U love me

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Permin of Copenhagen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Permin of Copenhagen. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 marca 2018

Las - finał

Dzisiaj zapraszam Was na ostatnie spotkanie z lasem. Ostatni fragment został wyhaftowany...
Potem mycie i prasownie, a także mała przeróbka ramki do której miał trafić....
Ramka oryginalnie była biała, co nie do końca mi pasowało. Potraktowałam ją więc czarnym sprayem i jak dla mnie jest o niebo lepiej...
A teraz cieszy moje oko za każdym razem gdy zasiadam w salonie...
Czas się wziąć za coś nowego ;)
***
Cieszę się, że pomysł z flagami Wam się spodobał. Arthur też jest zainteresowany i nie może się doczekać kiedy będą gotowe ;)
Aguska31 - powrotu do zdrowia! U nas na razie choróbska sobie poszły.
Anna Iwańska - post z literą B już w niedziele ;)
Beata - czcionka znaleziona na pinterest. Szukałam pod hasłem cross stitch alphabet backstitch
Ula K. - nie mogło być inaczej ;)
Tami - a tutaj odwrotnie. DMC tyle co kot napłakał.




niedziela, 18 lutego 2018

Las - odsłona szósta

Dzisiaj prawie bez słów. Ból zatok jest nie do zniesienia.
Kolejna strona zrobiona...
Było...
Jest...
Została mi strona ostatnia i do ramki... Następnym razem...
***
Ivona - nazwa bloga już zmieniona. Przepraszam.




sobota, 3 lutego 2018

Las - odsłona piąta

Kolejna strona w lesie skończona, więc nadszedł czas na kolejny pokaz. Tym razem skupiłam się na drzewie po prawej....
Wychodzi coraz piękniej. Przede mną jeszcze trzy strony...
I oczywiście efekt przed i po...

Mało dzisiaj słów... Jakiś taki dzień. Na szczęście zdjęcia mówią same za siebie :)
Pozdrawiam.
***
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Muszę Wam się przyznać, że po skończeniu róży zrodził się problem.  Co ja teraz będę haftować dla Beatki?! Macie jakieś pomysły? ;)
Caro - wilki to wzór z Heaven and Earth Design. Jego tytuł to Twin Souls. Znajdziesz je na ich stronie.
bozenas - Twoja niebieska ściana jest przepiękna... Nie potrzebna Ci taka przyjaciółka, bo sama tworzysz cudne kolekcje :)




poniedziałek, 22 stycznia 2018

Las - odsłona czwarta

Pamiętacie jeszcze mój haftowany las? Ostatni raz pisałam o nim w połowie listopada, kiedy to poszedł na moment do szuflady, bo trzeba było się brać za zielnikową różę, która musiała zostać wyhaftowana na święta.
Tak więc, zaraz po tym jak ukończyłam prace nad różą (efekt końcowy pokaże Wam już niedługo), powróciłam do lasu ze zdwojoną ochotą do pracy.
Haft ten nadal mnie zachwyca i nie mogę się doczekać gdy zawiśnie w moim salonie.
Dla przypomnienia jest wzór firmy Permin of Copenhagen nr 70-3127. Haftuję go na kanwie 20ct, jedną nitką muliny DMC wg. rozpiski.
Dokończyłam kolejną stronę po lewej stronie i tym sposobem dolna połowa haftu jest już gotowa...
I dla porównania zdjęcie jak było a jak jest teraz...

Uwielbiam ten czarno-biały efekt.
Teraz czas zabrać się za górną połówkę. A co u Was na tamborku???
***
Bardzo się cieszę, że moja hafciarska róża Wam się podoba. Oczywiście to nie moja zasługa, że jest ona tak zachwycająca a projektantki ;)
Aguska31 - taka osoba to skarb!!! Zwłaszcza gdy rodzina i przyjaciele z przeszłości są wiele kilometrów od Ciebie
Iskierka - Ty to na pewno znasz się w tym temacie ;)
Kamilla - życzę Ci żebyś znalazła choć chwileczkę na relaks z robótkami <3
AsiaB - niestety przed Tobą zgłosiła się już do zabawy mlenka, także jest komplet, ale zapisałam się na kilka podaj dalej, więc wyczekuj postów z nową zabawą.



wtorek, 14 listopada 2017

Las - odsłona trzecia

Po tym poście dam Wam chwilę odpocząć od lasu. Muliny do zielnikowej róży przyszły, więc nadszedł czas żeby się za nią zabrać skoro ma być prezentem świątecznym.
Jak zapowiadałam w ostatnim poście po zmianie pozycji tamborka poszłam w lewy dolny róg i tym samym wyhawtowałam dwie dolne strony wzoru....

I jeszcze dla porównania przed i po....


Jest pięknie :)
***
Cieszę się, że i Was zachwyca ten haft. Mam też do Was pytanie znacie inne hafty w tej kolorystyce i tematyce (czarnobiałe widoki).

sobota, 11 listopada 2017

Las - odsłona druga

Póki muliny do nowych projektów jeszcze nie dotarły cały czas poświęcam lasowi. Po ostatnim wyszytym fragmencie....
... postanowiłam piąć się w górę...
 Uwielbiam te choinkowe gałązki, które pojawiły się po prawej stronie...
 Kanwa coraz bardziej wymemłana ale mam nadzieję, że mi wybaczycie... wszak to praca w toku ;)
Następne posunięcie tamborka to lewy dolny róg ;)
***
Marta - czekam na adres na fajnakasia79@gmail.com za napisanie 11 111 komentarza :)


niedziela, 5 listopada 2017

Las - odsłona pierwsza

Po tym jak skończyłam ślubną pamiątkę nastał moment, żeby odpowiedzieć sobie na pytani co teraz. Nie miałam ochoty wracać do ufo-ków. Chciało mi się czegoś nowego. Czegoś z nie za dużą ilością kolorów. I tak zabrałam się za wzór firmy Permin of Copenhagen 70-3127. Na swoje potrzeby nazwałam go las.
Po skończeniu haft będzie się prezentował następująco...
Wybrałam do niego kanwę 20ct, muliny DMC wg rozpiski i zaczęłam haftować...
 Kanwa to panama, więc krzyżyki nie wychodzą idealnie kwadratowe, ale stwierdziłam, że w tym akurat wzorze nie ma to znaczenia. Moje drzewa mogą urosnąć trochę wyżej ;)
 Pierwsza część (czyli pierwszy obszar bez przesuwania tamborka) wygląda tak...
Na razie lecę z lasem dalej, ale już niedługo będę musiała go na moment odłożyć. Czeka mnie wyhaftowanie kolejnej róży Veronique Enginger, która będzie gwiazdkowym prezentem.
***
Dziewczyny po Waszych komentarzach swój szydełkowy komplet będę nosić z dumą :)
Asia B - ciepły, bo robiłam podwójną nitką
Agata Baran, Gosia K, Elżbieta K, Anna Iwańska - zapewniam Was, że komplet powstał na szydełku. Ten trik zobaczyłam na youtube. Całość jest wykonana słupkami tylko w każdym kolejnym rzędzie wkłuwamy w tylnią część oczka a nie w obydwie i wtedy powstaje taki a'la drutowy ściągacz.

niedziela, 4 października 2015

Wyzwanie u Hanulka - pażdziernik

Kiedy Hania z bloga Niteczki Hanulka ogłosiła temat wyzwania na październik (rowery) od razu wiedziałam co będę haftować. Po raz kolejny całoroczne wyzwanie stało się motywacją do zrealizowania jednego ze skrytych marzeń hafciarskich, na które zawsze brakowało czasu. Mowa tu oczywiście o rowerach perminkowych, które także stały się pracą wyzwaniową samej organizatorki.
Część krzyżykowa zajęła mi cztery dni....
Później w ciągu następnego dnia powstały kreseczki i tak mam czerwony płot...

.... czerwone drzwi....

... i czerwone okna...

Nawet ramka na zdjęcia wpasowała się w temat wyzwania...
Wszystkie trzy scenki wylądowały w identycznych rameczkach...


Hafty wykonałam na 18ct żeby idealnie się wpasowały w ramki 10x15cm, które zostały zakupione zanim przystąpiłam do działania. Nie wiem czemu, ale w Irlandii strasznie ciężko jest znaleść  ramki 9x13cm.
To na pewno nie koniec perminkowych scenek...
... to dopiero początek ;)

PS. Kolejny temat wyzwania to MIŚ... i wiecie co? Ja już mam pracę na ten temat gotową :) Pokaz w listopadzie.
***
Cieszę się że podobała się Wam moja recenzja. Dziękuję.