Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 maja 2017

Podsumowanie maja

Hej :). 

W maju miałam zamiar ponadrabiać wszystkie zaległości czytelnicze i zrecenzować książki, które czekają na moją opinię. Niestety, mimo mnóstwa wolnego czasu po prostu nie mogłam się zmobilizować do napisania czegokolwiek, dlatego też na blogu nie było żadnych wpisów. Postaram się jednak to nadrobić :). W maju przeczytałam następujące pozycje:

1. Wilkie Collins - Armadale - 714 str.
2. Jane Austen - Rozważna i romantyczna - 350 str.
3. Laira Shukri - Byłam służącą w arabskich pałacach - 392 str.
4. Victoria Aveyard - Szklany miecz - 560 str.
5. Robyn Schneider - Początek wszystkiego - 320 str.

W maju przeczytałam 2336 stron, czyli 75 stron dziennie. 

Ogólnie maj był bardzo udany, jeżeli chodzi o jakość przeczytanych książek. Zdecydowanie najlepszą pozycją była jednak "Byłam służącą w arabskich pałacach". Mimo, że reszta książek była na bardzo wysokim poziomie, to tylko ta, oparta na faktach historia ogromnie mnie poruszyła. Wspomniana powieść oraz "Początek wszystkiego" były książkami, od których nie oderwałam się, dopóki nie dotarłam na ostatnią stronę. Uwielbiam jak akcja mnie pochłonie :).

Co ciekawego udało Wam się przeczytać w maju? :)

wtorek, 28 lutego 2017

Podsumowanie lutego

Jak to dobrze, że luty już się kończy i nadchodzi marzec :). Uwielbiam ten miesiąc, bo kojarzy mi się z samymi dobrymi wydarzeniami i powoli widać nadchodzącą wiosnę, która jest moją ulubioną porą roku. 

W lutym przeczytałam następujące książki:

1. Fiodor Dostojewski - Biesy - 670 str.
2. James Frey, Nils Johnson - Shelton - Reguły gry - 343 str.
3. Samantha Shannon - Zakon mimów - 532 str.
4. Elizabeth Craft, Shea Olsen - Flower. Jak kwiat - 332 str.

Nie ma w tym zestawieniu książki, która wywołałaby we mnie efekt WOW, a najsłabszą niestety była "Flower. Jak kwiat".

Jak Wam minął luty? Jaka książka Was totalnie oczarowała, a jaka rozczarowała?


wtorek, 31 stycznia 2017

Podsumowanie stycznia + KONKURS!

Hejka :)


Wiem, że często to powtarzam, ale strasznie szybko minął mi ten miesiąc. Mimo przejściowych problemów, były to dobre dni, gdyż pomyślnie udało mi się zakończyć trwający 1,5 roku kurs gastronomiczny, który wzbudził we mnie zamiłowanie do gotowania i tworzenia różnych smakołyków :). Udaje mi się w krótkim czasie i z kilku składników stworzyć dużo dobrego jedzonka, co daje mi mnóstwo radości :). Dzisiaj chcę Wam przedstawić 6 książek, które przeczytałam w styczniu:

1. Anthea Turner - Perfekcyjna Pani Domu. Przyjęcia z klasą - 155 str.
2. Joanna M. Chmielewska - Pod Wędrownym Aniołem - 301 str.
3. Wilkie Collins - Córki niczyje - 768 str.
4. S. J. Kincaid - Diabolika - 412 str.
5. Helen Fielding - Dziennik Bridget Jones. Dziecko - 298 str.
6. Shari Lapena - Para zza ściany - 333 str.

Najlepsze książki to zdecydowanie Para zza ściany oraz Córki niczyje, Diabolika też okazała się wciągającą pozycją. Nie jestem za to zadowolona z poradnika Anthei Turner, ale dokładniej napiszę Wam o tym już niedługo.

Kochani, wspólnie z serwisem Fiszkoteka.pl proponuję Wam konkurs. Nagrodą jest trzymiesięczny dostęp do trzech dowolnych kursów oferowanych przez Fiszkotekę. 
Pytanie konkursowe: jaki jest Twój sposób na zmobilizowanie się do spełniania postanowień noworocznych? Koniecznie w komentarzu zostawcie również adres e - mail. 
Konkurs trwa od dzisiaj do 7 lutego, 8 lutego przekażę Wam wyniki, a osoba, która poda najciekawszy sposób dostanie ode mnie dodatkowo maila. Będzie mi bardzo miło, jeżeli przekażecie informację o konkursie dalej :).

Oczywiście wygrała Justyna, gratuluję :)

sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie grudnia

Hej :).

Gotowi na Sylwestra? Mam nadzieję, że będzie to dobre pożegnanie odchodzącego roku. Jeżeli jeszcze nie ćwiczycie kroków tańca, to zapraszam Was na małe podsumowanie :).

W grudniu przeczytałam następujące książki:

1. Ewa Trojanowska - Detoks ciała i umysłu - 256 str.
2. Michael Dobbs - House of Cards. Ostatnie rozdanie - 524 str.
3. Elżbieta Cherezińska - Królowa - 573 str.
4. Amie Kaufman, Meagan Spooner - W spojrzeniu wroga - 348 str.
5. Amie Kaufman, Meagan Spooner - W sercu światła - 372 str.

W grudniu przeczytałam  2073 strony, czyli 67 stron dziennie. Jeżeli czytaliście wczorajszy wpis, to wiecie już, że najlepsze książki to Królowa i trzecia część House of Cards. 

Co dobrego udało Wam się przeczytać w grudniu?

Kochani, korzystając z ostatniego dnia roku życzę Wam wszystkiego najlepszego w 2017 roku, radości, miłości, ciepła, satysfakcji z pracy, spełnienia marzeń i jak najwięcej dobrych książek :)

środa, 30 listopada 2016

Podsumowanie listopada

Hej hej :)

Wam też tak szybko minął listopad? Mam wrażenie, że kilka dni temu byłam na grobach, a już powoli czuć klimat nadchodzących świąt Bożego Narodzenia :). 

Zanim pochłoną mnie przedświąteczne przygotowania, chciałabym podzielić się z Wami listą książek, które w mijającym miesiącu przeczytałam:

1. William Szekspir - Tymon Ateńczyk - 108 str.
2. Joanna M. Chmielewska - Sukienka z mgieł - 231 str.
3. Krzysztof Piskorski - Czterdzieści i cztery - 545 str.
4. Victoria Gische - Kochanka królewskiego rzeźbiarza - 303 str.
5. Magdalena Kostyszyn - Ch***owa Pani Domu - 288 str.

W listopadzie przeczytałam 1475 stron, czyli 49 stron dziennie. 

Na największe WOW zasługuje książka Krzysztofa Piskorskiego, tak świetnie wykreował świat w swojej powieści, że oderwałam się od rzeczywistości. Czytałam ją podczas podróży pociągiem i o mały włos, przegapiłabym swoją stację :). Bardzo byłam ciekawa ostatniej z przeczytanych pozycji, gdyż o Magdalenie Kostyszyn dowiedziałam się w sumie niedawno. Książka jest ok, chyba liczyłam bardziej na jakieś zabawne teksty, które wywoływałyby salwy śmiechu, a moje wrażenie po lekturze to raczej lekkie przygnębienie.

Co ciekawego będzie w grudniu? Na pewno przeczytam dwie młodzieżówki, pojawią się recenzje przedpremierowe, chciałabym przeczytać też 3 część House of Cards i Królową Cherezińskiej, będzie też lista najlepszych książek roku, dodatkowo ostatnio wpadam na tyle inspirujących rzeczy, blogów, pomysłów, że zastanawiam się nad publikowaniem jakiegoś pozaksiążkowego zestawienia. 

Jak Wam minął listopad? 

poniedziałek, 31 października 2016

Podsumowanie października

Hej :)

Dzisiaj tradycyjnie przedstawiam Wam listę książek, które umilały mi październik. Tym razem jest to aż 7 pozycji :).

1. Jonathan Holt - Carnivia. Rozgrzeszenie - 397 str.
2. Janina Lesiak - Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej - 124 str.
3. Janina Lesiak - Miłosna kareta Anny J. - 213 str.
4. Katarzyna Zyskowska - Ignaciak - Zanim - 329 str.
5. William Szekspir - Król Lear - 146 str.
6. Natalia Forte - Najpiękniejsza historia świata. Ewangelia opowiedziana przez babcię - 212 str.
7. Joanna M. Chmielewska - Poduszka w różowe słonie - 277 str.

W październiku przeczytałam 1698 stron, czyli prawie 55 stron dziennie.

Moją wielką książkową miłością zostało "Zanim" Katarzyny Zyskowskiej - Ignaciak. Bardzo lubię tę autorkę, każda z jej książek wywarła na mnie świetne wrażenie :). Dobry debiut Janiny Lesiak - jej książki są napisane przystępnie, aż chce się czytać, zaczarowała mnie również historia Hanny, Ani i 
Łukasza stworzona przez Joannę M. Chmielewską. Reszta książek również jest godna polecenia :).

Ogólnie w październiku strasznie zafascynowały mnie blogi odnośnie organizacji czasu, sprzątania, radzenia sobie z codziennymi obowiązkami, aby ich wykonywanie nie sprawiało nam problemu. Jeszcze trochę i stanę się Perfekcyjną Panią Domu :D

Co dobrego przeczytaliście w październiku? Co się u Was pozmieniało?

piątek, 30 września 2016

Podsumowanie września

Hej :).

Post o "Hardej" był już 600 w mojej blisko 4 i pół letniej karierze blogowej, a podsumowanie miesięczne nosi numer 51. Ciężko mi uwierzyć, że to tak szybko minęło :).

Dzisiaj tradycyjnie chcę się Wam pochwalić, co ciekawego czytałam w mijającym miesiącu. Tym razem jest to 6 książek, z których każdą mogę Wam polecić.

1. Anna Herbich - Dziewczyny z powstania - 309 str.
2. Elżbieta Cherezińska - Harda - 576 str.
3. Matthew Quick - Prawie jak gwiazda rocka - 380 str.
4. Simon Beckett - Chemia śmierci - 352 str.
5. Simon Beckett - Zapisane w kościach - 334 str. 
6. Francesca Ambrogetti, Sergio Rubin - Jezuita. Papież Franciszek. Wywiad rzeka z Jorge Bergoglio - 221 str.

Ależ to był dobry miesiąc :). Simon Beckett jest zdecydowanie moim najlepszym odkryciem i aż żałuję, że jego książki tak długo czekały na przeczytanie. Podobnie sytuacja ma się z Dziewczynami z powstania, mam tę książkę od roku, ale ciągle była w drodze, bo przekonana o jej świetności podrzucałam ją dalej. Harda to jak zwykle geniusz Elżbiety Cherezińskiej. 

We wrześniu przeczytałam 2172 strony czyli aż 72 strony dziennie. Z pewnością spory udział miało w tym trzymające mnie kilka dni w łóżku przeziębienie, na szczęście już odpuściło :).

W październiku mam nadzieję doczytać ogromny tom dzieł Szekspira i coś o dwóch najpiękniejszych pozycjach w mojej biblioteczce napisać :).

Jak Wam minął wrzesień?

środa, 31 sierpnia 2016

Podsumowanie sierpnia

Hej :).

Kolejny miesiąc za nami. Czytelniczo, jak sami zaraz zobaczycie, było bardzo średnio.

1. Hanna Kowalewska - Cztery rzęsy nietoperza - 619 str.
2. Emily Giffin - Coś pożyczonego - 400 str.
3. Emily Giffin - Coś niebieskiego - 384 str.

W sierpniu przeczytałam 1403 strony, czyli 45 stron dziennie. Mimo, iż wszystkie 3 książki były bardzo dobre, to największym uczuciem oczywiście darzę rodzimą autorkę, której tomy o Zawrociu po prostu uwielbiam :)

Zaległe notki właśnie się piszą, miałam nadzieję, że coś uda się opublikować jeszcze w sierpniu, ale był to ciężki miesiąc, mimo wielu pozytywnych chwil. Dalej mam fazę na przetwory, miejsce na półkach się kończy, więc w pierwszej połowie września trzeba zakończyć produkcję :). 

Co dobrego przydarzyło Wam się w ciągu ostatnich 31 dni?

niedziela, 31 lipca 2016

Podsumowanie lipca

Hej hej :)

Rzutem na taśmę przedstawiam Wam listę 3 książek, które udało mi się przeczytać w lipcu. Oto one:

1. Ewa Nowak - Moja Ananke - 275 str.
2. Gaja Kołodziej - Kalejdoskop wspomnień - 287 str.
3. Jojo Moyes - Zanim się pojawiłeś - 382 str.

Łącznie przeczytałam 944 strony, co daje nieco ponad 30 stron dziennie. W końcu udało mi się zacząć cokolwiek czytać, mam nadzieję, że ten stan będzie się utrzymywał bo brakuje mi poznawania nowych opowieści :).

Mogę Wam się pochwalić, że w lipcu udało mi się obronić pracę licencjacką i moja przygoda z ekonomią póki co dobiegła końca. Odkryłam w sobie pasję do robienia przetworów, TEN od Olgi Smile, z lekką modyfikacją z mojej strony podbił serca mojej rodziny i znajomych, więc na początku sierpnia będę robiła już kolejną porcję :). Ogólnie zaczynam dochodzić do wniosku, że powinnam przebranżowić bloga na kulinarnego, tyle pyszności ostatnio wpada mi w oko, że mogłabym nie robić nic poza gotowaniem :).  

Opowiadajcie, co tam u Was? Jak Wam minął lipiec?

sobota, 30 kwietnia 2016

Podsumowanie kwietnia

Hej :)

Jak Wam minął kwiecień? Dla mnie był zdecydowanie zbyt krótki :). Miałam mało czasu na czytanie, stąd też przeczytałam jedynie 3 książki:
1. Joanna Glogaza - Slow fashion - 217 str.
2. Rick Yancey - Piąta fala. Bezkresne morze - 411 str.
3. Jacqueline Wilson - Czworo dzieci i "coś" - 459 str.

W kwietniu przeczytałam 1087 stron, czyli nieco ponad 36 stron dziennie. 

Rzadko czytam poradniki, ale książka Joanny Glogazy naprawdę przypadła mi do gustu i jest dla mnie jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek czytałam. Autorka w świetny sposób opisuje, jak wypracować swój własny styl bez zawalania szafy niepotrzebnymi ubraniami. Powoli zaczynam wcielać jej rady w życie.

Co dobrego przeczytaliście w kwietniu?

Udanej majówki :)

czwartek, 31 marca 2016

Podsumowanie marca

Hej :).

Mam nadzieję, że przez kilka ostatnich dni trochę odpoczęliście i nabraliście sił na nadejście wiosny :). Ja już nie mogę się doczekać, a czas oczekiwania umilały mi następujące pozycje:

1. Fiodor Dostojewski - Idiota - 649 str.
2. John Corey Whaley - Chłopak, który stracił głowę - 350 str.
3. Colleen Hoover - Maybe someday - 381 str.
4. Colleen Hoover - Pułapka uczuć - 282 str.
5. Colleen Hoover - Nieprzekraczalna granica - 304 str.
6. Colleen Hoover - Ta dziewczyna - 384 str.

W marcu przeczytałam 2350 stron, czyli niecałe 76 stron dziennie.

Nie potrafię wyróżnić najlepszej książki, każda stoi wysoko w swojej kategorii, chociaż trochę nie podobała mi się "Ta dziewczyna", bo była nieco odgrzewanym kotletem. 

Co u Was? Co dobrego przeczytaliście w marcu?

poniedziałek, 29 lutego 2016

Podsumowanie lutego

Cześć :)

Jak to dobrze, że ten luty już się kończy i nadchodzi wiosna. Prawdopodobnie będzie mniej czasu na czytanie, więc teraz postanowiłam trochę nadrobić zaległości :)

1. Ignacy Karpowicz - Ości - 469 str.
2. Katherine Webb - Dziedzictwo - 508 str.
3. Michael Ende - Nie kończąca się historia - 632 str.
4. Tadeusz Dołęga - Mostowicz - Znachor - 331 str.
5. Tadeusz Dołęga - Mostowicz - Profesor Wilczur - 419 str.
6. Amie Kaufman, Meagan Spooner - W ramionach gwiazd - 488 str.

W lutym przeczytałam 2847 stron, czyli 98 stron dziennie. 

Cała 6 to naprawdę dobre powieści, warte poświęconego czasu. Ości, Dziedzictwo i W ramionach gwiazd to historie, które rewelacyjnie umilały mi czas spędzony w pociągach, z kolei Znachor był dobrym odświeżeniem losów profesora Wilczura, które poznałam poprzez film. Ostatnia pozycja to jeszcze przedpremiera, której warto się przyjrzeć :)

Co tam u Was? Trafiliście na coś ciekawego w ciągu tego miesiąca?

niedziela, 31 stycznia 2016

Podsumowanie stycznia

Hej :).

Dzisiaj chcę Wam się pochwalić, co ciekawego udało mi się przeczytać w styczniu

1. Hanna Kowalewska - Julita i huśtawki - 309 str.
2. Agata Christie - Śmierć w chmurach - 257 str.
3. Agata Christie - Hotel "Bertram" - 243 str.
4. Matthew Quick - Wybacz mi Leonardzie - 401 str.
5. Joseph Conrad - Jądro ciemności - 72 str.
6. Michael Dobbs - House of Cards - 414 str.
7. Michael Dobbs - House of Cards. Ograć króla - 397 str.

W styczniu przeczytałam 2093 strony, czyli nieco ponad 67 stron dziennie. 

Bezapelacyjnie najlepszymi książkami stycznia zostają dwie części House of Cards, a ciężką przeprawą okazało się Jądro ciemności. Mam jednak postanowienie, że wszystkie posiadane książki przeczytam, więc musiałam nadrobić i tę lekturę.

Co ciekawego zdobyliście bądź przeczytaliście w styczniu? :)

czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie grudnia

Cześć :)

W ostatnim miesiącu udało mi się przeczytać następujące książki:
1. Carlos Ruiz Zafón - Gra anioła - 510 str.
2. Carlos Ruiz Zafón - Więzień nieba - 379 str.
3. Julian Tuwim - Najpiękniejsze wiersze - 124 str.
4. Agata Christie - Kieszeń pełna żyta - 224 str.
5. Agata Christie - Niedziela na wsi - 256 str.
6. Agnieszka Pruska - Hobbysta - 415 str.
7. Katarzyna Grochola - Nigdy w życiu!, Serce na temblaku - 489 str.
8. Katarzyna Grochola - Ja wam pokażę!, A nie mówiłam! - 623 str.

W grudniu przeczytałam 3020 stron, czyli nieco ponad 131 stron dziennie. Mój miesiąc czytelniczy wyjątkowo zamknęłam tuż przed świętami, stąd tak wysoki wynik :P. 

Ten miesiąc był na tyle udany, że żadnej książki nie mogę zaliczyć do słabych. Bardzo dobrą pozycją był "Hobbysta" polskiej autorki Agnieszki Pruskiej, jak zwykle błyskawicznie czytało mi się powieści Katarzyny Grocholi, o miłości do twórczości Agaty Christie i Zafóna nie muszę już chyba mówić, a Tuwim i jego wiersze były świetną odskocznią od prozy. Całą 8 szczerze polecam.

Kochani, dzisiaj jest ostatni dzień roku, więc dziękuję Wam za to, że jesteście ze mną, pomimo tego, że ten rok był słabszy niż poprzednie, że posty pojawiały się rzadko, że nie pisałam o książkach, które udało mi się przeczytać. Życzę Wam udanego Sylwestra, wspaniałej zabawy, no i wszystkiego najlepszego w przyszłym roku, niech będzie czasem pozytywnych zmian :)

Buziaki :*

poniedziałek, 30 listopada 2015

Podsumowanie listopada

Cześć :). Dzisiaj, tak jak każdego ostatniego dnia miesiąca chciałabym Wam pokazać, jak czytelniczo minął mi miesiąc. Chyba w końcu wracam do formy :)

1. David Nicholls - Jeden dzień - 443 str.
2. Charlotte Bronte - Sekret - 180 str. recenzja
3. Charlotte Bronte, Dorota Combrzyńska - Nogala - Chcę wszystko - 318 str.
4. Elżbieta Cherezińska - Turniej cieni - 811 str. recenzja
5. James Frey, Nils Johnson - Shelton - Klucz niebios - 503 str.
6. Maria Konopnicka - O krasnoludkach i o sierotce Marysi - 202 str.
7. Agata Christie - Zerwane zaręczyny - 235 str.
8. Agata Christie - Godzina zero - 173 str. recenzja
9. William Szekspir - Otello - 140 str.

W listopadzie przeczytałam 3005 stron czyli 100 stron dziennie. 

Najbardziej jestem dumna z przeczytania pozycji numer 6, bo przez bardzo długi czas nie mogłam przez nią przebrnąć. Wszystkie przeczytane przeze mnie książki mogę śmiało polecić :).

Co u Was? Jak minął listopad?

sobota, 31 października 2015

Podsumowanie października

Hej :)

Jesteście ciekawi, po jakie książki sięgnęłam w październiku? Oto one :)

1. Bolesław Prus - Faraon - 485 str.
2. Agata Christie - Śmiertelna klątwa - 107 str.
3. Agata Christie - Kurtyna - 232 str.
4. Hanna Kowalewska - Tam, gdzie nie sięga już cień - 456 str.

W październiku przeczytałam 1280 stron, czyli 41 stron dziennie.

Najlepszą książką miesiąca zostaje bezapelacyjnie "Kurtyna" czyli wielkie pożegnanie z Poirotem. "Śmiertelna klątwa", czyli zbiór opowiadań z Panną Marple w roli głównej przypadł mi do gustu znacznie bardziej niż "12 prac Herkulesa", więc z większym zaciekawieniem sięgnę po inne opowiadania autorki. Duży plus dostaje również "Tam, gdzie nie sięga już cień" jednej z moich ulubionych polskich autorek.

Do "Faraona" niestety nadal się nie mogę przekonać, więc kolejnego podejścia do tej książki nie planuję.

Jak Wam minął październik? :)

środa, 30 września 2015

Podsumowanie września

Hej :)

W końcu mogę powiedzieć, że czas przestał mi tak szybko biec. W ostatnich miesiącach żyłam ciągle na wysokich obrotach, ale wraz z nadejściem jesieni wszystko zwolniło. I dobrze, bo mogłam poznać 6 interesujących książek :)

1. Ewa Nowak - Bardzo biała wrona - 320 str.
2. Ewa Nowak - Pierwsze koty - 318 str.
3. Matthew Quick - Niezbędnik obserwatorów gwiazd - 319 str.
4. Mhairi McFarlane - Uwaga, to może być miłość - 347 str.
5. Maxime Chattam - Upiorny zegar - 507 str.
6. Andy Andrews - Sekret wędrowca. Siedem najważniejszych decyzji twojego życia - 234 str.

We wrześniu przeczytałam 2045 stron, czyli 68 stron dziennie. Ostatni raz taki wynik przekroczyłam w styczniu, więc w końcu wraca moja dobra passa i jest nadzieja, że będę więcej czasu poświęcała literaturze :)

Jeżeli chodzi o najlepsze i najgorsze książki tego miesiąca nie mogę wybrać jednoznacznej kandydatki, bo każda dała mi coś innego. W Serii Miętowej jestem zakochana od czasów gimnazjum, dorastałam przy perypetiach bohaterów i jest dla mnie ogromnie sentymentalna, Andy Andrews natchnął mnie do refleksji, kryminał Chattama wciągnął i trzymał mnie w napięciu podczas moich wrześniowych podróży. "Uwaga, to może być miłość" jako typowe romansidło napawało mnie optymizmem, za to "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" sprawił, że trochę łagodniejszym okiem spojrzałam na autora, którego "Poradnik pozytywnego myślenia" określiłam jako jedną z najgorszych książek roku. 

Co w październiku? Pojawi się reszta recenzji książek przeczytanych we wrześniu. Pojawi się jedna konkretna cegiełka, czyli "Turniej cieni" Elżbiety Cherezińskiej, oprócz tego znowu sięgnę po kilka książek z domowej biblioteczki, gdyż chcę do końca roku zmniejszyć liczbę nieprzeczytanych do 30 ;).

Jak Wam minął wrzesień? Jak powrót do szkoły i nastawienie przed nowym rokiem akademickim? :)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Podsumowanie sierpnia

Hej :)

Dzisiaj będzie krótko, ale w tym tygodniu zaplanowałam post z dosyć długim tekstem o pewnej genialnej książce, którą przeczytałam w tym miesiącu. Zgadniecie, o którą chodzi? :)

1. Katarzyna Kwiatkowska - Zbrodnia w szkarłacie - 393 str.

2. Zygmunt Miłoszewski - Domofon - 383 str.
3. Katarzyna Zyskowska - Ignaciak - Ty jesteś moje imię - 423 str.

W sierpniu przeczytałam 1199 stron, czyli prawie 39 stron dziennie. Nie potrafię wybrać najlepszej książki, bo wszystkie były na wysokim poziomie :)

A Wy co ciekawego poznaliście w sierpniu?

piątek, 31 lipca 2015

Podsumowanie lipca

Dobry wieczór ;)

Dzień się już kończy, miesiąc również, więc nie miałam innego wyjścia jak szybko napisać podsumowanie jakie książki udało mi się przeczytać. 


1. Hanna Kowalewska - Maska Arlekina - 318 str.
2. Hanna Kowalewska - Inna wersja życia - 400 str.
3. Hanna Kowalewska - Przelot bocianów - 381 str.

Łącznie przeczytałam 1099 stron, czyli 35 stron dziennie. Zdecydowanie wszystkie 3 książki przypadły mi do gustu, bardzo lubię Kowalewską, a każda jej książka jest warta poświęconego czasu na lekturę. Jeżeli jeszcze nie znacie jej książek to gorąco Wam polecam :)

A co Wy dobrego przeczytaliście w lipcu? :)

wtorek, 30 czerwca 2015

Podsumowanie czerwca

Cześć :)

Dzisiaj nadszedł taki dzień, którego się nie spodziewałam. W ciągu ostatnich kilkunastu dni żyłam w takim zamotaniu, że byłam przekonana, że czerwiec ma 31 dni, a nie 30 :). Ten dodatkowy dzień bardzo by mi się przydał, bo może wtedy udałoby mi się zrealizować pewne zamierzenie. Otóż, w czerwcu nie przeczytałam ANI JEDNEJ książki. Ostatnio w ogóle nie miałam na to czasu, wiecznie coś mi przeszkadzało, dopiero dzisiaj miałam chwilę, żeby poczytać "Maskę Arlekina" Hanny Kowalewskiej. Mam nadzieję, że w lipcu nie będzie mi brakowało czasu na czytanie :)

A jak Wam minął czerwiec? :)