drewniana rzezba

drewniana rzezba
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 października 2021

Ogarnęło mnie......

                               .....lenistwo. 

I to totalne, tak totalne lenistwo, że nic mi się nie chce  robić. Siedzę i słucham starej płyty , o tej:


I po raz kolejny zachwycam się tekstami Mogielnickiego i Zeliszewskiego i  muzyką Romualda Lipko. I przykro mi, że już nic nie skomponuje.

A pogodę za oknem mam prześliczną, 16 stopni w cieniu, zero wiatru a słońce szaleje.  Słońce będzie podobno tu do niedzieli włącznie, potem już niestety słotna  jesień  zapuka do drzwi. A w Alpach już może spaść śnieg i zrobić się całkiem zimno. No ale ode mnie do Alp jest jednak  daleko.

Pracownicy budowlani w Niemczech  grożą strajkiem ogólnokrajowym - żądają podwyżki płac o 5,3 %,  zwiększenia kwot na pokrycie przejazdów do i z placów budowy  (niektórzy mają naprawdę daleko do swojego miejsca pracy), wyrównania płac pracowników  zatrudnionych na terenach  byłego NRD do poziomu  wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w krajach  związkowych. W budownictwie  zatrudnionych jest około 900 tysięcy pracowników. Poprzedni strajk "budowlańców" był w 2002 roku.

Niestety od  stycznia nowego roku 2022 wzrosną tu opłaty pocztowe na wszystkie listy i przesyłki. Poprzednia podwyżka taryf pocztowych była w 2019 roku. Chyba mnie to nie zrujnuje, zwykłych listów  nie piszę. No i szykują się też inne podwyżki.

Mamy tu temat tabu- czyli problem napływu nielegalnych imigrantów, który trwa od  lata tego roku- przybywają tu Mołdawianie i mieszkańcy Bliskiego Wschodu. Komentatorzy twierdzą, że  to jest jeden ze sposobów Białorusi by wymóc na UE by zniosła sankcje wobec Białorusi. Krytykowany jest niemiecki rząd, że się tą sprawą nie zajmuje i nie przejmuje i że nawet w czasie  akcji przedwyborczych nikt tego tematu nie poruszał. Nieomal pochwalono Polskę za to co robi w tej materii. A tu rząd nadal jest zajęty swymi narodzinami - czyli kto z kim się zwiąże i na jakich warunkach by utrzymać się u władzy.

No cóż, nic nie boli tak jak życie, choć pogodny weekend jeszcze przed nami.


czwartek, 2 września 2021

Na dobry początek dnia......

                                                ............jesienny blues:


Od rana dziś  świeci słońce i ponoć  szansa na deszcz sięga tylko 2%.

Od dziś, aż do 7 b.m. trwa strajk maszynistów na Kolei Niemieckiej. No  fajnie, nigdzie się wszak nie wybieram. Pieniądze  będą  zwracać lub będzie  można wykorzystać zakupione  bilety w późniejszym terminie.

Poza tym  Senat zmienił  "zasady covidowe". Oprócz siedmiodniowej  zachorowalności na covid-19  istnieje też "siedmiodniowa średnia hospitalizacji". Jeśli 4 osoby na 100 000 mieszkańców znajdą się w szpitalu z powodu zachorowania na cowid-19 to jest to pierwszy poziom ostrzegawczy. Jeśli z tego powodu liczba hospitalizowanych z powodu wzrośnie do 8 osób - będzie to  drugi poziom ostrzegawczy. Niestety osoba podająca tę wiadomość nie sprecyzowała   jakie będą związane  restrykcje z powodu przekroczenia owych poziomów.

A w najbliższą sobotę kluby berlińskie otwierają swe podwoje dla osób w pełni zaszczepionych i ozdrowieńców. Reszta niech stoi pod  drzwiami i marzy by wejść. Tak naprawdę to mi ta wiadomość wisi i powiewa nawet na słabym wiaterku, bo  od bardzo wielu lat nie bywam w klubach - jakoś z tego dziwnie szybko wyrosłam.

Pan premier Bawarii stwierdził, że dzieci w jego landzie mają chodzić do szkoły niezależnie od tego czy pandemia jest czy jej nie ma. Po prostu będą chodzić w szkole w maseczkach. No i zobaczymy jakie będą tego skutki. Jak na razie ustalono, że w razie  zachorowań w szkole lub w przedszkolu, dla najbliższych osób kontaktowych kwarantanna zostanie skrócona z 14 do 5 dni.  Obecnie 1050 uczniów ma pozytywny wynik testów na koronawirusa covid-19, a 3886 przebywa na kwarantannie.

A od jutra we Włoszech wchodzi obowiązek posiadania przepustki Covid -19  ( Green Pass)  przez  wszystkich  pracowników szkół. Green Pas  jest wystawiany na podstawie pełnego szczepienia, wyleczenia lub ujemnego testu na obecność wirusa covid-19 z ostatnich 48 godzin.

I z innej półki - jeśli macie niezapłacone mandaty za wykroczenia drogowe w Niemczech to uważajcie, bo niemiecka "drogówka" ostatnio bardzo się uaktywniła i jeśli Was zatrzyma na drodze to zaraz  sprawdzi, czy aby nie macie nie uregulowanych  płatności wobec niej i będziecie musieli od  ręki zapłacić lub - poznać  jak wygląda niemieckie więzienie.

No to szerokiej drogi!

 A na zrelaksowanie i koncentrację Mozart jest lepszy niż  blues.


niedziela, 22 sierpnia 2021

INFO

 ..... Starszy miał dziś drugie szczepienie p. covidowe.  Zalecenie - przez  dwa tygodnie ma  zakaz uprawiania jakichkolwiek sportów i należy go bacznie obserwować, bo po drugim szczepieniu  w Niemczech wystąpiły wśród dzieci   12-17 lat, szczepionych  szczepionką Pfizer-Biontech, 24 przypadki zapalenia mięśnia  sercowego. 22 przypadki wystąpiły u chłopców, dziewczynki zachorowały tylko dwie. 

Ale lekarze ze Stałej Komisji do Spraw Szczepień są zdania, że pomimo tego lepiej dziecko  zaszczepić niż nie szczepić, bo zapalenie  mięśnia sercowego u dzieci ma zawsze lekki przebieg, łatwo się to leczy,  nie ma powikłań, a niestety po przebytym  covidzie pozostaje trwale uszkodzona tkanka płucna.

Poza tym teraz choruje coraz więcej młodych ludzi, zwłaszcza  w przedziale  wiekowym 16 - 35 lat.

 Coś jakby nieco z deszczu pod rynnę, a Młody zmartwiony, że przez dwa tygodnie nie będzie brał udziału w zajęciach sportowych. 

Miałam dziś prześliczne opady deszczu - nie dość, że intensywnie  lało  to krople deszczu były  olbrzymie, ale nie był to grad. 

W związku z powyższym skończyłam drugi tom trylogii Folletta "Świat bez końca". Jest to dalsza historia tomu pierwszego, tocząca się 200 lat później. No to teraz  poczytam tom III, "Słup ognia" czyli o paleniu czarownic, bo palenie czarownic podobno szło Anglikom śpiewająco.   Dobrze się tego Folletta czyta. I - co ważniejsze - nim oddał do druku całą  trylogię konsultował jej treść z profesorami historii. 


A do posłuchania dziś:


Miłego dla Was;)

      

piątek, 20 sierpnia 2021

Uwaga, uwaga nadchodzi......

                                              .......czwarta fala pandemii.

Aż się zastanawiam czy będę potrafiła bez  niej żyć. Jak podał  berliński Instytut  Chorób Zakaźnych  już się zaczyna czwarta  fala.

W ciągu ostatniego tygodnia odsetek pozytywnych próbek w testach PCR w  laboratoriach wzrósł z 4 do 6 procent. Dane te są oparte na wykonanych ponad pół miliona testów, wykonanych w 200 laboratoriach. Najwięcej nowych zachorowań wykrywa się obecnie u ludzi młodych.

Rośnie też siedmiodniowy wskaźnik zakażeń, tydzień temu wnosił 30,1 a w piątek rano już 44,2. W ciągu ostatnich 24 godzin  w całych Niemczech  zmarło z powodu  tej infekcji 13 osób. Może to i nie jest wiele, ale za każdym zgonem kryje się czyjeś cierpienie i ból z poniesionej straty.

A tak nawiasem- tym wszystkim, którzy twierdzą, że pandemii nie ma, bo nikt ze znajomych i rodziny nie  zachorował i nie zmarł chcę przypomnieć, że  gdy dżuma wędrowała w XIV wieku przez Europę to nie  wszyscy chorowali a i przypadki wyzdrowień się  zdarzały. Tyle tylko, że wtedy ci chorzy i zmarli byli widoczni, bo zalegali na ulicach i placach, jako że szpitale były tylko i wyłącznie w nielicznych opactwach.  I też nikt nie zdawał sobie sprawy, że to choroba zakaźna - wg licznych była po prostu karą boską za popełnione grzechy. Co prawda nie była to jak covid-19 choroba wirusowa ale bakteryjna, lecz nie da się ukryć, że "kosiła"nieźle i trwała  długo, jeszcze na  początku XIX wieku były jej ofiary, co prawda już nieliczne, ale jednak były.

Jeśli ktoś z Was wierzył, że poluzowanie i wyjazdy wakacyjne nie spowodują wzrostu zachorowań, to jak widzicie, bardzo się mylił.

I dobrze, że się od maseczki nie odzwyczaiłam - bo w Szwecji obowiązywały maseczki i dystans pomiędzy ludźmi. Maseczki w pomieszczeniach  zamkniętych, dystans nawet na przestrzeni otwartej.

Mamy XXI wiek i z przykrością muszę powiedzieć, że poziom intelektualny wielu osób niewiele się różni od tamtego, królującego w XIV wieku.

A na weekend trochę inna niż ostatnio muzyka:



Miłego weekendu Wam życzę;)

sobota, 14 sierpnia 2021

Ale za to sobota......

                            .........sobota będzie dla nas.

Możecie mnie znielubić, bo napstrykałam  nieco zdjęć, ale dziś zafundowaliśmy sobie  rejs kanałami Berlina, na  linii zachód-wschód-zachód. Rejs zaczął się o godzinie 19,00 i zakończył  przed 22,00. Pokonywaliśmy w sumie 3 śluzy, dwie w drodze na  wschód i jedną z powrotem.

 Nie był to mój pierwszy rejs, ale poprzedni był już kilka lat wcześniej i to w pełni dnia i w upale. Ten był o wiele milszy, bo już po upale i mieliśmy miejsca na dziobie stateczku.

Warunkiem wejścia na pokład było świadectwo pełnego szczepienia lub negatywny test na covidowego wirusa. Maseczki tylko w salonie pod pokładem i w kolejce do sprawdzenia kodu szczepienia lub kodu testu.

A Berlin od strony  wody  prezentuje się tak:

Nadrzeczne bulwary  żyją, zawsze  ciepłą porą są pełne ludzi












A poniżej prawie jak w Wenecji - w sensie  budynki z fundamentami  w wodzie:










Zdjęcia można powiększyć klikając w nie kursorem.

Ciekawa jestem co wymyślą na jutro.

A do posłuchania dziś dla odmiany  tanga- nie da się ukryć, że moje ulubione:


 


Miłej niedzieli wszystkim życzę!!!


czwartek, 12 sierpnia 2021

O niczym.........

                      ...........czyli niemal jak zawsze.

Czytam trylogię niejakiego pana Folletta.  Jako osoba nieco opóźniona w rozwoju nie wiedziałam, że gość pisał powieści nie tylko sensacyjne ale i historyczne. Czytam aktualnie "Filary Ziemi", część III. Nie powiem, że z wypiekami na twarzy, nie mniej  z zaciekawieniem, ponieważ moja znajomość historii Anglii sprowadza się głównie do  biografii królowej Elżbiety I, Marii Stuart, Henryka VIII. Czytałam ich biografie no i oczywiście oglądałam filmy. 

Poza tym od poniedziałku  zaczynam rehabilitację.  Jak na razie rehabilituję sobie  zaropiałe (nie mam pojęcia od czego) migdały. Już ze dwa dni chodzę jak śnięta, śpię po 12 godzin i wstaję nadal śpiąca, poza tym mam wrażenie, że  coś mi się przyczepiło do gardła no i wreszcie dziś obejrzałam je, w nadziei, że  usunę to coś co mi w gardle przeszkadza. Niestety zrobię to tylko wtedy jeśli  sama sobie wytnę  migdały, ale tak zdolna to ja nie jestem. Dawno nie miałam tak paskudnie zaropiałych migdałów. Ale do lekarza nie pójdę, bo nie chcę antybiotyków.  Mamlę  Neoangin (czemu to takie cholernie  gorzkie?) i co godzinę płuczę  gardło.W charakterze kolacji skonsumuję czosnek z miodem, z reguły mi to pomaga.

Chłopcy  zaczęli nowy rok szkolny, starszy poszedł do IX klasy swego gimnazjum,  czyli rozpoczął poziom liceum,  a młodszy do pierwszej klasy innego niż starszy gimnazjum, czyli tak jakby poszedł do V klasy szkoły podstawowej, ale o rozszerzonym profilu. Gdy dojdzie do klasy IX to naukę będzie miał w języku francuskim.  Francuskiego to uczył się już w swojej podstawówce, tyle  że niezbyt intensywnie. Jest bardzo dumny z tego, że jest w gimnazjum, z jego szkoły podstawowej zaledwie troje uczniów dopuszczono do tego gimnazjum. Śmiejemy się z córką, bo z tej trójki to jeden chłopiec jest Rosjaninem, nasz z mieszanego małżeństwa polsko niemieckiego  i chyba tylko ten trzeci jest narodowości niemieckiej, ale nie wykluczam, że to jest dziewczynka a nie chłopiec.   Z młodszym trudno mi się  dogadać, nigdy nie był dwujęzycznie hodowany. Poza tym ciekawa jestem jak długo pochodzą normalnie do szkoły. No bo wiecie - covid-19 to bajka, a ludzie chorują nie wiadomo na co i po co, chyba  na złość państwu a umierają bo albo im się życie  znudziło, albo z miłości do świata, który jest przeludniony, więc trzeba  go nieco "odludnić". Tyle tylko, że teraz chorują również młodzi, nie tylko staruszkowie.

Starszy wszystko rozumie co do niego mówię po polsku, tyle, że nie mówi  w tym języku, wystarcza mu wrażeń gdy mówi po angielsku i francusku no i oczywiście po niemiecku. Szwedzki też nieco obaj  opanowali, wszak przez pół roku byli w szwedzkiej szkole. Co prawda lekcje były prowadzone po angielsku, bo szkoła była tzw. "międzynarodowa". Ale  szwedzkiego też tam uczyli.Tak na wszelki wypadek gdy chcemy z córką porozmawiać o czymś co niekoniecznie powinno wpaść w uszy dzieci - piszemy maile.

Oczywiście Starszy znów urósł i teraz  córka musi mu kupować już dżinsy męskie w rozmiarze "S". I  są w talii za obszerne, bo młody chudy jak szczapa i trzeba w talię wszywać szeroką gumę. "Stópka" też odpowiednio duża do wzrostu i już odpadają  buty dziecięco-młodzieżowe- to już męska rozmiarówka a co za tym idzie i cena wyższa. Gdy starszy zrobi  maturę będzie miał 16 lat, nadal jest najmłodszy w swojej i równoległej klasie.  Ale już przynajmniej nie najniższy;), co go bardzo ucieszyło.

Ciekawa jestem co przyniosą wybory do niemieckiego parlamentu. Podobno  spada poparcie dla   CDU, a wzrasta dla SPD. Prawdę mówiąc jestem średnio zainteresowana tym, kto wygra. Jedyne co mnie interesuje, to żeby Polska nie wyleciała na własne życzenie z UE i żebym nie musiała ubiegać się o  azyl lub szukać sobie niemieckiego męża. Bo na to to wcale nie mam ochoty. 

Dzisiejszej nocy, najlepiej już po godzinie 24 będzie można oglądać Perseidy. Wyjdźcie  na dwór, skierujcie swój wzrok na północno- wschodnie niebo i czekajcie na spadające gwiazdy. Nie zapomnijcie przy tej okazji pomyśleć jakiegoś życzenia-  spełni się ???

A z muzyki - dziś taka muzyka- lekka łatwa  i przyjemna.


Miłego dla Was  Wszystkich!



sobota, 24 października 2020

Trochę muzyki......

..................................zapewne nikomu nie zaszkodzi.


 



Miłego weekendu  Wszystkim!!!

Post  scriptum:

Torlin mnie natchnął i dodaję arię Królowej Nocy w wykonaniu Daiany Damrau oraz  z tej samej opery  arie w wykonaniu Nicolasa Teste,    prywatnie męża  Diany Damrau.

Oboje mają niezwykłą, ekstremalną  skalę głosów- ona sopran koloraturowy, on  bas- baryton.




środa, 21 października 2020

Pada..........

.....................więc czekam aż przestanie . I słucham niejakiego Mozarta:




Bo Mozart jest dobry na wszystko. Nawet na  zły humor i zupełnie nieciekawe wiadomości  covidowe.

Moje  jesienno-zimowe pelargonie są w pełnym rozkwicie, nawet latem nie wyglądały tak imponująco.


Na ogół pelargonie kupujemy w maju w postaci gotowych sadzonek, ale ja w lutym posadzę do ziemi nasiona swoich pelargonii, które, mam nadzieję, wykiełkują i będą pięknie rosły. A wyglądają tak:

Pierwszy raz w  życiu widzę nasiona pelargonii- bardzo mi się podobają.

Dbajcie o siebie, starajcie  się unikać skupisk ludzkich, ten wirus jest wyjątkowo wredny, powoduje znacznie większe szkody w organizmach niż "zwykła" grypa.

U osób, które przechorowały covid , podczas badania echokardiografem stwierdzają lekarze w większym lub mniejszym stopniu uszkodzenie mięśnia serca, podobne do uszkodzeń po przebytym zawale  serca.

Miłego dla Was;)



niedziela, 27 września 2020

Arash Safaian

Chcę Wam dziś przedstawić niezwykłego człowieka :  to niemiecko - irański kompozytor, urodzony w 1981 roku w Teheranie Arash Safaian, jest synem irańskiego malarza i  rzeźbiarza Ali Akbar Safaiana.

Od najmłodszych lat uczył się muzyki, poza tym ogromnie dużo rysował i malował, co w 17 roku  jego życia zaowocowało nagrodą Bawarskiego Biennale Sztuki Młodzieży. Po ukończeniu szkoły studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Norymberdze, a po jej ukończeniu rozpoczął studia kompozytorskie na Uniwersytecie Muzyki i Teatrologii w Monachium. W 2010 roku założył Zespół Muzyki Współczesnej i Sztuk Wizualnych.

Komponuje  muzykę do filmów, do różnych przedstawień, skomponował również mini operę. Zastanawiał się  jaką muzykę komponowali by tak wielcy muzycy jak Bach czy też  Beethoven, gdyby  żyli dziś. I w ramach tych rozmyślań powstały kompozycje, które Wam dziś przedstawiam:




I jak się Wam te kompozycje Arasha  Safaiana podobają? Moi  wnukowie mają już zakupione na Amazonie płyty z jego kompozycjami i b. chętnie tej muzyki słuchają. Dziś i ja  chętnie jej posłuchałam.



 

piątek, 18 września 2020

Piątek, znowu

 Podobno dziś od świtu  w całej Unii Europejskiej będzie prowadzona akcja kaskadowego pomiaru szybkości z jaką jeżdżą użytkownicy dróg. Na  określonym, a znanym tylko policji odcinku drogi, będzie po kilka z rzędu patroli mierzących prędkość. I podobno będą bardzo wysokie mandaty za przekraczanie dozwolonej prędkości. No cóż, zapewne się policja europejska nieźle dziś obłowi. 

No a skoro piątek to coś do obejrzenia i posłuchania  na weekend.  Mam zamiar obejrzeć i posłuchać niejakiego pana Verdiego:




 

Nie każdy lubi operę , ale wiele  z nas chętnie pojechałoby w jakieś egzotyczne miejsce, np. śladami malarza , a więc Paul Gauguin i jego malarstwo:


A może wolicie Paryż i jego wielce rozrywkowe miejsca?


A na dodatek mam jeszcze blues:


Miłego, pogodnego weekendu Wam życzę.

I nie dajcie się złapać na którejś z dróg, Polska  jeszcze wciąż jest w UE, więc i u Was mogą być te kontrole kaskadowe.  

P.S. 

Oglądajcie i słuchajcie na YT.



wtorek, 15 września 2020

I znów muzyka......

 ......rozrywkowa  zresztą.

Dziś- kojący głos Elli Fitzgerald solo


i w duecie z Louisem:


Wczoraj dopiero uzmysłowiłam sobie jak bardzo dawno tego wszystkiego nie słuchałam.Mam cichą nadzieją, że się Wam też to spodoba.

A wiecie, że Ella jeden jedyny raz koncertowała w Polsce? To było strasznie, strasznie dawno, w 1965 roku. Koncert był w Warszawie, w Sali Kongresowej.

poniedziałek, 14 września 2020

Poniedziałek z........

 ........muzyką  mojej młodości, czyli z orkiestrą Billy Vaughn'a. 

Był amerykańskim piosenkarzem i multi instrumentalistą, prowadził  zespół The Hilltroppers. Ur. się w 1919 r, zmarł w 1991r.


Mam zapewnione 4 godziny muzyki, z którą łączą  mnie różne wspomnienia.

piątek, 11 września 2020

Muzyka na weekend

Wreszcie internet u mnie pozbył się czkawki i mogłam coś wybrać na You Tube. 

Tym razem posłuchamy pięknych głosów. Znalazłam dwa świeżutkie nagrania z Opery Berlińskiej:



 

oraz  koncert 2 Cellos z amfiteatru w Puli, koncert w deszczu, ale wszyscy wytrwali




 

I jak zwykle słuchajcie i oglądajcie na You Tube