Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexandra Bracken. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alexandra Bracken. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 września 2014

Alexandra Bracken - Nigdy nie gasną

Tytuł: Nigdy nie gasną
Autor: Alexandra Bracken
Liczba stron: 479
Wydawnictwo: Otwarte
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


Są książki, po których przeczytaniu są we mnie takie emocje, że mimo późnej godziny mam ochotę usiąść i na gorąco spisać swoje wrażenia. Zdarzają się też takie, które muszą poleżeć przynajmniej tydzień, a ja w tym czasie zerknę na nie, przekartkuję, zastanowię się nad tym, co tak naprawdę we mnie wywołała: zainteresowanie, czy raczej przeczytałam ją, bo nie zostawiam książek bez zapoznania się z nimi od pierwszej do ostatniej strony? Takie właśnie mieszane uczucia miałam w stosunku do kontynuacji "Mrocznych umysłów" czyli książki, którą poznałam w kwietniu, a z moją opinią możecie zapoznać się TUTAJ.

Autorka wprowadziła do powieści kilka nowych postaci, spychając tymczasowo na dalszy plan bohaterów z pierwszego tomu. Ruby musi zmierzyć się z nową sytuacją, swoim pobytem w Lidze Dzieci, gdzie jej umiejętności Pomarańczowej są dosyć mocno wykorzystywane. Na jej drodze staje Cole, starszy brat jej ukochanego, Liama. Chłopak powierza jej misję, która może zaważyć na dalszych losach wszystkich nastolatków. Jude, podopieczny Ruby, wraz ze swoją Liderką opuszczają Ligę, ale ich śladem zaczyna podążać Vida, czyli dziewczyna o naprawdę niezłym charakterku. Bohaterowie wpadają w mnóstwo niebezpiecznych sytuacji, a na ich drodze staje łowca...

Czytałam naprawdę mnóstwo opinii o tej książce i znaczna większość jest zachwycona. Dla mnie ta książka jest niestety, ale mocno przeciętna. Tak jak w przypadku pierwszej części miała nierówne fragmenty: jedne nudziły tak, że niemal zmuszałam się, żeby przez nie przebrnąć, inne, z końcówką na czele nie dały mi się od siebie oderwać. Środkowe tomy czasami mają to do siebie, że mało się w nich dzieje, tylko odrobinkę zdradzają tajemnice i niejasności z tomu pierwszego. Dopiero ostatnia część ma być bombą, która całkowicie niszczy to, co wszyscy sobie założyli, zupełnie inaczej zostają rozwikłane przeróżne zagadki. 

Podsumowując: Książka jest na średnim poziomie, wypada słabiej niż "Mroczne umysły", ale jeżeli czytaliście pierwszą część i jesteście ciekawi co u naszych bohaterów, to ta lektura, a raczej akcja od 1/3 książki na pewno odpowie Wam na kilka pytań. Nie żałuję, że ją przeczytałam, ale mocno mnie zawiodła.

Moja ocena: 4/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Alexandra Bracken - Mroczne umysły

Tytuł: Mroczne umysły
Autor: Alexandra Bracken
Liczba stron: 450
Wydawnictwo: Otwarte
Źródło okładki: http://lubimyczytac.pl


"Mroczne umysły" to książka, która pojawiła się w księgarniach dwa tygodnie temu, ale już zdążyła zebrać mnóstwo pozytywnych ocen usatysfakcjonowanych czytelników. Byłam ogromnie zaintrygowana i nastawiona na wciągającą i porażającą lekturę. Jak było w rzeczywistości?

Zieloni, Niebiescy, Żółci, Czerwoni i Pomarańczowi. Takimi nazwami są określone grupy nastolatków, którzy wykazują specjalne zdolności. Reszta zmarła na chorobę OMNI. Pierwsze trzy grupy mogą być zamknięte i nieszkodliwie funkcjonować, natomiast Czerwonych i Pomarańczowych należy zniszczyć. Ruby jest ostatnią osobą należącą do Pomarańczowych, a jej specjalne umiejętności pozwoliły jej przeżyć. Lekarka zajmująca się dziewczyną pomaga jej w ucieczce z obozu. Cate i jej partner Rob nie wzbudzają jednak jej zaufania i Ruby dalej ucieka. Trafia pod skrzydła trzyosobowej grupki: Liama - przywódcy, Pulpeta i małej Zu. Razem z nimi poszukuje Uciekiniera, który mógłby pomóc im skontaktować się z najbliższymi. Bohaterom bardzo trudno przychodzi otworzenie się. Nie wiadomo, komu można ufać, a komu nie, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Muszą ciągle uciekać przed ścigającymi ich ludźmi, dla których osoby ze zdolnościami psionicznymi są bardzo cennym łupem. Niebezpieczeństwo zbliża do siebie Liama i Ruby, których zaczyna łączyć uczucie. Autorka na szczęście go nie przerysowała, ale z drugiej strony pokazała jego ogromną siłę. 

Czuję się tą książką lekko rozczarowana. Miałam poczucie, że część z motywów już gdzieś czytałam, że autorka mimo stworzenia fajnych postaci, kilka z ich cech zapożyczyła. Mówiąc o bohaterach, nie sposób nie wspomnieć o tym, że relacje, które ich łączą zostały bardzo dobrze opisane. Autorka obdarzyła ich ciętym językiem (rozmowy między chłopcami są pełne ironii), ale z drugiej strony są gotowi dla siebie nawzajem na wszystko. Początkowy dystans, jaki do siebie odczuwali, z czasem mija. Bohaterowie dbają o siebie nawzajem, troszczą się o wspólne dobro. To, że należą do innych grup tylko im pomaga, bo mogą łączyć swoje umiejętności. 

Słabsze kawałki tekstu zostały zrekompensowane naprawdę świetnym i zaskakującym zakończeniem. Mimo to kilka razy odkładałam książkę, która była dobra, ale nie porwała mnie tak, że nie mogłam przerwać lektury (a są takie książki, których nie odłożę, aż nie skończę). Ogólnie chyba "Mroczne umysły" są książką wartą polecenia i przetrzymania kilkunastu nudnych stron. Mam nadzieję, że część druga okaże się znacznie lepsza :)

Moja ocena: 7/10

Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dzięki

Fakt ten nie wpływa na moją ocenę