Odkryciem kulinarnym tego roku okazała się dynia makaronowa. Mimo suszy w naszym ogródku pojawiło się kilka niewielkich dyń, na których od kilku tygodni eksperymentuję.
Dynia ma delikatny i lekko mdławy smak, ale polecam do wydrążonej połówki nałożyć dowolne składniki, gęsty sos lub farsz, które mają intensywny smak. Sprawiły się ser feta, pomidory i aromatyczne zioła. Pełna dowolność!
Tym razem przygotowałam zupełnie niedietetyczną wersję z wędzonym boczkiem, czerwoną soczewicą, cebulką, pomidorami z puszki i żółtym serem. No mniej więcej, bo wrzucałam, co mi wpadło w ręce :P
Efekt okazał się świetny.
Z praktycznych porad - dynię piekę 50-60 min. w temperaturze 200 stopni C. Na dno formy wlewam odrobinę wody, żeby dynia nie przypaliła się od spodu, a przez połowę czasu pieczenia dynie przykrywam folią aluminiową, żeby nie spalić góry.
Upieczony miąższ dyni łatwo się rozwarstwia tworząc "makaron" podobny do takiego używanego do rosołu. Jest to fajny pomysł dla rodziców, których dzieci nie lubią warzyw
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysł na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysł na obiad. Pokaż wszystkie posty
sobota, 10 sierpnia 2013
piątek, 9 sierpnia 2013
obiad z azjatycką nutą
Składniki:
- pierś z kurczaka - pokroić w cienkie paski
- 3 marchewki - posiekać w drobne paseczki (ja używam do tego skrobaczki do warzyw)
- 1 cebula - pokroić w piórka
- papryka - tym razem użyłam zielonej
- odrobina świeżego imbiru (zetrzeć na tarce) - można użyć suszony, ale smak już będzie inny
- puszka pędów bambusa
- 2-3 ząbki czosnku
- sos sojowy do smaku - kilka łyżek (polecam KIKKOMAN, który nie zawiera tych wszystkich sztucznych chemicznych dodatków)
- przyprawy: kolendra, papryka ostra, gałka muszkatołowa, ewentualnie sól, ale uwaga, bo sos sojowy jest słony)
Rozgrzać patelnię lub wok z niewielką ilością oleju, wrzucić mięso i smażyć do mementu aż mięso przestanie być surowe. Dodać marchewkę, cebulę, i paprykę. Podlać odrobiną wody (lub soku pomidorowego, który dodatkowo wzbogaci smak), żeby nic się nie przypaliło, ale też żeby "nie pływało". Ciągle mieszać. Temperatura patelni powinna być cały czas wysoka - warzywa mają pozostać lekko twardawe lecz nie surowe. Dodać pozostałe składniki - pędy bambusa, imbir, zmiażdżony czosnek, sos sojowy i przyprawy i jeszcze przez kilka minut smażyć wciąż mieszając. Podawać z ryżem.
- pierś z kurczaka - pokroić w cienkie paski
- 3 marchewki - posiekać w drobne paseczki (ja używam do tego skrobaczki do warzyw)
- 1 cebula - pokroić w piórka
- papryka - tym razem użyłam zielonej
- odrobina świeżego imbiru (zetrzeć na tarce) - można użyć suszony, ale smak już będzie inny
- puszka pędów bambusa
- 2-3 ząbki czosnku
- sos sojowy do smaku - kilka łyżek (polecam KIKKOMAN, który nie zawiera tych wszystkich sztucznych chemicznych dodatków)
- przyprawy: kolendra, papryka ostra, gałka muszkatołowa, ewentualnie sól, ale uwaga, bo sos sojowy jest słony)
Rozgrzać patelnię lub wok z niewielką ilością oleju, wrzucić mięso i smażyć do mementu aż mięso przestanie być surowe. Dodać marchewkę, cebulę, i paprykę. Podlać odrobiną wody (lub soku pomidorowego, który dodatkowo wzbogaci smak), żeby nic się nie przypaliło, ale też żeby "nie pływało". Ciągle mieszać. Temperatura patelni powinna być cały czas wysoka - warzywa mają pozostać lekko twardawe lecz nie surowe. Dodać pozostałe składniki - pędy bambusa, imbir, zmiażdżony czosnek, sos sojowy i przyprawy i jeszcze przez kilka minut smażyć wciąż mieszając. Podawać z ryżem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)