Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IsaDora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IsaDora. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2013

Vipera Roulette 40

Hej :)
Seria ruletkowa dość mocno zainteresowała blogosferę... mi również spodobały się te kolorowe top coaty. Najchętniej wykupiłabym wszystkie :D ale póki co nabyłam kolorową, wyróżniającą się 40 :)
Nie wiem jak nazwać materiał z którego te drobiny są zrobione, nie jest to brokat ani flakesy, chyba najbardziej pasuje folia. Dość sztywna niestety. O niezbyt komfortowym nakładaniu było już pisane wiele i ja się muszę zgodzić. Po prostu tej folii nakłada się zbyt mało! a znowu nakładanie kilku warstw gwarantuje piękne buły na paznokciach. Dlatego ja malowałam (każdy paznokieć osobno) jedną warstwę ruletki, ile się udało nałożyć to tyle było, a resztę dokładałam wykałaczką. Wbrew pozorom szło to całkiem sprawnie :) Niektóre większe kawałki trzeba wcisnąć w lakier, żeby nie odstawały. Potem dałam jedną warstwę bezbarwnego i jedną warstwę topu "grubszego", akurat u mnie był to szybkoschnący Essence. Ku memu zdziwieniu i radości było gładko, nic nie haczyło, nawet po jakimś czasie. Tak więc w  bezbarwnej bazie znajdziemy folię w kolorach: żółty, czerwony, niebieski, zielony i jasny fiolet, co daje sporo możliwości kolorystycznych jeśli chodzi o bazę. U mnie ruletka wylądowała na pokazywanym ostatnio Marcepanie. Zmywałam tradycyjnie, łatwo nie było, ale zdecydowanie niektóre brokaty są gorsze. Z folią podejrzewam poszłoby szybciutko.Efekt podoba mi się na tyle, że nie żałuję zakupu mimo pewnych minusów :)

Przy okazji - wiecie, że są nowe Ruletki? :) 6 top coatów brokatowych, numery od 43 do 48 :)

Użyte lakiery:
bazowa pistacja - IsaDora Marzipan
kolorowy top coat - Vipera Roulette 40
top






poniedziałek, 9 grudnia 2013

IsaDora Marzipan 729

Hej :)
Dziś pokażę lakier, który dłuuuugo znajdował się na mojej chciejliście :) Bardzo podobał mi się ten niespotykany odcień, ale... powstrzymywała mnie cena. Owszem, jestem skłonna zapłacić za lakier więcej jeśli naprawdę mi się podoba, ale w tym przypadku cena była o tyle trudniejsza do przełknięcia, że lakier jest malutki, ma 6 ml! (Tak wiem, że i tak nie zużyję żadnego lakieru kolorowego do końca, ale jednak taka pojemność mnie irytuje, co innego "małe i tanie" :) ) W końcu znalazłam Marcepana w jednym sklepie internetowym, na dodatek w promocyjnej cenie i wreszcie do mnie trafił.
Kolor nie jest marcepanowy... :D dla mnie to odcień określany pistacjowym. Nie znajdziemy tu tonów niebiesko-miętowych. Lakier jest dość mocno podbity bielą, dzięki czemu rzuca się w oczy na paznokciach, ale nie jest jednocześnie zbyt jaskrawy (jak na niektórych zdjęciach w sieci). Ma w sobie baardzo drobny zielony shimmer, który na paznokciach zupełnie ginie. No ciekawy jest, nie można mu tego odmówić :)
Pędzelek jest z tych szerszych, płaskich, pod względem wykonania nic mu raczej zarzucić nie można, chyba że ktoś ewidentnie takich nie lubi ;) Aplikacja jak na taki kolor całkiem w porządku, krycie dobre - na zdjęciach dwie warstwy plus top. Minus: wydaje mi się, że lubi bąbelkować. Mi naprawdę prawie nigdy się to nie zdarza, a tu w trakcie malowania widziałam pęcherzyki powietrza, które pędzelkiem "niszczyłam". Na szczęście po wyschnięciu, bąbelków nie wyszło zbyt wiele, a pojedyncze były na tyle małe, że top załatwił sprawę, ale jednak - rozczarowanie jest. Myślałam, że to może kwestia bazy, ale próbowałam też pomalować nim kawałek plastikowego wzornika - to samo, tak więc coś jest na rzeczy. Trwałość bardzo dobra u mnie, ale ja nie jestem dobrym wyznacznikiem... :)

Podoba Wam się?











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...