Wybierając się czasem na rynek w Krakowie, staramy się unikać głównych uliczek turystycznych. Przeciskanie się, rozpychanie, czy oberwanie torbą z zakupami nie należy do naszych ulubionych zabaw. Tym razem postanowiliśmy jednak wykazać się odwagą i skręciliśmy we Floriańską. Z racji tego, że dawno nas tam nie było, obserwacji poddane zostały wszelkie sklepy i nowe punkty. Nic ciekawego. Dopiero na samym końcu wzrok mój przykuła wystawa z ceramicznymi i szklanymi eksponatami. Raj, ponieważ mogłabym nosić ceramikę, gdyby się dało :) Oczywiście większość rzeczy była zdecydowanie nie na moją kieszeń. Udało się nam jednak wypatrzeć ślimaczka, który podbił nasze serca :)
Robiąc dziś zdjęcia kątem oka zerknęłam na niego i pomyślałam,że może przysłużyć się jako trzymak dla kolczyków. Realizacja tej myśli poniżej :)
Mam nadzieję, że dzięki takim nieplanowanym wędrówkom urośnie nam małe zoo :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki oplatane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki oplatane. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 sierpnia 2014
środa, 2 lipca 2014
Naszyjniki w oplocie
Koraliki oplatane oczarowały mnie od samego początku. Mimo iż ich wybór stale rośnie, dla mnie jest wciąż za mały. Zastanawiałam się, czy nie zrobić kilka własnoręcznie, ale nakład czasu i kosztów jest wyższy od zakupu gotowego produktu niestety. Przedzieram się zatem przez czeluście internetu w poszukiwaniu nowych okazów :)
środa, 19 lutego 2014
Zamek w dół
Wiosna proszę Państwa :)
Można się już nie zapinać pod samą brodę, odsłonić ciut ciałka i błysnąć naszyjnikiem.
Czego Wam i sobie życzę :)
Można się już nie zapinać pod samą brodę, odsłonić ciut ciałka i błysnąć naszyjnikiem.
Czego Wam i sobie życzę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)