Pokazywanie postów oznaczonych etykietą C.S.Lewis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą C.S.Lewis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

C.S.Lewis - Ostatnia noc świata

Tytuł: Ostatnia noc świata
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 137
Wydawnictwo: Esprit



Mało jest na świecie autorów, którzy z każdą kolejną książką coraz bardziej mnie zaskakują i zachwycają. Jeszcze mniej jest takich, którzy nie żyją od wielu lat, a mimo to tematyka, jaką poruszają w swoich utworach jest wciąż aktualna. Co kilkanaście miesięcy pojawia się w mediach informacja, że koniec świata jest już bardzo blisko. Wiele osób wierzyło, że kalendarz Majów wyznaczył 21 grudnia 2012 roku końca świata, ale 2 lata temu nic się nie wydarzyło. 

W "Ostatniej nocy świata" zostało zawarte 7 esejów. Każdy z nich jest zupełnie innym, ale wspólną cechą dla wszystkich jest to, że autor przekazuje w nich ogromną mądrość, umiejętność patrzenia na świat i pewnego obiektywizmu. Nie ma tutaj miejsca na nachalne wciskanie własnego punktu widzenia, C.S.Lewis przedstawia swoje poglądy, ale nie czyni z nich jedynych słusznych poglądów, daje czytelnikowi pole do zastanowienia się nad tekstem i wyrobienia własnej opinii. 


Ta pozycja pod kątem wizualnym bardzo odpowiada innym książkom autora wydanym przez Esprit. Charakterystyczne, czarne strony z białymi tytułami rozdziałów, wśród których są: Skuteczność modlitwy, O wytrwałości w wierze, Gnijące lilie, Krętacz wznosi toast, Dobre uczynki i dobra robota, Religia i rakiety oraz Ostatnia noc świata.


Jeżeli czytaliście inne recenzje "Ostatniej nocy świata" to kilka osób za najważniejszy esej uznało Krętacz wznosi toast. Przemówienie wygłoszone w piekle zdecydowanie jest na najwyższym poziomie, C.S.Lewis w nieco humorystyczny sposób przedstawia w nim prawdę o nas samych, wykazuje się bardzo wyostrzonym zmysłem obserwacji.


Aby nie streszczać Wam każdego eseju po kolei napiszę tutaj tylko jedno krótkie zdanie: Po tę książkę naprawdę warto sięgnąć. 

Moja ocena: 8,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

poniedziałek, 19 maja 2014

C.S.Lewis - Przebudzony umysł

Tytuł: Przebudzony umysł
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 411
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl



C.S.Lewis to taki pisarz, który w swoim dorobku ma książki dedykowane zarówno dzieciom, jak i dorosłym. I w jednych, i w drugich zawiera zdania, które można odnieść do wielu sytuacji, którymi można się zachwycić i odnieść do własnego życia. Zbiorem najważniejszych myśli autora jest pozycja "Przebudzony umysł".

Książka jest podzielona na kilka rozdziałów, które skupiają zdanie C.S.Lewisa na istotne sprawy w życiu człowieka, zwłaszcza chrześcijanina, m.in.: moralność, miłość, grzech, Bóg i Biblia. Każdy z cytatów jest opisany, autor tej antologii dał szansę odnalezienia tych słów w dziełach Lewisa. Z racji, że znam kilka książek tego autora, ciekawiej czytało mi się kolejne urywki, które przypominały lekturę sprzed kilku miesięcy. 

Oczywiście zbiór jest subiektywnym wyborem najważniejszych myśli C.S.Lewisa, aczkolwiek dla wielu będzie przypomnieniem książek autora, dla innych zaś zachętą do poznania innych dzieł. Dla mnie będzie motywacją do wkroczenia w świat Narnii, co obiecuję sobie od dawna. 

Ostatnio wróciłam do zaznaczania ważnych dla mnie fragmentów w książkach, do których chciałabym jeszcze kiedyś wrócić. W przypadku "Przebudzonego umysłu" musiałabym obkleić karteczkami całą książkę, bo w każdym rozdziale znajdowałam zdania, które kazały mi się zatrzymać na chwilę i przemyśleć, co one oznaczają, jak powinnam odnieść je do swojego życia i światopoglądu. Zdecydowanie jest to lektura, którą powinno się czytać fragmentami, niekoniecznie od deski do deski. Bardzo polecam!

Moja ocena: 10/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

sobota, 2 listopada 2013

C.S.Lewis - Mroczna wieża

Tytuł: Mroczna wieża
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 266
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/


Wydawnictwo Esprit postanowiło po raz kolejny uszczęśliwić swoich czytelników i wydało nietypową pozycję C.S.Lewisa? Dlaczego nietypową? Otóż "Mroczna wieża" jest zbiorem tekstów, które nie były nigdy przez autora opublikowane, co więcej - część z nich nigdy nie została dokończona. Walter Hooper, dzięki ogrodnikowi Fredowi Paxfordowi ocalił zapiski od spalenia w ognisku i dzięki temu możemy w jeszcze większym stopniu zachwycać się twórczością C.S.Lewisa.

O czym jest tak właściwie "Mroczna wieża"? Są to przemyślenia autora na podstawowe kwestie i zagadnienia filozoficzne ubrane jednak w dobrych bohaterów i ciekawe wydarzenia. Jak to u Lewisa bywa, nie ma miejsca na nudę. Nawet kilkustronicowa opowieść jest lepsza niż opasłe tomisko, co krótkie formy (mimo że nieskończone) C.S.Lewisa doskonale nam uświadamiają. 

"Niewidomy od urodzenia", czyli moim zdaniem najlepsza część tej pozycji ma zaledwie kilka stron. Kilka nadzwyczaj mocnych, do bólu prawdziwych i poruszających stron. Mężczyzna po operacji wzroku uczy się żyć od nowa, po raz pierwszy widzi zjawiska, kolory i przedmioty. Do tej pory opierał się na dotyku, teraz narząd wzroku uzyskał pełną sprawność. Jak poradzi sobie w świecie i przede wszystkim, czy odnajdzie Światło?

Niestety, zebrane teksty są niekompletne. Wiem, że "lepszy rydz niż nic", ale głęboko ubolewam nad tym, że pierwsze opowiadanie (a właściwie minipowieść) kończy się w najlepszym momencie. Z jednej strony jest to strata dla całego tekstu, z drugiej ogromne pole do popisu dla czytelnika. Możemy pobawić się w mistrza i zastanowić się, jak byśmy widzieli zakończenie opowiadania. Kto wie, może Lewis miał podobną wizję jak my byśmy stworzyli, ale niestety zarzucił pisanie na rzecz innego dzieła. 

Fenomen Lewisa polega na tym, że już nie tworzy, a nadal zaskakuje. Gdy wydaje się, że wiadomo czego można się spodziewać, nagle na światło dzienne wychodzą takie zapiski, a czytelnik znowu jest zachwycony. Polecam :)

Moja ocena: 7,5/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

sobota, 7 września 2013

C.S.Lewis - Problem cierpienia

Tytuł: Problem cierpienia
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 195
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/



Chyba nie ma książki, w której nie występowałoby cierpienie. Może ono przyjmować różne formy, może mieć mnóstwo przyczyn i nie da się go uniknąć. Nie ma nikogo, kto by go kiedyś nie odczuwał. C.S.Lewis poruszał tę tematykę w swoich utworach ("Dopóki mamy twarze" i genialnym, bardzo osobistym "Smutku").

Autor nie pozwala sobie na stwierdzania suchych faktów, na podsunięcie nam gotowej odpowiedzi. Wręcz przeciwnie, Lewis zadaje pytania i szuka na nie najlepszej odpowiedzi. Gdy znajdzie i sformułuje swój osąd podkreśla, że może się mylić, że to co pisze, to jedynie jego własny punkt widzenia. Czytelnik nie musi się z nim zgadzać, może rozpocząć własną wędrówkę w poszukiwaniu prawdy.

Gdybym przeczytała tę książkę przed "Smutkiem" uznałabym, że lepiej o cierpieniu już nie da się napisać, a "Smutek" odebrałabym jako pozycję naprawdę genialną. "Problem cierpienia", w porównaniu ze wspomnianą pozycją był dobry, ale za mało było emocji, wglądu w uczucia autora, które byłyby zupełnie odarte z niepotrzebnej otoczki. Wiem, że marudzę, bo Lewis i tak zasiada w gronie autorów, do których mam ogromny szacunek, sympatię i cokolwiek by napisali, to i tak będę to czytać z zaciekawieniem i mam nadzieję, że odbiorę z zachwytem. Warto jednak skonfrontować obie pozycje, bo zawierają cenne wskazówki w poszukiwaniu źródeł, przyczyn i możliwości ukojenia bólu i cierpienia.

Okładka to przedstawienie dwóch przytulających się osób. Nie jest to jednak relacja miłosna, czy pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Przedstawiony gest symbolizuje przyjaźń i wsparcie, którego tak bardzo nam podczas cierpienia potrzeba. 

Jak mogę podsumować tę pozycję? Komu powinnam ją polecić? Z pewnością tym, którzy chcą poszukiwać, którzy chcą poznać sens cierpienia i kilka sposobów podejścia do tego tematu. Miłośnikom Lewisa. Wreszcie tym, którzy chcą odskoczni od fikcji literackiej. Znowu polecam :)

Moja ocena: 7/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

poniedziałek, 2 września 2013

C.S.Lewis - Smutek

Tytuł: Smutek
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 117
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/


Stało się. Kolejna książka C.S.Lewisa jest za mną. Jego twórczość bardzo mnie zaciekawiła, wręcz mogę powiedzieć, że szybko dołączył do grona pisarzy których cenię, a na których książki spoglądam z uśmiechem i pewnością, że będzie to wspaniała czytelnicza uczta. Autor porusza tematy trudne, pisze o wierze, bądź jej braku, o próbie zapomnienia, o cierpieniu, miłości i śmierci. Tak naprawdę pisze o wszystkim, co nas otacza i z czym prędzej czy później będziemy musieli się zmierzyć. Jak ja, jako dwudziestolatka, dopiero wchodząca w życie i poznająca je odebrałam jego najtrudniejszą i zdecydowanie najbardziej osobistą książkę w dorobku pisarza?

C.S.Lewis robi rzecz niezwykłą. Zaprasza czytelnika do przeczytania najbardziej osobistych zapisków, dotyczących tego co czuł po śmierci ukochanej żony. Pozwala nam przyjrzeć się z bliska tęsknocie, ogromnej pustce, cierpieniu i doświadczeniom. Nie jest to jednak w żadnym stopniu żebranie o współczucie - wręcz przeciwnie - autor swoimi zapiskami może pomóc innym uporać się ze stratą najbliższej osoby. Dziennik C.S.Lewisa jest dla mnie czymś tak bardzo intymnym, że wręcz nie wiedziałam, czy dalej kontynuować lekturę, czy powinnam coraz bardziej wdzierać się w jego prywatną żałobę. Z drugiej strony, zapisywane przez niego myśli były tak piękne, że nie darowałabym sobie, gdybym nie skończyła czytania. Kolejne strony zapisków, mimo że bez dat czy konkretnych wskazówek, wyznaczają drogę do pożegnania pisarza z żoną. 

O "Smutku" nie trzeba dużo pisać i mówić. Te dzienniki Lewisa trzeba po prostu poznać. Niekoniecznie w najtrudniejszym momencie życia, kiedy opuściła nas na zawsze ważna osoba. W każdej chwili można zastanowić się nad treścią i uczestniczyć w przeżyciach autora. Polecam Wam ją jako póki co najpiękniejszą książkę autora. Jestem zachwycona.

Moja ocena: 10/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

C.S.Lewis - Dopóki mamy twarze

Tytuł: Dopóki mamy twarze
Autor: C.S.Lewis
Liczba stron: 359
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/



O mojej sympatii do C.S.Lewisa zadecydowały jego dwa dzieła, konkretnie "Koniec człowieczeństwa" i "Zaskoczony radością". Póki co skupiam się na poznawaniu twórczości autora od strony książek poświęconych trudniejszej tematyce, przeznaczonych dla ludzi nieco starszych od odbiorców "Opowieści z Narnii". Teraz przyszła kolej na ostatnią książkę Lewisa skierowaną właśnie do dorosłych, czyli "Dopóki mamy twarze". 

Do powieści przyciąga już świetna okładka, przedstawiająca młodą kobietę. Tajemniczą i zamyśloną. Zapowiedź tajemniczości i symboliki, która w książce wzrasta na bardzo wysoki poziom. Treść nawiązuje bowiem do mitologii, a muszę przyznać, że lubię zaczytywać się w opisach wierzeń w dawnych czasach.

Pewien król miał dwie córki - piękną Rediwal i brzydką Orual. Owocem drugiego, bardzo krótkiego małżeństwa jest córka Istra, dziewczynka, która jest traktowana jak bogini - proszona jest o błogosławieństwa i spotkania z chorymi i cierpiącymi. Między nią, Orual i ich nauczycielem Lisem zawiązuje się piękna relacja, polegająca na wzajemnym oddaniu, opiece i miłości. Przychodzi jednak czas okrutnej rozłąki - bogowie upominają się o ofiarę, którą musi być Istra...

Orual jest bardzo dobrze opisaną, ciekawą bohaterką, którą wciąż targają sprzeczne emocje. Mimo, że jest córką króla, posiadającą służbę, gotową na jej każde zawołanie, nie jest rozpuszczoną, bezwartościową dziewczyną. Bardzo kontrastuje z Rediwal, która wydaje się czytelnikowi pusta, niezdolna do podejmowania samodzielnych i przede wszystkim mądrych decyzji. Orual jest stanowcza, umie wykorzystywać władzę i nabyte umiejętności dla swoich własnych korzyści i dla dobra kraju, nad którym sprawuje pieczę. Zdaje sobie sprawę z własnej brzydoty, dlatego też decyduje się na zakrycie twarzy welonem tak, aby nikt nie mógł oglądać jej oblicza. Z roku na rok bohaterka coraz bardziej tłamsi swoje uczucia, ale cierpienie i poczucie krzywdy wyrządzonej przez bogów jest w niej wciąż żywe. 

"Dopóki mamy twarze" to opowieść, w której piękno zderza się z brzydotą, dobro ze złem, a miłość z nienawiścią. Prawda jest przeciwstawiona kłamstwu. Wiem, że nie można porównywać jej do innych dzieł Lewisa, bo tematyka jest zupełnie inna, ale moim zdaniem jest to najlepsza z jego książek (przynajmniej do tej pory :))

Moja ocena: 9/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

Oddaj na mnie głos w konkursie eBuka, wyślij maila na adres ebuka@duzeka.pl, w temacie wiadomości wpisz 2 razy K - Książkowo i kosmetycznie
Dziękuję!

niedziela, 14 lipca 2013

C.S.Lewis - Zakoczony radością

Tytuł: Zaskoczony radością
Autor: C.S.Lewis
Liczna stron: 346
Wydawnictwo: Esprit
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/



C.S.Lewis to jeden z pisarzy, wobec których dziel nie można przejść obojętnie. Jego "Koniec człowieczeństwa" wywarl na mnie ogromne wrażenie, więc przy sprzyjającej okazji sięgnęłam po niecodzienną autobiografię tego niezwyklego człowieka. Dlaczego niecodzienną? Bo nie jest to schematycznie, krok po kroku opisywane życie autora, wręcz przeciwnie; skupia się głównie na młodości, na wpływie otoczenia na kształtujący się młody charakter, na ateizmie i późniejszym szukaniu drogi do nawrócenia.

Styl Lewisa, poznany przeze mnie w zbiorze esejów "Koniec człowieczeństwa", tutaj jest tylko jeszcze bardziej widoczny. Nie wmusza czytelnikowi na siłę swojej ideologii, raczej podpowiada drogę, którą możemy kroczyć aby odnaleźć Radość. Droga ta nie była łatwa, posiadała wiele wybojów i niebezpiecznych odgałęzień. W życiu Lewisa było wiele wydarzeń, które wpływały na jego wybory - śmierć matki, trudne relacje z ojcem, tworzące się zespoły "panów" i "sług" w szkole i internacie, wreszcie wybuch wojny. 


Zdecydowanym plusem, o którym już wcześniej odrobinę wspomniałam jest fakt, że autor w żaden sposób się nie wymądrza. Przekaz jest niezwykle szczery i jasny, nawet dla przeciętnego czytelnika, który nie miał styczności z przytaczanymi przez Lewisa twórcami. Pisarz opisuje swoje fascynacje Wagnerem, pierwsze kroki w budowaniu własnej krainy na papierze - Boxen. Przedstawia wszystkich tych, którzy w jawny sposób wpłynęli na jego życie - nauczyciela, brata i przyjaciół. Jest to przedstawienie bardzo pozytywne i widać, że szczere. 

Pięknym dodatkiem było rozpoczynanie każdego kolejnego rozdziału cytatem. Osobiście uwielbiam takie wstawki, więc gdy widziałam koniec rozdziału to niecierpliwie przewracałam kartkę, aby poznać jakąś nową treść. 

Wystarczy! Zaciekawieni? Marsz do tej autobiografii :). Pamiętajcie tylko, że nie będzie ona klasycznym przedstawieniem życia Lewisa, to bardziej przedstawienie jego drogi do wiary. Nie Wasza tematyka? Nie sięgajcie, bo zrazicie się do autora, którego pewnie spora część z Was zna z wykreowanego świata Narni i z którym możecie kojarzyć dzieciństwo. Ja dopiero zaczynam poznawanie Lewisa :)

Moja ocena: 8/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę


piątek, 24 maja 2013

C.S.Lewis - Koniec człowieczeństwa

Tytuł: Koniec człowieczeństwa
Autor: C.S.Lewis
Wydawnictwo: Esprit
Liczba stron: 122
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl/


"Koniec człowieczeństwa" to jedna z tych książek, po których przeczytaniu nie da się szybko przejść do kolejnej i zapomnieć o treści. C.S.Lewis, znany głównie jako autor "Opowieści z Narni" przedstawia nam uniwersalne prawa i prawdy moralne, którymi powinniśmy się w życiu kierować. 

Na "Koniec człowieczeństwa" składają się 3 eseje autorstwa Lewisa: Ludzie bez torsów, Droga i Koniec człowieczeństwa. Wszystkie są pełne odniesień, metafor, ukrytych znaczeń. Autor pisze jednak bardzo przystępnie, łatwym, czasami wręcz żartobliwym językiem. Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona tym duchowym i literackim uczuciem, jakie towarzyszyło mi podczas czytania kolejnych stron. 

Eseje powstały już dawno, ale są tak bardzo uniwersalne, że pasują (może nawet w większym stopniu) także i teraz. Forma jest skondensowana, autor się nie rozwleka, z jednej strony dokładnie tłumaczy temat, pozostawiając odrobinę miejsca na własne przemyślenia, z drugiej daje materiał idealny do wykorzystania na dłuższą rozprawę filozoficzną. 

Najbardziej zaciekawiła mnie kwestia poruszona w pierwszym z esejów. Jest tu ukazany przykład twórców podręcznika, którzy między wierszami starali się przekazać odbiorcy swój punkt widzenia, poglądy na wiele spraw, które nie dotyczyły nauki języka angielskiego. Jeśli się nad tym zastanowimy, czy nie jest tak samo również teraz, w XXI wieku? Czy media, prasa, nauczyciele, pracodawcy nie wciskają nam na siłę własnego zdania, które według nich jest słuszne?

Zastanawiacie się jeszcze, czy warto sięgnąć po tą pozycję? Jestem przekonana, że będę wracała do twórczości Lewisa, a fragmenty z "Końca człowieczeństwa" będę często czytała, aby przypomnieć sobie te uniwersalne, ale jakże prawdziwe teksty autora.

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki
Fakt ten nie wpływa na moją ocenę