U love me

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twin Souls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twin Souls. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2016

42 tygodnie plus 1 wieczór...

... tyle w teorii zajęło mi stworzenie moich Sierściuchów. W praktyce znacznie dłużej. Zabawę z nimi rozpoczęłam 19 listopada 2014 roku czyli dokładnie 2 lata temu bez 6 dni ;) Największy mój haftowany projekt, pierwszy haed oficjalnie uważam za skończony.
Zanim jednak pokaże je w całej okazałości przelećmy jeszcze tak ku pamięci te ostatnie 8 dni...
Pozycja startowa na ten tydzień wygladała tak...


 Trzeciego dnia postanowiłam zostawić ucho w spokoju i powalczyć z zakończeniem ramki...


 ... no a potem znowu wróciłam do ucha...

 A tak to wyglądało po postawieniu ostatniego krzyżyka...
Dzisiaj Wilki uprałam i uprasowałam i tak powstała sesja rodzinna ;)
Sierściuchy a'la Tosiek...
Sierściuchy a'la Arthur...
No i na koniec Sierściuchy i ja...
Bardzo, ale to  bardzo dziękuję Wam za doping. Szczególnie Tobie Bożenko!!! Bez Was nie wiem czy dokończyłabym je haftować.
Teraz troszkę poczekają, a po nowym roku spotkają się z oprawcą :) i wtedy po raz ostatni zaproszę Was na spotkanie z nimi.
***





piątek, 23 września 2016

Wilki - tydzień 41

Witam Was w ten piatkowy poranek.
Ostatni raz pokaz Wilków odbył się w czerwcu. Niestety wakacyjne wieczory nijak się mają do tych szkolnych. Potwory dłużej na nogach z niezniszczalną energią, w przeciwieństwie do moich zasobów przerobowych, chodziły spać prawie razem ze słoneczkiem (wstawały też z nim :( ) Wilki musiały zejść z tamborka, bo zwyczajnie nie było dla nich ani czasu, ani siły, ani skupienia. Dzięki Bogu zaczęła się szkoła, a z nią znowu nastała rutyna. Moje wieczory wydłużyły się o dwie, trzy godziny, więc i Sierściuchy wróciły do łaski.
Dla przypomnienia tydzień 40 zakończyłam tak...
 a przez kolejnych siedem wieczorów dzielnie walczyłam z uchem i czubkiem łba...






 Dalej nie wiem co zawiera to ucho. Raz widzę myszkę, a raz jakiegoś potwora z rozdziawioną paszczą. A co Wy w nim widzicie???
***
bozenas - u Wilków jak widać ;)
Violcia ML - witam serdecznie 
damar5 - motyl to wzorek Durene Jones, który możesz znaleść na jej profilu na fb ( o tutaj ). Album "free charts" bodajże z 2015r. Motylków jest kilka. Ten z kartki jest w oryginale niebieski, ale na potrzeby wymianki sama dobrałam kolory.
Brodziszek - Tak. Tylko haft jest przyklejony klejem a nie przyszyty ;)

sobota, 11 czerwca 2016

Wilki - tydzień 40

Żeby nie było, że Wilki leżą i pajęczyną zarosły... Cały czas staram się postawić te kilka krzyżyków... Robią się, a właściwie robi się ucho...






... i cos w tym uchu jest... Tylko jeszcze nie wiem co ;)

czwartek, 12 maja 2016

Wilki- tydzień 39

Poprzedni tydzień to była sama biel...
 Ten tydzień nie należał już do monotonnych, bowiem upłynął mi nad robieniem ramki. Nie dałam się jednak i ją skończyłam...






 A dzięki temu, że zmieściłam się w siedmiu dniach, mogę Wam znowu pokazać zdjęcie całości...
 Tu widać jak niewiele wolnej kanwy zostało na górze...




Zostało dorobić uszy i czubek łba i będzie... KONIEC ;)


piątek, 22 kwietnia 2016

Wilki - tydzień 38

Nie samymi fuksjami człowiek żyje i chociaż nadal nad nimi siedzę (już bliżej niż dalej końca) to w międzyczasie stawiam krzyżyki w Sierściuchach. W tym tygodniu było nudno. Powiem wręcz, że bardzo nudno. końcówka tego rzędu to wielki obszar bieli. Dzięki Bogu udało mi się je skończyć w tym tygodniu i teraz czeka mnie szalona ramka.
Tydzień 37  skończył się na takim etapie...
 A oto relacja fotograficzna z kolejnego tygodnia pracy. Większość zdjęć z zaznaczoną kartką wzoru, bo biała mulina na białej kanwie nie jest zbytnio widoczna.




Tutaj nastąpiło przesunięcie tamborka. Nie robiłam zdjęć całości, bo ta biel nic nie wniosła do wyglądu wilków. Zrobię je jak skończę z ramką :) 

***

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Wilki - tydzień 37

Niemoc marcowa, która mnie ogarnęła w zeszłym miesiącu odbiła się także na Sierściuchach. Postęp jest. Nawet tamborek zmienił pozycję, ale nie jest to jakiś niesamowity postęp. Tłumaczę to sobie, że przecież to nie wyścigi ;) Najważniejsze, że krzyżyków przybywa.
Dla przypomnienia (bo ostatni wpis był miesiąc temu) Wilki wyglądały tak...
 Póżniej dalej leciałam z sierścią...





 .... aż nadszedł czas, żeby przemieścić tamborek i moim oczom ukazało się takie coś...
 A tu dla Was zbliżenie na drugi pyszczek...
 Uroczy <3
Kolejna strona będzie "nudna" - kilka krzyżyków kończących sierść na łbie i biel...
***