Wszędzie zaroiło się od serduszek i amorków- znaczy się niedługo Walentynki;) Z tej okazji przygotowałam bardzo proste zdobienie z użyciem mocno maltretowanego przeze mnie ostatnio lakieru Essie Muchi Muchi.
Jako baza posłużył mi wspomniany wyżej Muchi Muchi, a konkretnie trzy cieniutkie warstwy (dwie grubsze też dadzą radę). Serduszka namalowałam lakierem Penny Talk również od Essie- to przepiękny odcień różowego złota i myślę że fajnie się komponuje z delikatnym, pudrowym różem. Całość pokryłam topem Seche Vite. Et voila! :D Prosto, z umiarem- tak jak ostatnio lubię najbardziej:)
Jeśli chodzi o Muchi Muchi, jestem totalnie zachwycona tym lakierem. Ogólnie jak ktoś lubi takie delikatne, mleczne odcienie to wie że bywają one baaardzo problematyczne. Ten lakier jest inny. Ma fantastyczną formułę- rozprowadza się bajecznie, bez smug. Konsystencja idealna, nie rozlewa się, nie ciągnie. Jestem mile zaskoczona, tym bardziej że Essie nigdy nie należały do moich ulubieńców;P
Mam nadzieję że Wam się podoba:)