Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 września 2013

Kulinarnie - sałatka z prosciutto i gorgonzolą

Cześć Dziewczyny!

Dawno nie pojawił się u mnie żaden kulinarny post i cóż... mistrzem kuchni to ja nie jestem, ale lubię proste przepisy na smaczne i szybkie dania lub przekąski, dlatego sałatka, którą chce Wam dzisiaj pokazać, tak bardzo przypadła mi do gustu.

Przepis na moją ulubioną ostatnio sałatkę jest szalenie prosty, a jej wykonanie zajmie Wam maksymalnie 5-10 minut, a przy tym wygląda na całkiem zdrową :)


Czego potrzebujecie?
- garść rukoli;
- 2-3 plasterki szynki Prosciutto;
- 2-3 paseczki sera gorgonzola;
- 10 czarnych oliwek;
- 5 pomidorków koktajlowych;
- garść ziaren słonecznika;
- sos balsamiczny


Rukolę myjemy pod bieżącą wodą i układamy w miseczce jako bazę sałatki. Jeśli nie przepadacie za rukolą, to możecie spróbować połączenia z roszponką, ale nie polecam mixów sałat. Moim zdaniem za bardzo przyćmiewają smak całości, a rukola jest o tyle istostna w tym połączeniu, że ma intensywny i wyraźny smak.


Plasterki Prosciutto kroimy na paseczki i dzielimy na mniejsze części. Następnie układamy je na rukoli, uważając, żeby kawałeczki nie posklejały się ze sobą. Moja szynka jest z Biedronki (:D), więc tam polecam jej szukać, oczywiście jeśli nie macie dostępu do prawdziwego Prosciutto prosto z Włoch ;)

Teoretycznie, Prosciutto możecie zastąpić też szynką szwarcwaldzką lub Serrano, ale Prosciutto, mimo podobieństw, smakuje i komponuje się z resztą najlepiej. Myślę, że nie warto dodawać do jednej porcji więcej niż 2-3 plasterki szynki, żeby sałatka nie wyszła za słona.


Następnie dodajemy ser gorgonzola, pokrojony w kostkę. Na jedną porcję wystarczą 2-3 paseczki z 200 gramowej paletki. Podobnie jak w przypadku szynki, nie ma sensu dodawać więcej, bo inaczej sałatka może być za słona.


W kolejnym etapie dorzucamy 5 pomidorków koktajlowych, pokrojonych w ćwiartki. Nie warto zastępować ich zwykłymi pomidorami, chyba, że same je hodujecie. Pomidorki koktajlowe są zazwyczaj słodsze, niż większość pomidorów, dostępnych w marketach, a to ważne, żeby pomidorki zrównoważyły swoją słodyczą słony smak szynki i sera gorgonzola.


Następnie wrzucamy do naszej sałatki ok.10 czarnych oliwek, pokrojonych na 2-3 części. To ważne, żeby nie zastępować ich zielonymi oliwkami, ponieważ - znowu - wtedy zrobiłoby się zbyt słono.


Niemal ostatnim etapem jest dodanie do sałatki ziaren. Ja dodaję przede wszystkim ziarna słonecznika, ale zdarza mi się również sięgać po dynię. Tutaj macie w zasadzie pełną dowoloność - dodawajcie te ziarna, które lubicie najbardziej :)


Całość skrapiam (czy może raczej obficie zalewam) sosem balsamicznym. Mój sos był dostępny jakiś czas temu w Lidlu, ale widziałam sosy tego typu również w dużych marketach. Mogę się założyć, że będą mieli go też w sklepach typu Alma, czy Piotr i Paweł.


To wszystko! Prawda, że łatwe i szybkie? :)
Smacznego!
K.

Przepis na sałatkę zaczerpnęłam z obserwacji zawartości sałatki, którą zamówiłam jakiś czas temu w jednym z lokali. Może nie jest to najbardziej unikalne danie na świecie, ale jest szybkie, łatwe i bardzo smaczne! Oczywiście możecie dorzucać również swoje ulubione składniki, ale uważajcie, żeby nie dodać zbyt dużo słonych produktów. Ja jadłam już wersję tej sałatki z kukurydzą lub z suszonymi pomidorami. Polecam zwłaszcza tę drugą, jeśli lubicie suszone pomidorki! :)
Czytaj dalej

niedziela, 21 października 2012

Kulinarnie: Kurczak z warzywami w sosie pesto

Cześć Dziewczyny!

Wczoraj robiłam obiecane swatche moich cieni z Inglota, ale niestety nie wszystkie wyszły dobrze, zanim padła mi bateria, więc muszę je jeszcze dzisiaj poprawić. Dlatego na niedzielę przewidziałam post o lekkim zabarwieniu kulinarnym ;)

Musicie wiedzieć, że kurczak z sosem pesto, to moje ulubione danie i jest ono moim numerem popisowym ;) Nie dość, że robi się go bardzo łatwo, to jeszcze jest dość szybki w przygotowaniu i nie wymaga większych umiejętności kulinarnych. No tak... więc proszę Was o uszanowanie tego, że wypsztykałam się przed Wami z mojego "sekretu" ;) Nie jestem może typem kucharki-eksperymentatorki, ale uważam, że coraz lepiej orientuję się w kuchni ;)


Czego potrzebujemy:
- pierś z kurczaka - 1 opakowanie;
- warzywa mrożone - brokuły, kalafior i marchewka (zazwyczaj ukryte pod hasłem bukiet warzyw, warzywa królewskie, albo w tym wypadku mix brokułowy) - 1 paczka;
- zielone pesto bazyliowe - pół słoiczka;
- makaron penne/pióra - według uznania, zwykle gotuję pół paczki;
- śmietana 22% (w moim sklepie było 18%, która też daje radę, ale polecam raczej 22% z uwagi na jej gęstość) - pół kubeczka, czyli ok.100-125g;
- ser lazur błękitny - ok.200g (może być więcej, ja zwykle kupuję "na oko", czy raczej na cenę - za ok.8zł ;))

1.
Najpierw kroimy pierś z kurczaka w kostkę i podsmażamy na patelni na rozgrzanym oleju lub oliwie, od czasu do czasu mieszając, żeby nic nam się nie przypaliło. W czasie, gdy pierś się podsmaża warto wstawić wodę na makaron.


2.
Kiedy kurczak już trochę dojdzie, wrzucamy na patelnię całą paczkę warzyw. Pierś nie musi być całkiem podsmażona, ponieważ będzie miała jeszcze chwilę na "podgotowanie" ;)


3.
Kiedy warzywa zrobią się już miękkie możemy przejść do dalszego etapu przygotowywania naszego obiadu. Bardzo możliwe też, że do tego czasu woda na makaron zdąży się zagotować, więc w międzyczasie wrzucamy pół paczki makaronu do garnka z wodą, a na patelnię dorzucamy skrojony w kostkę ser lazur.


4.
Kiedy ser trochę już się rozpuści, dorzucamy na patelnię pół kubeczka śmietanki 18 lub 22% i od razu pół słoiczka pesto. Wszystko mieszamy i gotujemy chwilę pod przykryciem do czasu, aż wszystko dobrze się podgrzeje.

Wskazówka: Bardzo często zdarza się, że pozostałe w słoiczku pesto psuje się, nawet trzymane w lodówce. Aby tego uniknąć warto zebrać całość sosu ze ścianek słoiczka i zalać całość olejem. Dzięki temu nic się nie psuje, a pesto jest gotowe do użycia przy kolejnej okazji. Wystarczy tylko odlać zbędną ilość oleju i gotowe :)


5.
Po ugotowaniu makaronu zdejmujemy sos z ognia (tudzież z płyty) i mieszamy wszystko dokładnie w dużej misce lub naczyniu żaroodpornym. Warto się do tego przyłożyć, ponieważ dzięki temu sos wejdzie z dziurki makaronu i całość będzie jeszcze bardziej apetyczna! :)


6.
I to już! Teraz tylko jemy! Smacznego! :)

I jak? Proste, prawda? A jakie są Wasze dania, które robicie na szybko albo wtedy, kiedy po prostu musi Wam wyjść? :)

Miłej niedzieli!
K.

Czytaj dalej
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog template designed by SandDBlast