Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moira Young. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moira Young. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

Moira Young - Gniewna gwiazda

Tytuł: Gniewna gwiazda
Autor: Moira Young
Liczba stron: 412
Wydawnictwo: Egmont



Bardzo lubię kończyć serie. Dobrze radzę sobie z pożegnaniem z bohaterami, z którymi się zżyłam i mówiąc szczerze, rzadko po zakończeniu serii za nimi tęsknię. Inaczej sytuacja ma się oczywiście z książkami, które nie kończą cyklu, które jeszcze nie wyjaśniają wszystkich faktów. Wtedy czekam na kolejne tomy z niecierpliwością, bo jestem ogromnie ciekawa jak się zakończą. W przypadku "Gniewnej gwiazdy" czekałam na zakończenie, mimo że fabuła była odrobinę przewidywalna.

Saba, jej rodzeństwo i przyjaciele szykują się do ostatecznej rozgrywki z DeMalo. Za plecami towarzyszy Saba spotyka się z chłopakiem, który przez resztę jest uważany za zmarłego. Jack przedstawia bohaterce sposoby walki z DeMalo, organizują grupę buntowników, która chce się przeciwstawić jego praktykom, jego wizji świata tylko dla najsilniejszych. 



W poprzednich tekstach o tej serii narzekałam na sposób pisania książki, na brak oddzielenia dialogów, przez co wypowiedzi poszczególnych bohaterów plączą się ze sobą. Znowu muszę ponarzekać, bo naprawdę to denerwuje podczas czytania, bo łatwo jest się zgubić kto co mówi. 


Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy w szeregach Saby pojawił się nieokreślony szpieg, który śledził główną bohaterkę i próbował narobić niezłego zamieszania. Miałam przez niego jeszcze większe problemy z ogarnięciem wypowiedzi, ale z drugiej strony wniósł on do historii dużo świeżości i jednocześnie stał się podstawą ciekawego wątku. 

Czy "Krwawy szlak", "Dzikie serce" i "Gniewna gwiazda", poza ładnymi okładkami mają czytelnikowi cokolwiek do zaoferowania? Całej serii wystawiam ocenę nieco wyższą niż przeciętną, gdyż były momenty, kiedy ta trylogia mnie wciągała, porywała w swoje szpony i nie chciałam kończyć lektury. Nie są to pozycje obowiązkowe, ale mogą zapewnić kilkanaście godzin całkiem dobrej rozrywki.

Moja ocena: 6/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

czwartek, 13 listopada 2014

Moira Young - Dzikie serce

Tytuł: Dzikie serce
Autor: Moira Young
Liczba stron: 399
Wydawnictwo: Egmont
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



"Dzikie serce" to kontynuacja "Krwawego szlaku" - książki, w której główna bohaterka musi odnaleźć swojego brata bliźniaka. Razem z młodszą siostrą przeżywają najróżniejsze, w większości przykre sytuacje, Saba musi walczyć nie tylko z ludźmi, ale również z czasem. 

W tym tomie teoretycznie Saba powinna być już szczęśliwa. Odnalazła brata i razem z nim oraz z Emmi szukają swojego miejsca w życiu. Pozostaje jednak jeszcze kwestia Jacka, którego postępowanie wydaje jej się nieracjonalne, a wiadomości, które do niej dochodzą sprawiają, że czuje się zdradzona przez człowieka, którego pokochała. Mimo wszystko Saba chce go odnaleźć i w sumie na tym opiera się drugi tom Kronik czerwonej pustyni. 

Trochę schematycznie została przedstawiona sylwetka Wielkiego Pioniera. Jest on z założenia czarnym charakterem, przeciwnikiem Saby, ale dosyć szybko staje się typową dla takich młodzieżówek postacią. Mam nadzieję, że autorka nie pójdzie dalej w tym kierunku w tomie 3, gdyż wtedy uznam ten wątek za totalny niewypał.

Saba bardzo się w tym tomie zmienia. Traumatyczne przeżycia sprawiły, że dziewczyna ma omamy, widzi zmarłą przyjaciółkę, nie umie poradzić sobie z tym, co ją spotkało. Także jej brat, Lugh skrywa pod obojętną powłoką garść naprawdę poważnych problemów. Z całego rodzeństwa najbardziej pozytywną zmianę przeszła Emmi. Dziewczynka nabrała pewności siebie, odwagi, momentami jest ogromnym wsparciem dla Saby i Lugh. Obdarza innych dużym zaufaniem, nie wierzy w to, że Jack mógł dobrowolnie przystąpić do obozu wroga.

Cóż, nadal niezmiernie irytował mnie brak oddzielenia dialogów, ale po kilkudziesięciu stronach jakoś to zaakceptowałam. Jeżeli chodzi o fabułę, to tak jak wspomniałam, mam nadzieję na ciekawsze rozwinięcie postaci Wielkiego Pioniera i niestandardową kontynuację wątku uczuciowego, bo póki co ta niezmienność robi się po prostu nudna. 

Moja ocena: 5,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

piątek, 4 lipca 2014

Moira Young - Krwawy szlak

Tytuł: Krwawy szlak
Autor: Moira Young
Liczba stron: 398
Wydawnictwo: Egmont
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



"Krwawy szlak" to powieść otwierająca trylogię Kronik Czerwonej Pustyni. Czy kolejna seria młodzieżowa zachwyciła swoim nowatorstwem, ciekawą konstrukcją postaci i zaskakującą akcją? 

Saba i Lugh są bliźniakami, których poznajemy tuż przed wejściem w okres pełnoletności. Wraz z młodszą siostrą Em są wychowywani tylko przez ojca. Żyją na odludziu, wzajemne towarzystwo wydaje się im wystarczające. Mimo nieporozumień wiodą dosyć poukładane życie. Wszystko zmienia się w chwili, gdy Lugh zostaje porwany przez tajemniczych jeźdźców. Saba postanawia ruszyć ich tropem. Wkrótce dowiaduje się, że musi rozpocząć wyścig z czasem, gdyż jej bratu grozi śmierć. Zazwyczaj nieufna, tym razem Saba będzie musiała zaufać Wolnym Jastrzębiom, czyli grupie wojowniczek poznanej w Mieście Nadziei. Również Jack - chłopak któremu Saba ocaliła życie, stanie się jej wiernym stróżem.

Strasznie wynudziło mnie pierwszych 100 stron. Nie mogłam się wciągnąć w akcję i po przeczytaniu kilkunastu stron odkładałam książkę na rzecz innej lektury (ostatnio ciągle trafiam na takie książki, których początek mnie nudzi). Na szczęście im dalej, tym lepiej i mniej więcej od połowy autorka przedstawia naprawdę interesującą historię. Męczyła mnie nieco dziwna narracja i zdecydowanie utrudniało mi to lekturę. 

Odpowiadając na pytania zawarte w akapicie: nie spotkałam się dotąd z podobną historią, więc z mojego punktu widzenia nie została ona powielona. Jeżeli chodzi o postacie, to pomimo kłótni i niesnasek są gotowi oddać za siebie życie. Ich dziwne zachowania są pewnym ubarwieniem, gdyż nie lubię cukierkowych, grzecznych i w 100% pozytywnych postaci. Zarówno Saba, jak i Jack nie należą do ideałów, ale ich słowne utarczki i ogólnie typ łączącej ich relacji stanowią bardzo fajny wątek. 

Akcja (dla czytających - zwłaszcza motyw Nero i obrączki) była momentami baaaardzo przewidywalna. Nie było tu wielkiego efektu zaskoczenia, aczkolwiek w finale autorce udało mnie się wzruszyć i uroniłam ze dwie łezki ;).

Podsumowując, ta książka może nie jest wybitna, ale jednak mnie zaciekawiła i mogę ją szczerze ocenić jako pozytywną. Jeśli wpadnie Wam w ręce warto się zainteresować.

Moja ocena: 6,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę