Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Kwiatkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Kwiatkowska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2015

Katarzyna Kwiatkowska - Zbrodnia w szkarłacie

Tytuł: Zbrodnia w szkarłacie
Autor: Katarzyna Kwiatkowska
Liczba stron: 393
Wydawnictwo: Znak
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



W kwietniu opisywałam swoje wrażenia po lekturze "Zobaczyć Sorrento i umrzeć". Dałam tej książkę tylko 6, gdyż w moim mniemaniu była znacznie słabsza od powieści "Abel i Kain". Pierwsze spotkanie z twórczością autorki oceniłam aż na 9, więc był to dosyć duży przeskok i z pewnym zaniepokojeniem sięgnęłam po "Zbrodnię w szkarłacie", mając cichą nadzieję, że tym razem autorka znowu mnie zachwyci. Jak się okazało, najnowsza powieść zasługuje na szczerą 10 ;).

Jan Morawski, wraz ze swoim nieodłącznym kamerdynerem i przyjacielem Mateuszem zostaje poproszony przez kuzynów Jezierskich o odnalezienie rodzinnego skarbu. Rodzina mocno naciska na Morawskiego, gdyż wielkimi krokami nadchodzi moment ślubu dziedziczki Jezior, Heleny. Oprócz tego okazuje się, że majątek jest na skraju bankructwa, a w konsekwencji przejścia w obce, niemieckie ręce. Z racji, że wydarzenia obejmują okres zaborów, ten fakt boli mieszkańców Jezior wyjątkowo mocno. Nagle ciszę nocną przerywa strzał. Trupem okazuje się być Józef Szulc, mężczyzna, któremu Jezierski był winny pieniądze. Pozornie każdy miałby motyw do zabójstwa: zarówno Jezierski, jak i jego żona oraz córka Helena mogliby chcieć pozbyć się mężczyzny, aby ocalić ukochane Jeziory. Rozchwiana emocjonalnie Ewelina Jezierska - bratowa Jerzego, sprawująca opiekę nad pasierbicą z ogromną chęcią wbija szpile w rodzinę nieżyjącego męża. Ślady wskazują, że mógł być to ktoś z zewnątrz. Mieszkańcy Jezior próbują zatuszować całą sprawę, gdyż obecność policji w przededniu wesela mogłaby zakończyć się skandalem. Na miejsce przybywa jednak Joachim Engel - bardzo tajemniczy przedstawiciel prawa.

Powieść jest świetnie skonstruowana. Wydawałoby się, że każdy na motyw, ale każdy ma też alibi, które Janowi wydaje się mocno naciągane. Powoli wychodzi na jaw, że nikt nie mówi bohaterowi prawdy. Jakby tego było mało, Helena postanawia odwołać uroczystość zaślubin, na co nie chce przystać jej narzeczony. Jan Morawski ma mało czasu na zadania, które zostały zrzucone na jego barki: uratowanie Jezior, odnalezienie skarbu i ustalenie kto i dlaczego zabił Szulca. 

Bardzo szybko wciągnęłam się w historię przedstawioną przez panią Kwiatkowską i kilkakrotnie tak się zaczytałam, że zdarzyło mi się zapomnieć o otaczającym mnie świecie. Ta książka przełamała moją trwającą już kilka miesięcy niemoc czytelniczą, dała to, co w książkach jest najpiękniejsze: całkowicie wchłonęła mnie w akcję, dała odczuć klimat historyczny sprzed ponad 100 lat, wreszcie pozostawiła lekki niedosyt spowodowany zbyt małą ilością stron ;). Jeżeli chodzi o rozwiązanie zagadki, to niestety nie udało mi się ustalić kto i dlaczego zabił, ale finał przyniósł mi dużo satysfakcji.

Jeżeli chodzi o książki Katarzyny Kwiatkowskiej, to zdecydowanie będę oczekiwała na jej kolejne powieści, najchętniej z Janem Morawskim w roli głównej. Do lektury tej książki zachęcam absolutnie każdą i każdego z Was, a Katarzynie z Kasiek myśli dziękuję, że jako pierwsza przekonała mnie do twórczości autorki i sięgnęłam po powieść "Abel i Kain" :)

Moja ocena: 10/10

Za książkę dziękuję autorce :)

Ps. Nie zapowiadam jeszcze powrotu na stałe, ale postaram się pisać przynajmniej raz w tygodniu. Jeżeli będę trafiała na tak świetne książki jak ta, to z pewnością mi się to uda, bo palce same biegały po klawiaturze :)

niedziela, 19 kwietnia 2015

Katarzyna Kwiatkowska - Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Tytuł: Zobaczyć Sorrento i umrzeć
Autor: Katarzyna Kwiatkowska
Liczba stron: 345
Wydawnictwo: rozpisani.pl




Katarzyna Kwiatkowska jest polską pisarką, specjalizującą się w kryminałach. Jej powieść "Abel i Kain" rok temu podbiła moje serce, teraz nadszedł czas na nieco słabszą książkę czyli "Zobaczyć Sorrento i umrzeć".

Akcja powieści toczy się we Włoszech, po których podróżuje grupka turystów. Jedną z turystek jest Konstancja, narzeczona Jana Morawskiego. Towarzystwo dziewczyny jest bardzo zróżnicowane, nie tylko narodowościowo i kulturowo, ale też pod względem zachowań i charakterów. Nagle dochodzi do morderstwa młodej kobiety. Wśród podejrzanych może być każdy z grupy turystów. Dodatkowo do sprawy zabójstwa dochodzą wątki anarchistyczne oraz kradzieży drogocennych obrazów. Atmosfera staje się coraz bardziej gęsta, a wokół głównej bohaterki narasta sieć niebezpiecznych wydarzeń. 


Książka przedstawia bardzo dobrą historię, ale niestety pewne mankamenty, w które została opakowana trochę osłabiły mi radość z lektury. Przede wszystkim minusem stało się dla mnie nagromadzenie postaci o różnych narodowościach. Momentami fakty o bohaterach zaczęły mnie przytłaczać i prawdę mówiąc odkładałam książkę na kolejny dzień, co zaowocowało także bardzo późną opinią na ten temat. 

Na szczęście bohaterowie stworzeni przez autorkę są naprawdę wyjątkowi. Księciunio, dla którego liczy się głównie "nasza osoba", kokietka Eleanor, no i para samozwańczych detektywów - Konstancja i Jake. Każde z nich przedstawia zupełnie inny charakter, inaczej patrzą na świat. Konstancja chce pokazać, że kobieta też jest coś warta, że nie musi być tylko ozdobą swojego mężczyzny, ale samodzielnie istniejącą jednostką.   

Katarzyna Kwiatkowska musi być zauroczona Włochami, gdyż wiele tekstu jest poświęconego wycieczkom bohaterów po pięknych zakątkach tego kraju. Razem z nimi odwiedziłam kilka wyjątkowych miejsc, które autorka opisuje niezwykle barwnie i na tyle dokładnie, że czytelnik czuje się, jakby był tam razem z bohaterami.


Mimo pewnych niedociągnięć, książka jest naprawdę warta przeczytania. Osobiście będę czekać na kolejną książkę autorki, której premiera już w tym roku :)

Moja ocena: 6/10

Za książkę bardzo dziękuję Autorce!

czwartek, 11 kwietnia 2013

Katarzyna Kwiatkowska - Abel i Kain

Tytuł: Abel i Kain
Autor: Katarzyna Kwiatkowska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 400
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/



Macie ochotę na kryminał w stylu retro? Macie ochotę na zbrodnię i tajemnicę rodzinną? Jeśli tak, napewno spodoba Wam się powieść Katarzyny Kwiatkowskiej "Abel i Kain" :).

Rok 1900. Zostaje zamordowany młody arystokrata, Adam Poniński. Podejrzenia padają na jego młodszego brata, Edwarda. Nikt nie wierzy jednak w jego winę, więc Jan Morawski - detektyw amator włącza się w śledztwo. Razem z nim do posiadłości Ponińskich przybywa Mateusz - jego kamerdyner. Na miejscu okazuje się, że kilka tygodni wcześniej doszło do podwójnej tragedii: żona Adama urodziła martwe dziecko i sama również zmarła. Teraz został zamordowany sam Adam, osieracając czteroletnią Natalię. Przed Janem trudne zadanie, gdyż musi odkryć sprawcę. W domu panuje jednak zmowa milczenia, więc Morawski razem ze swoim kamerdynerem muszą się chwytać przeróżnych sposobów. Tajemnic do wyjaśnienia jest coraz więcej... 

Autorka niemal od samego początku pokazuje nam, że motyw mógłby mieć każdy. Podsuwa mnóstwo ewentualnych rozwiązań, więc muszę przyznać, że kilka razy dałam się złapać w pułapkę, ale całkiem sprawnie udało mi się obstawić kto za tym wszystkim stał. Przy skupieniu i analizowaniu przedstawionych faktów da się razem z Janem i Mateuszem odgadnąć finał wydarzeń.

Jeśli mówimy o bohaterach, to są oni niezwykle ciekawi, niczym Holmes i Watson, Poirot i Hastings. Jeden jest mózgiem całego przedsięwzięcia, drugi stoi nieco na uboczu, ale dzięki temu może obserwować sprawę pod innym kątem. Mateusz, jako służący po prostu mnie zauroczył. Jest wiernie oddany swojemu panu, przesympatyczny, uczciwy i zna pracodawcę jak własną kieszeń. Kilkakrotnie rozbawił mnie swoimi ciętymi uwagami wobec Jana. Nasz detektyw również jest interesującym bohaterem, idealnie wtapia się w miejsce zbrodni, staje się nie tylko gościem, ale niemal członkiem rodziny. Jest przenikliwy, widać, że wie co robi i umie tak pokierować domownikami i służbą, aby mimo zaciętości zdradzili mu kilka interesujących faktów. 

Inne postacie, takie jak Tercjusz Drojewski ze swoimi łakomstwami czy pani Eufemia, przed której dobrymi radami i wścibstwem każdy uciekał tylko dodają akcji pewnego smaczku i pozwalają choćby na chwilę zapomnieć o zbrodni. 

Do autorki i jej stylu zapałałam ogromną sympatią (i to nie tylko ze względu na noszone przez nią imię :D). Pomysł na historię był bardzo dobry, podejrzanych też jest kilkoro, każdy miałby motyw, do tego tajemnica rodzinna, śledztwo prowadzone w domu zamordowanego, dzięki czemu łatwiej coś podsłuchać, dowiedzieć się czegoś, co nie powinno wyjść na światło dzienne. 

Dla mnie ten kryminał był świetną rozrywką i Wam również go polecam. Najpierw jednak zachęcam do przeczytania "Zbrodni w błękicie" czyli wcześniejszej powieści o śledztwie prowadzonym przez Jana i Mateusza ;). 

Moja ocena: 9/10

Powieść przeczytałam i zrecenzowałam dzięki


Fakt ten nie wpływa na moją obiektywność i ocenę

Powieść przeczytałam w ramach wyzwania