Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Federico Moccia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Federico Moccia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 sierpnia 2014

Federico Moccia - Mężczyzna, którego nie chciała pokochać

Tytuł: Mężczyzna, którego nie chciała pokochać
Autor: Federico Moccia
Liczba stron: 350 (pocket)
Wydawnictwo: Muza
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


Do pana Mocci mam bardzo dziwny stosunek. Z jednej strony mam zgromadzone wszystkie jego książki, co w przypadku autorów, którzy wydali więcej niż 3 książki jest rzadkością w mojej biblioteczce. No dobra, tylko Moccię mam w całości, a w Polsce ukazało się już 7 pozycji tego autora. Z drugiej strony o żadnej powieści z tych 7 nie mogę powiedzieć, żeby była wybitna, żeby mnie mocno poruszyła, czy zapadła w pamięć na długo. Pomijając "Trzy metry nad niebem", które poznałam jako 10 - 12 letnia dziewczynka do żadnej z jego książek nie wróciłam, nawet mnie do tego nie ciągnęło. Książka "Mężczyzna, którego nie chciała pokochać" czekała na swoją kolej mnóstwo czasu, a szkoda, bo jest to jedna z lepszych w twórczości Mocci. 

Sofia jest zdolną pianistką, kariera stoi przed nią otworem. Jest szczęśliwa ze swoim chłopakiem - Andreą, który jest architektem. Niestety, sielanką niszczy wypadek mężczyzny. Gdy walczy w szpitalu o życie, Sofia przysięga Bogu, że jeżeli Andrea przeżyje, jeżeli operacja się uda, zakończy swoją karierę i nie będzie grać na fortepianie. Andrea oczywiście budzi się po operacji, ale musi poruszać się na wózku inwalidzkim. Sofia i Andrea biorą ślub, a po kilku latach w jej życiu pojawia się Tancredi. Bogaty, przystojny, tajemniczy - Moccia w tej postaci zawiera ideał wielu kobiet. Nie ma przedstawicielek płci pięknej, które oparłyby się jego urokowi. Wyjątkiem staje się Sofia, Tancredi postanawia potraktować to jednak jako wyzwanie i próbuje ją uwieść. Bohaterka jest jednak obojętna, pamięta o złożonych kilka lat wcześniej ślubach. Tancredi postanawia poruszyć niebo i ziemię, żeby tylko przekonać ją do siebie. Nie cofnie się przed niczym, użyje podstępu i kolosalnych sum pieniędzy, aby ukochana w końcu była jego. 

Fabuła "Mężczyzny, którego nie chciała pokochać" bardzo przypomina mi tę znaną z "Trzech metrów nad niebem". Tak jak w swojej najsłynniejszej powieści Moccia umieszcza mężczyznę gotowego na wszystko, aby osiągnąć swój cel i kobietę, która próbuje mu się oprzeć. Historia absolutnie się nie dłuży, wciąga, ze zniecierpliwieniem czekałam do finału, aby dowiedzieć się, jakie zakończenie przewidział dla bohaterów autor. Nie było nudne, nie było banalne i oczywiste, więc to jest sporym plusem. 

"Mężczyzna, którego nie chciała pokochać" jest książką skierowaną do nieco starszego czytelnika, nie tylko dla tego że zawiera historię miłości trochę bardziej trudnej niż te pierwsze uczucia nastolatków, ale też ze względu na bardzo mocne zwrócenie uwagi na kwestie psychologiczne. Wszystkie decyzje, które podejmuje Tancredi, jego zachowanie, wyrachowanie i trudność w okazywaniu prawdziwego "ja" są uwarunkowane jego przeszłością. W miarę poznawania jego historii zaczynamy coraz bardziej rozumieć jego postępowanie, a nawet mu współczuć. 

"Mężczyzna, którego nie chciała pokochać" nie jest książką wybitną, ale czytało mi się ją nadspodziewanie dobrze, historia trójkąta Andrea - Sofia - Tancredi mnie wciągnęła i mogę Wam ją polecić jako ciekawą, niezobowiązującą lekturę na długi wieczór.

Moja ocena: 7/10

czwartek, 13 marca 2014

Federico Moccia - Chwila szczęścia

Tytuł: Chwila szczęścia
Autor: Federico Moccia
Liczba stron: 319
Wydawnictwo: Muza
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


Premiera: 19.03


Mało jest książek, które przyciągnęłyby mnie tak mocno wizualnie, jak "Chwila szczęścia". Okładka jest tak młodzieńcza, radosna, optymistyczna i letnia, że po prostu kusi. Kusi opowieścią, jaka może nie będzie nas wciągała, ale zapewni dobre doznania czytelnicze. Czy na pewno?

Dwie Polki wybierą się na wakacje do Włoch i poznają dwóch młodych chłopaków: Grubego i Nicco. Od pierwszego spotkania między parami zaczyna iskrzyć i postanawiają spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Bariera językowa i kulturowa wydaje się nie istnieć, bo wkracza uczucie, które jest silniejsze od wszystkich przeszkód. Niestety, Ania i Paulina nie wiedzą, że ich nowi włoscy przyjaciele są uwikłani w skomplikowane relacje uczuciowe. Życie Nicco jest ogólnie bardzo skomplikowane - zostawiła go dziewczyna, na której mu naprawdę zależało, po śmierci ojca musi stać się głową rodziny, a jego siostry potrzebują jego pośrednictwa w załatwianiu spraw uczuciowych. Do tego praca na dwie zmiany i piękna Ania, która odmienia jego życie...

Bohaterki są wprowadzone dopiero po 100 stronach, czyli w 1/3 książki i już robią niemałe zamieszanie. Ania i Paulina były niestety zupełnie nijakie, przedstawione trochę jak takie słodziutkie i głupiutkie cudzoziemki. Bardzo mnie to zraziło, zwłaszcza że Moccia umie tworzyć fajne postacie kobiece, jak chociażby Gin (Tylko ciebie chcę) i Niki (Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie, Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić). Nieco lepiej zostali wykreowani panowie, czyli Nicco i Gruby, gdyż mimo więzów przyjaźni byli bardzo od siebie odmienni i nie zlewali się w jedną postać. 

Do minusów tej książki muszę niestety zaliczyć również to, że gdyby wyrzucić pobyty bohaterów w restauracjach i opisy posiłków, to powieść liczyłaby kilkadziesiąt stron mniej. Rozumiem, że autor chciał podkreślić realność wydarzeń pisaniem o rzeczach zupełnie przyziemnych, no ale niestety, było tego zwyczajnie za dużo.

Federico Moccia jest kopalnią różnych cytatów, które można odnieść do wielu sytuacji w naszym życiu. Niektóre wzruszają, inne śmieszą, ale wszystkie zaskakują swoją niesamowitą prawdziwością. I tym mnie Moccia kupił, i mimo, że zdarzają się nudy, to i tak go lubię :). Bardzo dużo pojawiło się odwołań do muzyki czy literatury, więc w chwilach, w których bohaterowie coś robili, w myślach grał mi podkład muzyczny, co zdecydowanie uważam za plus. 

Zakończenie jest typowe dla Mocci i zdecydowanie każe czekać z ogromną niecierpliwością na kontynuację, która tym razem będzie rozgrywała się w Polsce. Mam ogromną nadzieję, że będzie w niej więcej akcji i nadal będzie utrzymywała klimat, który jest tak bardzo charakterystyczny dla autora. Póki co czekamy do 19 marca na premierę "Chwili szczęścia", którą Wam mimo wspomnianych minusów polecam.

Moja ocena: 6/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki



Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

wtorek, 11 marca 2014

Federico Moccia - Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić

Tytuł: Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić
Autor: Federico Moccia
Liczba stron: 542 (pocket)
Wydawnictwo: Muza
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



"Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić" to kontynuacja losów Alexa, Niki i ich przyjaciół z powieści "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie". 

U Niki i Alexa bez zmian. Nadal są razem i obdarzają się ogromną miłością. Powoli dojrzewają do decyzji o małżeństwie i Alex oświadcza się ukochanej w bardzo pomysłowy sposób. Najbliżsi przyjaciele mężczyzny nie dają mu jednak dobrego przykładu - każdy z nich rozstaje się ze swoją żoną. U przyjaciółek panny młodej wielka zmiana - Dilletta zachodzi w ciążę. Fale, mimo przejściowych nieporozumień są jednak nierozłączne i są gotowe wspierać się nawzajem w każdej sytuacji. Piękny przykład prawdziwej przyjaźni, na dobre i na złe.

Zaręczyny nie zawsze oznaczają, że w związku będzie układało się lepiej. W przypadku naszych bohaterów przygotowania do ślubu ich oddalają. Niki jest skupiona na wyborze miejsca ślubu, sukni, ustalaniu szczegółów, które narzucają jej siostry Alexa. Narzeczony ma dla niej coraz mniej czasu, skupiony nad nowymi kampaniami reklamowymi. Wszystko ich od siebie oddala, a tymczasem na ich drodze stają nowe osoby: kolega Niki ze studiów i asystentka Alexa. Czy małżeństwo w ogóle dojdzie do skutku? A może to ktoś inny stanie na ślubnym kobiercu?

Ta książka podobała mi się znacznie bardziej od swojej poprzedniczki. Przede wszystkim bardzo fajnie rozwinęła się postać Niki. Dziewczyna, która w pierwszej części była lekkomyślną trzpiotką, tutaj stała się poważniejszą studentką, przed którą trudne życiowe wybory. Częściowo, zwłaszcza z racji wieku mogłam się z nią utożsamić i doszłam do wniosku, że ta postać jest naprawdę z krwi i kości. 

Federico Moccia przekonał mnie do siebie i swoich książek wpleceniem mądrych, ważnych słów i pięknych, romantycznych scen. Kilka ostatnich stron chwyciło mnie za serce i były taką kropką nad "i", dzięki której historia osiągnęła swój kres w naprawdę dobry sposób. Polecam.

Moja ocena: 8/10

niedziela, 23 lutego 2014

Federico Moccia - Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie

Tytuł: Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie
Autor: Federico Moccia
Liczba stron: 574 (pocket)
Wydawnictwo: Muza
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



Jakiś czas temu w Biedronce była wyprzedaż książek w wersji pocket po 8 - 9 zł za książkę. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym przepuściła okazję i stałam się posiadaczką wszystkich do tej pory wydanych książek autora, którego poznałam za sprawą "Trzech metrów nad niebem". 

"Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie" to historia Alexa i Niki. Dzieli ich wiele: on jest mężczyzną blisko czterdziestki, ona jeszcze uczy się w szkole średniej. On prowadzi ustabilizowane życie, pracuje w dużej i poważnej agencji reklamowej, ona lubi rozrywki. Pewnego dnia ich drogi dosłownie zderzają się ze sobą, gdyż oboje uczestniczą w wypadku. Od tej pory nic nie jest takie, jak wcześniej. Alex i Niki muszą zaakceptować swoje światy, bo zaczyna ich łączyć najlepsze uczucie, jakie może dotknąć człowieka - miłość. Jeśli jesteście ciekawi jakie bariery stanowi 20 lat różnicy w związku to zachęcam do przeczytania książki. 

Autor przemyca w treści reklamę swojej najsłynniejszej książki, wplata wiele piosenek, które mogą nam umilać lekturę. Od środka przedstawia proces tworzenia kampanii reklamowej, codzienność beztroskich nastolatków, sprawy związane z życiem dorosłych. 

Moccia pokazuje nam, że nie zawsze wszystko musi toczyć się cukierkowo, dlatego też nie tylko główni bohaterowie, ale i postacie poboczne mają rzucane kłody pod nogi. Czyni ich to bardziej realistycznymi, chociaż i tak miałam wrażenie, że pewne elementy są albo przerysowane, albo zarezerwowane tylko dla włoskich nastolatków. 

Ogólnie rzecz biorąc, książka jest dobra na czas wakacyjny, na odprężenie, dla wszystkich tych, którzy chcą sięgnąć po nieskomplikowaną młodzieżówkę. Styl pisania autora może nie trafić do każdego, więc koniecznie sprawdźcie, jak Wam się podoba. Proponuję zacząć od "Trzech metrów nad niebem" :)

Moja ocena: 6,5/10

sobota, 27 lipca 2013

Federico Moccia - Amore 14

Tytuł: Amore 14
Autor: Federico Moccia
Wydawnictwo: MUZA
Liczba stron: 478 (pocket)
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/



Federico Moccia dał się poznać jako autor bestsellerowych powieści dla młodzieży. Bardzo słynne "Trzy metry nad niebem" doczekały się swoich ekranizacji, które zbierają mnóstwo fanów. Jak pisarz poradził sobie z kolejną młodzieżówką, tym razem pisaną z perspektywy niemal 14 - letniej dziewczyny? Czy potrafił dobrze przekazać dylematy tego wieku, czy raczej wszystko wyszło sztucznie?

Caro ma prawie 14 lat. Typowe dla tego wieku jest buntowanie się, pierwsze wyjścia na imprezy, zainteresowanie chłopcami. Moim zdaniem, gdyby bohaterka miała choćby 16 lat, to już wyglądałoby to znacznie bardziej naturalnie, a tak to Carolina jest postacią zupełnie nie pasującą do swojego wieku. Nieobce są jej konflikty z ojcem i siostrą, za to ogromne oparcie ma w mamie, starszym bracie i dziadkach. Również dwie wspaniałe przyjaciółki: Alis i Clod chętnie wysłuchują jej problemów i pomagają załatwić drobne sprawy. Przyjrzyjmy się bliżej Alis, dziewczynie która pochodzi z bogatej, choć rozbitej rodziny. Jest maksymalnie rozpieszczona, wszystko musi być według jej myśli, pomiata innymi, a dobre relacje z innymi w pewnym stopniu podtrzymuje dzięki pieniądzom, które wydaje na prawo i lewo. Wydaje jej się, że może mieć wszystko, zapomina jednak o najważniejszych rzeczach...

Autor ciekawie opisuje perypetie Caroliny. Dziewczyna spotyka się z przeróżnymi chłopcami, ale cały czas chce odnaleźć Massiego - chłopaka, który ją oczarował. Swoją drogą, to zaskakujące, jakie bogate życie towarzyskie mają Włoszki, ciekawe jak to wygląda u polskich 14 - latek :). Końcówka zdecydowanie wciągająca i nieco zaskakująca, ale Moccia ma to do siebie, że potrafi zaskoczyć czytelnika. 

Zdecydowanie nie lubię, jak pisarze decydują się na reklamę swoich innych powieści. Niby mimochodem, ale wspominają na kartach książki, że właśnie inna historia przez nich opisana zasługuje na poznanie. Co najgorsze, był tu spoiler odnośnie tego, jak potoczyły się losy bohaterów "Trzy metry nad niebem". 

Na przeogromny plus zasługuje za to ścieżka dźwiękowa do powieści. Bohaterka w różnych momentach swojego życia słucha muzyki i muszę przyznać, że kilka piosenek bardzo przypadło mi do gustu i zagości na stałe na mojej playliście :). 

Podsumowując, ta książka to dobra wakacyjna lektura dla nastolatek. Irytowały mnie ogromnie głosy blogerów, którzy spodziewali się wzniosłych, skomplikowanych zdań, bohaterki o mentalności swojej babci i ogólnie czegoś niby dla nastolatek, ale nie do końca. Powieść jest skierowana do młodzieży i właśnie powinniśmy się nastawić na coś lżejszego, może z morałem, ale i bez skomplikowanych form. "Amore 14" spełnia moje wymogi wobec powieści młodzieżowej. Polecam głównie nastolatkom :)

Moja ocena: 7/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

czwartek, 24 maja 2012

Federico Moccia - Trzy metry nad niebem










"Trzy metry nad niebem" to nie jest typowa książka opowiadająca o miłości dwojga młodych ludzi. Jest to powieść o problemach, dorastaniu i zmianach pod wpływem ukochanej osoby.
Step to młody chuligan, którego pasją są wyścigi i bójki. Babi to dziewczyna z tzw. "dobrego domu". Początkowo czują do siebie nienawiść, ale z czasem zaczynają odkrywać swoją wartość. Babi zmienia Stepa w łagodnego, porządnego chłopaka, a Babi pod wpływem ukochanego zaczyna się buntować, gdyż chce poznać smak życia. Bardzo podobała mi się postać Stepa, który rzeczywiście przechodził prawdziwą przemianę, widać było dokładnie, że jednak nie jest tylko chuliganem, że jest też prawdziwym przyjacielem i jest skłonny do poświęceń dla osób, które są dla niego ważne. Babi przez cały czas trwania powieści ciągle zmienia zdanie, jest postacią bardzo niekonsekwentną. Zakończenie historii bardzo mnie zaskoczyło. Federico Moccia napisał też kontynuację tej historii - "Tylko Ciebie chcę" (również polecam :)). Trudno mi powiedzieć dla jakiej kategorii wiekowej jest to książka. Myślę, że każdy, niezależnie od wieku odnajdzie w niej coś ważnego.
Książka podobała mi się bardzo, dlatego też gdy zobaczyłam że został na jej podstawie nakręcony film musiałam go obejrzeć. Polecam obejrzeć obie wersje (hiszpańską i włoską).

Link do piosenki z filmu z wersji włoskiej :)

Moja ocena: 9/10