WITAM!
dzisiaj prezentuje Wam moje odkrycie roku. no dobra, przesadzam, raz już próbowałam topinambura, ale to na warsztatach i tylko "na smaczek". odkrycie we własnej kuchni! dziadek zasadził mi topinambur. i wykopał. od 3 dni leżał na balkonie czekając na wenę. wena przyszła dzisiaj.
i jestem zachwycona.
totalnie zachwycona.
jak lubicie kremy, pikantne, rozgrzewające, a do tego grzanki... topinambur jest dla Was :)
SKŁADNIKI!
400g topinambura
2 ziemniaki
1 marchewka
1 por
2 ząbki czosnku (do grzanek i do zupy)
1 duża cebula
1l bulionu warzywnego
50g masła
2 kromki chleba
kurkuma
pieprz cayenne
sól
GOTUJEMY!
prawda, że śmieszny?
topinambur, ziemniaki i marchewkę obieramy, kroimy w niewielką kostkę. pora i cebulę w krążki.
roztapiamy masło i wrzucamy warzywa. podsmażamy jakieś 5 minut.
zalewamy warzywa bulionem warzywnym i gotujemy 20 minut. w międzyczasie smażymy grzanki- do rozgrzanej oliwy dodajemy czosnek i wrzucamy kostki z chleba. podsmażamy, aż będą chrupkie. gdy warzywa zmiękną doprawiamy pieprzem cayenne i solą, wrzucamy łyżkę kurkumy miksujemy blenderem na gładki krem. podajemy z grzankami.
SMACZNEGO!