Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rock me baby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rock me baby. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 stycznia 2012

Virtual- test cieni do powiek

Do testowania tych cieni zabierałam się jak przysłowiowy pies do jeża, a wszystko przez siostrzaną firmę JOKO- z ich cieniami miałam bardzo niemiłe doświadczenia i bałam się, że sytuacja może się i tym razem powtórzyć. Ale słowo się rzekło- podjęłam się tego zadania, więc muszę go wykonać :D

Cienie są bardzo delikatne, satynowe w dotyku. Do tego są bardzo miękkie co może skutkować osypywaniem się podczas aplikacji. Pigmentacja jest średnia- raczej polecałabym je osobom lubiącym delikatne makijaże, lub osobom szukającym czegoś subtelnego na dzień. Nie jestem za bardzo zadowolona z opakowania matowego duetu- miałam go w ręce może 5 razy, a napis jest już niemalże niewidoczny. 


Oto jaki makijaż zmalowałam przy użyciu 3 wskazanych powyżej kolorów. Całość wykonana jest na bazie Hean. Cień szary znalazł się na powiece ruchomej. W załamanie nałożyłam matowy brąz i roztarłam go do góry różem.
Liner złoty to nowość w mojej kosmetyczce- pochodzi z firmy Essence z serii Circus Circus.



Tak mój makijaż wyglądał po pracy, parę godzin później. Muszę przyznać, że jestem zadowolona z tego efektu, wprawdzie cienie co nieco zbledły- szczególnie ten, który był na powiece ruchomej, ale tego nie mam im za złe. Najważniejsze, że nic się nie zwałkowało.
Zdjęcia niestety wykonywane były w kiepskim oświetleniu, kolory są więc przekłamane :/


Podsumowując: cienie Virtual zdały egzamin!!!  

Macie? Lubicie? Polecacie inne serie? Będę wdzięczna za Wasze opinie :D
Pozdrawiam :*

piątek, 11 listopada 2011

Virtual- trochę nowości i zapowiedź przyszłych recenzji

Zapraszam Was dziś na małą prezentację nowych kosmetyków które otrzymałam od firmy Virtual KLIK do przetestowania.
W tym poście chciałabym tylko pokrótce opisać te produkty i ewentualnie moje pierwsze spostrzeżenia, na szerszą recenzję przyjdzie czas :)


Cienie z serii Rock me baby 137 i 138.
Wg producenta są to jedwabiste w dotyku brokatowo-perłowe cienie o intensywnych kolorach.
Cienie faktycznie są bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. Podoba mi się również wzór który był sprasowany na wierzchu, aż żal było ruszać :). Jeszcze ich nie nakładałam na powieki.

137                               138

Podwójny cień DUO Mat 049 z dodatkiem rubinu.
Wg producenta jest to kosmetyk o aksamitnie miękkiej konsystencji pozostawiający na powiece powłokę nasyconego koloru.
W tym przypadku również zgodzę się z tym, że cień jest bardzo delikatny w dotyku. Również tego kosmetyku jeszcze nie testowałam na powiekach.


Rozświetlająco-brązujący puder do twarzy i dekoltu z dodatkiem drobinek brokatu z serii Rock me baby 140.
Wg producenta jest to idealny kosmetyk do konturowania twarzy jak również rozświetlania jej wybranych partii. Występuje w 2 wersjach kolorystycznych.
Ja niestety od początku nie stałam się fanka tego kosmetyku- jest pomarańczowo złoty, więc nie odpowiada mojej tonacji skóry. Szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego wiele produktów tego typu zawiera aż tyle pomarańczowego pigmentu- zdecydowana większość osób nie lubi i unika wręcz tego koloru w bronzerze gdyż taka "opalenizna" jest bardzo nienaturalna...
Wydaje mi się, że produkt ten mógłby się spodobać osobom o ciepłej karnacji do używania w miejsce różu czy nawet delikatnie w miejsce rozświetlacza.
Kosmetyk tylko tknęłam w jednym "rogu" żeby zrobić Wam prezentacje koloru, pewnie powędruje w przyszłości do Was.


Rozświetlający puder sypki z drobinami brokatu z serii Rock me baby 142.
Występuje w dwóch ciepłych odcieniach złota. Wg producenta nadaje efekt skóry mieniącej się złotymi refleksami, można go używać na twarz jak również na ciało.
Pierwsza rzecz która wręcz rzuca się w oczy to moim zdaniem bardzo nieudane opakowanie- kosmetyk o konsystencji sypkiej powinien mieć moim zdaniem pudełeczko, które ładnie utrzyma zawartość w środku. Tymczasem nawet na zdjęciach widać, że mimo faktu, że produkt jest jeszcze oryginalnie zamknięty zawartość już wysypuje się na zewnątrz, przyznam się, że aż boję się odkleić folię zabezpieczającą z sitka...


Błyszczyk do ust z serii Rock me baby 146
W kolekcji znajdują się 4 delikatne odcienie pasujące do makijaży wieczorowych jak również dziennych. Błyszczyki zawierają olej winogronowy oraz olej jojoba które mają pielęgnować dodatkowo usta.
Moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, błyszczyk ładnie prezentuje się na ustach oraz ma przyjemny, słodki zapach na stronie producenta opisany jako Tutti Frutti.


Tusz do rzęs Movie Star wydłużająco-podkręcający.
Producent zapewnia nas, że dzięki smukłej, wyprofilowanej szczoteczce perfekcyjnie zaaplikujemy kosmetyk na rzęsy powodując, że staną się one niesamowicie długie i uwodzicielko podkręcone.
Maskary użyłam raptem dwa, może trzy razy i przyznaję, że mnie pozytywnie zaskoczyła. Naprawdę bardzo ładnie podkręca moje rzęsy więc faktycznie wydawały się one dłuższe. Ja zawsze wybierając tusz idę w objętość, której w tym przypadku mi brakowało  ale oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie mogę wymagać od tego kosmetyku pogrubienia.


Nie pokazuję Wam zbliżeń lakieru gdyż wolałabym go zaprezentować  na paznokciach.

Jeżeli macie swoje zdanie na temat prezentowanych tu produktów to chętnie je poznam, dajcie mi tez znać który kosmetyk zainteresował Was najbardziej :)

Pozdrawiam :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...