Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont starego domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont starego domu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 stycznia 2022

plany na 2022 rok

Nowy rok, stary remont. Możemy się irytować tym, że tyle jeszcze pracy przed nami, że pełno jeszcze niedokończonych kątów i wszystko wlecze się w nieskończoność... Ale jak patrzę na te stare zdjęcia, stan od którego zaczynaliśmy to naprawdę jestem dumna. A ile się nauczyliśmy!

W planie na ten rok jest wyremontowanie łazienki i przedpokoju. Moim zadaniem będzie doprowadzenie werandy do porządku (zaolejowanie podłogi i pomalowanie sufitu), a także dopracowanie jednej ściany w sypialni.

Prace w łazience już trwają. Paweł montuje stelaże pod płyty, szukamy płytek, które spodobają się nam obojgu.




poniedziałek, 25 października 2021

drzwi przesuwne

W chatce robi się coraz bardziej przytulnie. Paweł sam zrobił drzwi (system przesuwny kupiliśmy na allegro), jestem mega zadowolona z efektu. Tymczasem ja w ramach robienia czegoś z niczego uplotłam półkę na kwiatki


wtorek, 6 kwietnia 2021

jak ten czas leci

     Jak ten czas leci... Jak to możliwe, że nie odzywałam się od stycznia! No cóż zmagamy się z pandemiczną codziennością. Uważamy na siebie i póki co udaje nam się unikać choroby. 

W chatce staramy się coś dłubać, poprawiać, zmieniać. Raczej nie szalejemy z wydawaniem pieniędzy, bo przez pandemię jest z finansami różnie. Wiem, że nie każdemu się podoba, ale przecież nie o to chodzi. To nie hotel a nasza ostoja i to my mamy czuć się tu dobrze. I czujemy. No i odkryłam, że lubię sprzątać (świat się kończy!!!)

Kuchnia się sprawdza rewelacyjnie. Jest łatwa w utrzymaniu czystości, pojemna, a blaty wystarczają na kulinarne szaleństwa. 

Przez ostatnie tygodnie najbardziej irytowała mnie nieskończona szafa, którą zawalaliśmy i ubraniami, i elektosprzętami. Nadal jest nieskończona, ale są już przesuwne drzwi!

Dzięki pomocy kolegi udało nam się przetransportować płyty, z której każda miała ponad 250x60 cm. Natomiast wydruki zleciłam w znakomitej mysłowickiej drukarni (fantastyczna obsługa i doskonała jakość druku) - BANER. Sam wydruk to za mało - z czasem mógłby się niszczyć, dlatego poprosiłam o wykończenie folii matowym laminatem. Wyszło cudownie. Boki drzwi zakończyliśmy aluminiowymi listwami. Szafa jeszcze nie jest gotowa, ale już mi się podoba!



Udało się kupić stół, który uwiódł mnie swoją praktycznością. Ma dwie składane części, a także 6 pojemnych szuflad. Na razie stoi na środku, ale kiedy zrobi się ciepło i nasze życie będzie się toczyło na werandzie, stół złożę i przesunę na bok, żeby nie zawadzał


Numerek na dom oczywiście własnej roboty :)


Pelargonie przetrzymały zimę i czekają na prawdziwą, ciepłą wiosnę.


Życzę Wam wszystkim zdrowia! Trzymajcie się ciepło!

wtorek, 12 stycznia 2021

co nowego w nowym roku

Kuchnia powoli staje się kuchnią. Po dziwnych perypetiach związanych z kupnem i przetransportowaniem mebli (składanie to już bajka), zaczynam się cieszyć z tej normalności jaką dają półki, zwyczajna płyta elektryczna i piekarnik. Ależ będę szaleć kulinarnie!!!

Co do kuchni... Zdecydowaliśmy się na meble modułowe z Ikei ze względu na drewniane fronty (chcieliśmy zachować wiejski charakter wnętrza), do tego przekonała mnie 25-letnia gwarancja. Wielu znajomych chwali też trwałość mebli kuchennych z Ikei.  Złożyliśmy je sami, co pozwoliło zaoszczędzić kilkaset zł, a z drugiej strony ani mnie, ani tym bardziej  Pawłowi nie straszna jest wkrętarka. Przy innych pracach, które wykonaliśmy sami (choćby klejenie płytek), składanie mebli to była świetna zabawa.

Dziś wrzucę tylko kiepskie zdjęcia z telefonu, następnym razem postaram się o lepsze :)

Trzymajcie się ciepło i zdrowo!!!



 

Stolik, który zrobiłam sama :)



poniedziałek, 16 listopada 2020

remont - niekończąca się historia

W końcu robimy podłogę. Miło pożegnać się w widokiem wylewki i ciągłym pyłem. Ostatnie dni spędziliśmy na kolanach klejąc deski i płytki. O ile z deskami nie było źle, to kładzenie płytek okazało się cholernie stresujące. Po raz kolejny ze zrozumieniem pomyślałam o pijących fachowcach.

W końcu powiesiliśmy lampę mojego autorstwa. Idąc za ciosem, pomyślałam, że fajnie byłoby zrobić samodzielnie stolik kawowy (chęci większe niż umiejętności)

Fotki z komórki




 

poniedziałek, 20 lipca 2020

Chałupka utonęła w kwiatach. Jest pięknie.
Wewnątrz małe sukcesy takie jak zrobienie oświetlenia i  wyprowadzenie pionów, poziomów i kąta prostego w miejscu, gdzie będzie aneks kuchenny. Projekt mebli gotowy - rozważamy różne opcje - ikea lub mniejsze lub większe firmy, decyzji jeszcze nie ma.

Tak na chwilę obecną wygląda sypialnia. Przy tej ilości komarów moskitiera to najważniejszy element wyposażenia.
Dekoracja ścienna wykonana przeze mnie.




Główne oświetlenie w salonie. Po obejrzenia miliona lamp, postawiłam na minimalizm. Oprawki i kabel w oplocie kupiony na allegro. Koszt niewielki, a wygląda świetnie


Podwórko


Rabaty w rozkwicie




Paweł i ogródek warzywno-kwietny




"Przedogródek"







Rabata w cieniu




poniedziałek, 29 czerwca 2020

czerwcowe prace remontowo-ogródkowe

Wczoraj usłyszałam, że wleczemy się z remontem, ale jestem zadowolona z ostatnich postępów. Z pomocą kolegów zrobiliśmy wylewkę w salonie (no może własny wkład w tym temacie przeceniam, bo tylko karmiłam chłopaków). Pracujemy też nad ostatnią warstwą tynku glinianego a do tego ogarniamy rabaty, ogród warzywny i szklarnię. Także wszystko toczy się własnym tempem :)




migawki z ogrodu....








część ogrodu warzywniaka...