Rzęsy czarniejsze niż węgiel! Intensywnie wydłużający i pogrubiający tusz nadaje spojrzeniu niezwykłej głębi. Dwustronna szczoteczka pozwoli Ci stworzyć niewiarygodne rzęsy. Krótkie włoski otaczają tuszem rzęsy, podnoszą je i dodają im objętości. Długie - wydłużają i rozczesują. Zawartość czarnych węgielnych pigmentów w formule Wonderlash gwarantuję rzęsom nieporównywalną barwę głębokiej czerni.
Do gustu od początku bardzo przypadła mi cieniutka i fikuśna szczoteczka. Jestem zwolenniczką małych silikonowych aplikatorów gdyż tuszując rzęsy zawsze staram się złapać je u nasady co w przypadku większych szczoteczek często kończy się pobrudzeniem powieki.
Maskarą można ładnie i mocno podkreślić oko, ale trzeba się przy tym trochę napracować co niekoniecznie jest zaletą gdy przykładowo śpieszymy się do wyjścia. Problem był tez przy intensywnych wieczorowych makijażach, w których nie obejdzie się bez mocno zaznaczonych rzęs- okazywało się bowiem, że wytuszowanie ich zajmowało 1/3 czasu całego makijażu :/. Natomiast niewątpliwą zaletą był przy tym fakt, że podczas nakładania kolejnej warstwy rzęsy dalej były ładnie rozdzielone :).
W opakowaniu znajduje się 8 ml produktu co w moim przypadku wystarczyło na około 1,5 miesiąca używania.
Cena zależy oczywiście od aktualnej promocji w katalogu, ja zapłaciłam za niego niecałe 20 zł.
Reasumując: raczej nie skuszę się na niego ponownie- kosmetyk ma więcej minusów niż plusów
Oczywiście prezentacje moich rzęs bez żadnej maskary dla porównania:
Pozdrawiam :*
AKTUALIZACJA 21.05.21012:
W tej chwili ponownie jest w moim posiadaniu tej maskary. Dowiedziałam się, że powinno się ją aplikować w szczególny sposób- najpierw używamy krótkiej części szczoteczki która pogrubia, następnie długich włosów które wydłużają i rozczesują rzęsy. Efekt na rzęsach jest totalnie inny od tego prezentowanego powyżej i teraz już rozumiem o co chodziło Wam w komentarzach. Dziś również i ja dołączam do grona osób zadowolonych z tego tuszu :D.