Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozpisani.pl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozpisani.pl. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2015

Katarzyna Kwiatkowska - Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Tytuł: Zobaczyć Sorrento i umrzeć
Autor: Katarzyna Kwiatkowska
Liczba stron: 345
Wydawnictwo: rozpisani.pl




Katarzyna Kwiatkowska jest polską pisarką, specjalizującą się w kryminałach. Jej powieść "Abel i Kain" rok temu podbiła moje serce, teraz nadszedł czas na nieco słabszą książkę czyli "Zobaczyć Sorrento i umrzeć".

Akcja powieści toczy się we Włoszech, po których podróżuje grupka turystów. Jedną z turystek jest Konstancja, narzeczona Jana Morawskiego. Towarzystwo dziewczyny jest bardzo zróżnicowane, nie tylko narodowościowo i kulturowo, ale też pod względem zachowań i charakterów. Nagle dochodzi do morderstwa młodej kobiety. Wśród podejrzanych może być każdy z grupy turystów. Dodatkowo do sprawy zabójstwa dochodzą wątki anarchistyczne oraz kradzieży drogocennych obrazów. Atmosfera staje się coraz bardziej gęsta, a wokół głównej bohaterki narasta sieć niebezpiecznych wydarzeń. 


Książka przedstawia bardzo dobrą historię, ale niestety pewne mankamenty, w które została opakowana trochę osłabiły mi radość z lektury. Przede wszystkim minusem stało się dla mnie nagromadzenie postaci o różnych narodowościach. Momentami fakty o bohaterach zaczęły mnie przytłaczać i prawdę mówiąc odkładałam książkę na kolejny dzień, co zaowocowało także bardzo późną opinią na ten temat. 

Na szczęście bohaterowie stworzeni przez autorkę są naprawdę wyjątkowi. Księciunio, dla którego liczy się głównie "nasza osoba", kokietka Eleanor, no i para samozwańczych detektywów - Konstancja i Jake. Każde z nich przedstawia zupełnie inny charakter, inaczej patrzą na świat. Konstancja chce pokazać, że kobieta też jest coś warta, że nie musi być tylko ozdobą swojego mężczyzny, ale samodzielnie istniejącą jednostką.   

Katarzyna Kwiatkowska musi być zauroczona Włochami, gdyż wiele tekstu jest poświęconego wycieczkom bohaterów po pięknych zakątkach tego kraju. Razem z nimi odwiedziłam kilka wyjątkowych miejsc, które autorka opisuje niezwykle barwnie i na tyle dokładnie, że czytelnik czuje się, jakby był tam razem z bohaterami.


Mimo pewnych niedociągnięć, książka jest naprawdę warta przeczytania. Osobiście będę czekać na kolejną książkę autorki, której premiera już w tym roku :)

Moja ocena: 6/10

Za książkę bardzo dziękuję Autorce!

środa, 25 lutego 2015

Katarzyna Mlek - Jeden Bóg

Tytuł: Jeden Bóg
Autor: Katarzyna Mlek
Liczba stron: 295
Wydawnictwo: rozpisani.pl


Katarzyna Mlek jest jedną z najbardziej zaskakujących mnie autorek. Każda kolejna książka to zupełnie inna historia, zupełnie inny gatunek, ale zarówno "Zapomnij patrząc na słońce", jak i "Na wietrze diabeł przyjechał" były świetnie napisane. Nie inaczej jest z powieścią, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

"Jeden Bóg" to opowieść o Genesis - firmie, która pod przewodnictwem Mirana i Satii - dwójki genialnych naukowców zajmuje się wytwarzaniem produktów GMO. Wkrótce badania obejmują coraz szerszy zakres i Genesis zaczyna wytwarzać organy. Różne organizacje postanawiają stanąć na drodze Mirana, ale pieniądze i władza stają się dla wszystkich ważniejsze niż problemy zwykłych ludzi.



"Jeden Bóg" to historia, gdzie wygrywają elity, ludzie bogaci, a cierpi regularnie podtruwane społeczeństwo. Są mamieni wizją lepszego życia, które jest wyhodowane w laboratorium, które okupione jest wieloma próbami naukowców. Zostawiają swoją karierę, opuszczają domy i dzięki Genesis stają się sztucznymi organizmami. 

Katarzyna Mlek zmusza nas niejako do zastanowienia się, jaki mamy pogląd na daną sytuację. Jesteśmy zwolennikami czy przeciwnikami modyfikacji genetycznych, klonowania, przeszczepiania narządów od zwierząt? Poddalibyśmy się operacji, która dałaby nam nowe płuca, serce, wątrobę czy nerki ot tak, bo chcemy zapewnić sobie dłuższe życie? Tak? A gdybyśmy wiedzieli z góry, że nowy narząd spowoduje bezpłodność i chaos w naszym organizmie? 



Wiecie co jest najbardziej przerażające w tej książce? To, że autorka przedstawia wydarzenia, które jeszcze mogą się wydarzyć. Postęp, technologia wręcz galopują do przodu i wydaje się, że przed niektórymi odkryciami nauki chroni nas tylko to, że spora rzesza ludzi uważa klonowanie całych organizmów ludzkich za nieetyczne.

M
oim zdaniem naprawdę warto tę książkę przeczytać. Mimo, że jest tu dużo odwołań do kwestii medycznych, a nieco mniejsza uwaga jest skoncentrowana na postaciach, to "Jeden Bóg" ogrommnie wciąga i co ważniejsze z zaciekawieniem czekamy na finał. Polecam!

Moja ocena: 8,5/10

Za książkę dziękuję Panu Marcinowi!