Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 kwietnia 2025
poniedziałek, 6 listopada 2023
wtorek, 14 grudnia 2021
wtorek, 19 stycznia 2021
zimowe wędrówki
Korzystamy z uroków zimy. Z dobrymi butami i ciepłą kurtką nie straszne mrozy i śniegi. Cudowny zastrzyk pozytywnej energii. Podczas długiego spaceru kolejny raz trafiliśmy na zastawione sidła - jeśli trafię kiedyś na tego człowieka to mu nogi z ... powyrywam.
niedziela, 10 września 2017
wrześniowe grzybobranie
Into the forest I go to lose my mind and find my soul
Cały tydzień myślałam tylko o tym, żeby znaleźć się w lesie. I nie chodzi tylko o możliwość zbierania grzybów, ale zapach, mech pod stopami i wszytko to co w lesie jest tak cudowne
poniedziałek, 26 września 2016
drzwi / kufer
Ostatnio rozpływam się w zachwytach.
Odebraliśmy zamówione u wujka Pawła drzwi na strych. Sądziliśmy, że będą to zwykłe drzwiczki na "zetkę", a wujek zrobił nam niespodziankę w postaci cudownych, rustykalnych, bardzo solidnych drzwi. Zaznaczę, że wujek nie jest stolarzem.
Zabieram się za odnawianie wielkiego kufra, który był na wyposażeniu chatki (poprzedni właściciel przechowywał w nim zborze). Od sąsiadów wiem, że był tu też drugi kufer - ponoć przepiękny, bardzo ozdobny, ale został sprzedany. Owszem, ten jest zniszczony, ale myślałam, że będzie gorzej. Zawiasy i okucia trzeba wymienić, ale sama konstrukcja jest solidna, drewno twarde, dziurek po robaczkach nie jest tak dużo. Oczyma wyobraźni już widzę, jaki będzie piękny.
Kilka fotek z leśnych wędrówek... Kocham poranne mgły i girlandy pajęczyn...
Winobluszcz na ogrodzeniu zaczyna się przebarwiać zwiastując nadejście jesieni...
Odebraliśmy zamówione u wujka Pawła drzwi na strych. Sądziliśmy, że będą to zwykłe drzwiczki na "zetkę", a wujek zrobił nam niespodziankę w postaci cudownych, rustykalnych, bardzo solidnych drzwi. Zaznaczę, że wujek nie jest stolarzem.
Zabieram się za odnawianie wielkiego kufra, który był na wyposażeniu chatki (poprzedni właściciel przechowywał w nim zborze). Od sąsiadów wiem, że był tu też drugi kufer - ponoć przepiękny, bardzo ozdobny, ale został sprzedany. Owszem, ten jest zniszczony, ale myślałam, że będzie gorzej. Zawiasy i okucia trzeba wymienić, ale sama konstrukcja jest solidna, drewno twarde, dziurek po robaczkach nie jest tak dużo. Oczyma wyobraźni już widzę, jaki będzie piękny.
Kilka fotek z leśnych wędrówek... Kocham poranne mgły i girlandy pajęczyn...
Winobluszcz na ogrodzeniu zaczyna się przebarwiać zwiastując nadejście jesieni...
wtorek, 19 sierpnia 2014
na grzyby
I kolejny w weekend w dobrym towarzystwie! Tym razem odwiedzili nas Agnieszka i Wojtek. Mam nadzieję, że też miło wspominają to spotkanie, mimo pewnych niedogodności np. myszek, które jak na złość wprowadziły się do domu akurat teraz... Za to goście mogli sami znaleźć jedzenie w lesie - ot taka atrakcja :P
wtorek, 21 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)