, udało się i to jak. Najlepsze ciasto drożdżowe jakie jadłam do tej pory, choć obawy były spore, to, na szczęście, okazały się płonne. Naprawdę polecam ten przepis.





Sernik na zimno na spodzie biszkoptowym z frużeliną jagodową

Jak już pisałam we wcześniejszych postach moja córka jest na diecie i mam ograniczone pole do popisu, więc staram się zrobić coś z produktó...